Pearlzfan napisał:
W Polsce mocne obostrzenia (niektóre nonsensowne to trzeba przyznać), w Japonii, w kraju z 4krotnie większą populacją niż nasza, nic nie pozamykane jak u nas, knajpy otwarte, …
I tu pełna zgoda. Jeśli ktoś się boi niech siedzi w domu albo używa maski z filtrem.
Dlaczego tak rzadko nagłaśniają skok samobójstw o 30%? Ludzie, w tym upadli przedsiębiorcy, tego wszystkiego nie wytrzymują. Więcej szkody niż pozytywnych rezultatów...
Podczas corocznych epidemii wirusowych zawsze unikam osób kichających / kaszlących, bo kiedyś ktoś mnie zaraził. Ale nie histeryzuję. Żyję normalnie zapadając na choroby infekcyjne średnio co 14 lat (specjalnie to wyliczyłem). Nikt nikomu nie zabrania spożywania suplementów czy dbania o siebie w ogóle. Oooo, właśnie kończy mi się limit na ślepienie w komputer (przeznaczam na to jakąś godzinę dziennie) i idę na świeże powietrze. Bez maski.
EDIT:
Wolfman, co ciekawe, leki oraz suplementy na cały ten syf dostępne są bez recepty. Weźmy choćby wit. D3. Badania potwierdziły, że odpowiednie nią „nasączenie” chroni nie tylko przed grypą, ale też przed koronką.
W Polsce mocne obostrzenia (niektóre nonsensowne to trzeba przyznać), w Japonii, w kraju z 4krotnie większą populacją niż nasza, nic nie pozamykane jak u nas, knajpy otwarte, …
I tu pełna zgoda. Jeśli ktoś się boi niech siedzi w domu albo używa maski z filtrem.
Dlaczego tak rzadko nagłaśniają skok samobójstw o 30%? Ludzie, w tym upadli przedsiębiorcy, tego wszystkiego nie wytrzymują. Więcej szkody niż pozytywnych rezultatów...
Podczas corocznych epidemii wirusowych zawsze unikam osób kichających / kaszlących, bo kiedyś ktoś mnie zaraził. Ale nie histeryzuję. Żyję normalnie zapadając na choroby infekcyjne średnio co 14 lat (specjalnie to wyliczyłem). Nikt nikomu nie zabrania spożywania suplementów czy dbania o siebie w ogóle. Oooo, właśnie kończy mi się limit na ślepienie w komputer (przeznaczam na to jakąś godzinę dziennie) i idę na świeże powietrze. Bez maski.
EDIT:
Wolfman, co ciekawe, leki oraz suplementy na cały ten syf dostępne są bez recepty. Weźmy choćby wit. D3. Badania potwierdziły, że odpowiednie nią „nasączenie” chroni nie tylko przed grypą, ale też przed koronką.
„Ja paryskimi perfumami się nie perfumuję... Ja jeden wiem co tej ziemi jest potrzebne”.
