12-05-2021, 19:31
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-05-2021, 19:49 przez Nie_zbieram_ale_lubie.)
(12-05-2021, 08:04)misfit napisał(a): Piszesz o szczepionki ? Zaszczepionych przeciw covid jest już pewnie koło miliarda osób (jeśli nie więcej), jak to antyszczepionkowcy piszą: "królików doświadczalnych". Są strony, które prowadzą statystyki na temat przypadków śmiertelnych czy ciężkich odczynów poszczepiennych - można sobie wyliczyć rachunek prawdopodobieństwa wystąpienia obu tych rzeczy.
Wychodzi z tego, że jest większe prawdopodobieństwo na bycie zabitym przez meteoryt niż w wyniku szczepienia. Następnie wylicz sobie jakie jest prawdopodobieństwo śmierci lub powikłań po złapaniu covida. Osobiście nie muszę niczego czytać, na własne oczy widzę, że to covid jest niebezpieczny nawet dla zdrowych 30-40 latków.
Co do kóz, itd. to nie trzeba szczepionki aby druga połowa obudziła się rano obok osła
(11-05-2021, 12:04)sebas napisał(a):(08-05-2021, 13:28)Mierzwiak napisał(a): Mam tylko nadzieję że poza forum też są takimi chojrakami i w przypadku zachorowania i konieczności hospitalizacji pozostaną konsekwentni i odmówią leczeniaObawiam się, że będzie dokładnie odwrotnie.
Tego typu osób, które na serio uważają, że szczepionka jest groźniejsza od samego covida jest całkiem sporo więc niechybnie na jesień czeka nas kolejna fala - tym razem dominować będzie niezaszczepiona dzieciarnia oraz antyszczepionkowcy. Pewnie znowu nasza służba zdrowia będzie zatkana i osoby z innymi schorzeniami będą miały znacznie utrudniony dostęp do lekarza.
Tutaj chodzą mi po głowie radykalne pomysły i uważam, że hospitalizowani w wyniku covida antyszczepionkowcy powinni później otrzymać sowity rachuneczek za leczenie. Oczywiście wiązałoby się to ze zmianą konstytucji, ale zdecydowanie jestem na tak.
(12-05-2021, 09:08)Gieferg napisał(a): Jak wyżej.
(11-05-2021, 20:05)Gieferg napisał(a): Pandemia jak dotąd nijak mi nie przeszkadza w tym, żeby spotykać się ludźmi, imprezować, chodzić po górach itp, więc troska zbyteczna
Misfit . Ciekawa logika. Zważywszy że zarażenie się wirusem jest przypadkiem losowym, co proponujesz w kwestii leczenia ofiar wypadków drogowych, czyli osób które świadomie używają transportu samochodowego, dróg, badz przestrzeni wokół dróg, narażając się na wypadek i jego następstwa. Nie wiem, czy zdajesz sobie sprawe z tego, że w wielu krajach, statystyki za rok 2020, a więc w roku, w którym nie było szczepionek, pokazują przewagę hospitalizowanych ofiar i zgonow spowodowanych wypadkami drogowymi, aniżeli Covidem. Z punktu widzenia polskich danych może wydawać Ci sie to dziwne, ale za zdziwieniem powinoo paść pytanie dlaczego tak się stało, skoro mieliście w Polsce akcję informacyjną, wprowadzono stosowne zasady higieniczne, czy lockdowny? Pierwsza odpowiedż, która przychodzi na myśl, to odpiwedzialne zachowanie wsród populacji, badź jego brak, tak jak w przypadku zacytowanego Kolegi, który chełpi się tym, że spotykał się towarzysko i imprezował, kiedy taka aktywność jest nie tylko oczywistym powodem rozprzestrzeniania się wirusa, ale gdzieniegdzie oficjalnie zakazana, pod grożbą kary mandatu, grzywny, badź więzienia. O metce granny killera juz nie wspominając.
Pandemiczna psychoza zaburza zdolność krytycznego myślenia. Pamiętam kiedy w ubieglym roku, podczas pierwszego irlandzkiego lockdownu, moja sąsiadka, kobieta twardo stąpająca po ziemi, matka trójki dzieci, zawodowo pielęgniarka, świadoma skali zachorowań i przemęczenia i bezsilnosci pracowników slużby zdrowia, na każdą informację pojawiającej się w osiedlowej NeighbourhoodWatchGroup o dzieciach bawiących się na podwórku, reagowała tak samo - "Dzwoń po policje!" Po czasie doszła do wniosków, czym jest ten wirus i że nie zniknie on magicznie, dzięki 1, 2, czy kolejnych szczepionkach, ale że musimy się nauczyć z nim żyć. W kolejnym lockdownie jej dzieci już bawiły się na dworze. Pomimo tego, że państwo, czy prawcodawca ustala zasady mające na celu ograniczenie rozprzestrzeniania sie wirusa, na nas wszystkich spoczywa odpowiedzialność za trzymanie go w ryzach, Jednak ta odpowiedzialnośc nie jest ważniejsza od odpowiedzialności za nasze własne zdrowie i zycie i nikt nie ma prawa wymagać, czy zmuszac drugiej osoby, aby przyjęła specyfik o nieznanym, badź szkodliwym wpływie na jej zdrowie. Jeżeli Ty, mądry i dojrzały człowiek, wychowany na chrześcijańskich korzeniach i egalitaryźmie oświeconej kultury europejskiej, hołdujący codzień krytycznemu myśleniu, optujesz za państwem, które będzie dywersyfikować swoich obywateli na podstawie, kondycji zdrowotnej, czy przekonań i odmawiać im choćby części należnych praw i usług socjalnych, których zapewnienie jest istotą istnienia tego państwa, to najwyraźniej diabłu, który wymysłił to wszystko, udał się trick, aby podzielić i przeciwstawić sobie masy ludzkie wzdłuż wyimaginowanej osi. Problemem nie są Ci, którzy nie mogą, lub nie chcą przyjąć szczepionek, ale to, że szczepionek jest za mało, choć gdyby uruchomić wszystkie dostępne obecnie moce produkcyjne mogłoby być ich wystarczająco dużo, aby zaszczepić cały świat.
Rozumiem, że wiekszośc populacji stroni od polityki, a reszta, w przeważającej części jej nie rozumie. Mało kto też ma historyczną wiedzę w zakresie ekonomii, czy choćby podstaw samej ekonomii, ponieważ jest ona nieobecna w programach powszechnego szkolnictwa. Nie zamierzam, też nikomu wypominać krótkiej pamięci o tym, że już próbowano wcielić scenariusz światowej pandemii, przy okazji ostatniego kryzysu finansowego, ani różnych ciekawych wzmianek i doniesień na temat spodziewanej pandemii, publikowanych w miedzyczasie. Można przymknąć oko na to, iz inicjujacy pandemie szczep wirusa nie został wyizolowany jako występujący w przyrodzie, a sciślej mowiąc jest on hybryda, pochodząca od najmniej 3 różnych rzędów ssaków, które mie mają ze soba niewiele do czynienia.
Naukowcy wskazują na wysokie prawdopodobieństwo tego, iż wirus powstał w labolatrorium, natomiast fakt jego wzmożonej transmisyjnosci wobec pozostałych wirusów SARS i fakty prowadzonych badań "gain of function", jednoznacznie sugerują chęć zastosowania go jako broni. Wiadomo, że jeśli są ludzie, którzy zlecają i prowadzą badania na bronią bakteriologiczną, znajdą się też ludzie gotowi jej użyć. Tam gdzie są działania, są też motywy oraz cele do osiagniecia. Ale zapomnijmy o nich, bo przecież takie rzeczy zdarzają sie jedynie w pracy śledczych. Jak wiadomo zawodowi śledczy maja zawsze racje, a reszta to oszołomstwo.
Przyjmijmy propagandową wersję, jakolwiekby ona się zmieniała. Wińmy nietoperze, pangoliny, CCP, turystów, rząd, sąsiada, niezaszczepionych i tak jak kiedyś, dojdziemy do konkluzji że "Żydzi roznoszą tyfus". Warto jednak sobie uświadomić to, że wszyscy będziemy mogli stać się "Żydami" przy pomocy jednego klikniecia myszką, a życie będzie sie skupiać woół tego aby udowodnić, że tak nie jest. I nie mam na myśli wyłacznie nosicielstwa, tego, badz jakiegokolwiek innego wirusa, ale też to, czy będziemy posłusznymi obywatelami, zyjącymi wg standardów wyznaczonych przez rzadzących dla grupy, do której nas zaszeregują, bez prawa do krytyki, czy obywatelskiego protestu.
Dziwie się ludziom inteligentnym, którzy wkładaja tyle enegrii na utarczki z myślącymi inaczej, na konfrontację, na wprowadzenie nowego podziału, na znalezienie sobie "innych" , czy wyrażane postulaty odebrania tym "innym" praw, które są nam wszystkim wspólne, a być może wykłuczenie "innych" z zycia społecznego.
To nie jest jeden czy 2 głosy tutaj, to sie dzieje wszędzie od roku. Po prostu Wy jesteście troche opóznieni. Być może przebudzenie też przyjdzie do Was z opóźnieniem.


