Wydanie UHD dodane do Filmoskopu. Film można kupić poprzez DVDmax w cenie 199,99 zł.
Dziś przeczytałem kolejną dobrą informację na temat GBU w 4K. Wydanie Kino Lorber z 2017 roku nieźle zjechano za "nieprawdziwą wersję kinową". Chodziło o to, że w Dobrym, złym i brzydkim kilkukrotnie dokonano zmian na przestrzeni lat - przy wydaniu VHS brakowało jednego ujęcia, później przy LaserDisc jeszcze coś ruszono, aż w końcu w 1998 film trafił na DVD, gdzie znowu nieznacznie różnił się od VHS/LD. Gdy Kino Lorber ogłosiło, że wydadzą GBU zarówno w wersji 179-minutowej oraz "oryginalnej wersji kinowej", wielu liczyło na prawdziwy Theatrical Cut z 1967 roku i nawet pewien fan pisał do nich w tej sprawie, oferując pomoc w razie wątpliwości, co w filmie powinno się znaleźć, a czego być nie powinno (drogą mailową przesłał im wszelkie wskazówki). Dystrybutor nieładnie się wypiął na jego sugestie i swoją "wersję kinową" bazował jeden do jednego na wydaniu DVD z 1998 roku + zmienił któreś logo, z czym wiązały się jakieś kontrowersje (nie znam szczegółów).
Poniżej video przedstawiające różnice, które IMO są detalami do wyłapania wyłącznie przez największych fanów znających film z kina i VHSów (brakuje jednego ujęcia, jest o 6 za dużo, a część zostało nieznacznie przyciętych, lub wydłużonych o kilka-kilkanaście klatek): VHS vs. DVD z 1998
Tym razem życzenia fanów zostały wysłuchane. W wydaniu 4K poprawiono nie tylko kolory, nowa 162-minutowa wersja kinowa jest prawdopodobnie najbliższą temu, jak film wyglądał w 1967 roku pod względem montażu! Wycięto te ujęcia, których w niej nie było, przywrócono to, czego w 2017 brakowało, poprawiono przyciemnienie, a nawet (podobno) przywrócono odkręcane przejście między ujęciami na Tuco na szubienicy.
Te zmiany nie były mi do szczęścia potrzebne, bo film poznałem w kiepskiej jakości DVDripie wydania z 1998 roku. Miło jednak wiedzieć, że dystrybutor słucha fanów i że najnowsze wydanie będzie najbliższe wersji kinowej, czyli montażowi zatwierdzonemu przez Sergio Leone przed niemal 55-laty.
Dziś przeczytałem kolejną dobrą informację na temat GBU w 4K. Wydanie Kino Lorber z 2017 roku nieźle zjechano za "nieprawdziwą wersję kinową". Chodziło o to, że w Dobrym, złym i brzydkim kilkukrotnie dokonano zmian na przestrzeni lat - przy wydaniu VHS brakowało jednego ujęcia, później przy LaserDisc jeszcze coś ruszono, aż w końcu w 1998 film trafił na DVD, gdzie znowu nieznacznie różnił się od VHS/LD. Gdy Kino Lorber ogłosiło, że wydadzą GBU zarówno w wersji 179-minutowej oraz "oryginalnej wersji kinowej", wielu liczyło na prawdziwy Theatrical Cut z 1967 roku i nawet pewien fan pisał do nich w tej sprawie, oferując pomoc w razie wątpliwości, co w filmie powinno się znaleźć, a czego być nie powinno (drogą mailową przesłał im wszelkie wskazówki). Dystrybutor nieładnie się wypiął na jego sugestie i swoją "wersję kinową" bazował jeden do jednego na wydaniu DVD z 1998 roku + zmienił któreś logo, z czym wiązały się jakieś kontrowersje (nie znam szczegółów).
Poniżej video przedstawiające różnice, które IMO są detalami do wyłapania wyłącznie przez największych fanów znających film z kina i VHSów (brakuje jednego ujęcia, jest o 6 za dużo, a część zostało nieznacznie przyciętych, lub wydłużonych o kilka-kilkanaście klatek): VHS vs. DVD z 1998
Tym razem życzenia fanów zostały wysłuchane. W wydaniu 4K poprawiono nie tylko kolory, nowa 162-minutowa wersja kinowa jest prawdopodobnie najbliższą temu, jak film wyglądał w 1967 roku pod względem montażu! Wycięto te ujęcia, których w niej nie było, przywrócono to, czego w 2017 brakowało, poprawiono przyciemnienie, a nawet (podobno) przywrócono odkręcane przejście między ujęciami na Tuco na szubienicy.

Te zmiany nie były mi do szczęścia potrzebne, bo film poznałem w kiepskiej jakości DVDripie wydania z 1998 roku. Miło jednak wiedzieć, że dystrybutor słucha fanów i że najnowsze wydanie będzie najbliższe wersji kinowej, czyli montażowi zatwierdzonemu przez Sergio Leone przed niemal 55-laty.
