23-04-2021, 08:53
"Tam"? W sensie na amazonie? Czy w ogóle 4K w tym wydaniu zawiera jedynie wersję kinową?
W każdym razie, nie przeszkadza mi to w ogóle. Pierwszy raz GBU oglądałem w wersji 161-minutowej (rip pierwszego wydania DVD) i uważam ją za lepszą od 179-minutowej z 2003 roku. Nowe sceny teoretycznie są spoko, ale dużo nie wnoszą do tego i tak dość długiego filmu z typowym dla Leone tempem + mają dekoncentrujące post-synchrony znacznie starszych Clinta Eastwooda i Eli Wallacha. IMHO lepiej wypadną jako bonusy w sekcji delated scenes.
W każdym razie, nie przeszkadza mi to w ogóle. Pierwszy raz GBU oglądałem w wersji 161-minutowej (rip pierwszego wydania DVD) i uważam ją za lepszą od 179-minutowej z 2003 roku. Nowe sceny teoretycznie są spoko, ale dużo nie wnoszą do tego i tak dość długiego filmu z typowym dla Leone tempem + mają dekoncentrujące post-synchrony znacznie starszych Clinta Eastwooda i Eli Wallacha. IMHO lepiej wypadną jako bonusy w sekcji delated scenes.
