Przedmówca napisał:
Po prostu Wy jesteście troche opóznieni. Być może przebudzenie też przyjdzie do Was z opóźnieniem.
Nie, „przebudzenie” nie nastąpi. Tak było i będzie. Widzę, że kolega jest zorientowany w regułach ekonomii, zatem nieobca zapewne jest mu Zasada Pareta 80 / 20. Śmiało można ją odnieść do panującej od wieków sytuacji. Nieco parafrazując zagaję: 20% procent populacji zarządza resztą ludności. Mentalnie jesteśmy nadal w czasach (choćby) kultury egipskiej. Kwestię perfekcyjnie zilustrował Jerzy Kawalerowicz w filmie „Faraon” (1966). Garstka ludzi „przebudzonych” manipulowała poddanymi korzystając ze swojego wykształcenia oraz ówczesnej wiedzy naukowej. Scena z zaćmieniem słońca pasuje do obecnej sytuacji idealnie (jeśli chciałbyś zrozumieć co mam na myśli). Z kolei jeden ze współczesnych mentorów powiedział coś w stylu: Ciemny lud to kupi.
Fakt, chodziło o inne czasy, ale jednak nam bliskie.
Zgodnie ze współczesną i obowiązującą od stosunkowo niedawna definicją panuje na świecie epidemia - to dla jasności. OK, jednak ile osób postrzega ją przez pryzmat: ekonomii, psychologii / psychiatrii, socjologii, prawa (konstytucyjnego), polityki, zdrowego rozsądku, logiki, sztuki manipulacji oraz reklamy itd.? Wysłuchaj może w rozpoznawalnej telewizji cyklu pt.: Dlaczego się szczepisz? Ręce opadają.
„Udzielam” się tylko na tym forum, ale i tu widuję zawężone podejście do różnych kwestii. Z punktu widzenia neurologii można mówić o określonej budowie mózgu (patrz książki prof. Jerzego Vetulaniego). Problem nie polega na wykształceniu tudzież inteligencji (nawet emocjonalnej). Po prostu z jakiegoś powodu musi obowiązywać zasada Pareta.
Z całą pewnością istnieją ludzie niezauważający, że coś nie jest halo. Nic z tym nie zrobisz…
Po prostu Wy jesteście troche opóznieni. Być może przebudzenie też przyjdzie do Was z opóźnieniem.
Nie, „przebudzenie” nie nastąpi. Tak było i będzie. Widzę, że kolega jest zorientowany w regułach ekonomii, zatem nieobca zapewne jest mu Zasada Pareta 80 / 20. Śmiało można ją odnieść do panującej od wieków sytuacji. Nieco parafrazując zagaję: 20% procent populacji zarządza resztą ludności. Mentalnie jesteśmy nadal w czasach (choćby) kultury egipskiej. Kwestię perfekcyjnie zilustrował Jerzy Kawalerowicz w filmie „Faraon” (1966). Garstka ludzi „przebudzonych” manipulowała poddanymi korzystając ze swojego wykształcenia oraz ówczesnej wiedzy naukowej. Scena z zaćmieniem słońca pasuje do obecnej sytuacji idealnie (jeśli chciałbyś zrozumieć co mam na myśli). Z kolei jeden ze współczesnych mentorów powiedział coś w stylu: Ciemny lud to kupi.
Fakt, chodziło o inne czasy, ale jednak nam bliskie.Zgodnie ze współczesną i obowiązującą od stosunkowo niedawna definicją panuje na świecie epidemia - to dla jasności. OK, jednak ile osób postrzega ją przez pryzmat: ekonomii, psychologii / psychiatrii, socjologii, prawa (konstytucyjnego), polityki, zdrowego rozsądku, logiki, sztuki manipulacji oraz reklamy itd.? Wysłuchaj może w rozpoznawalnej telewizji cyklu pt.: Dlaczego się szczepisz? Ręce opadają.
„Udzielam” się tylko na tym forum, ale i tu widuję zawężone podejście do różnych kwestii. Z punktu widzenia neurologii można mówić o określonej budowie mózgu (patrz książki prof. Jerzego Vetulaniego). Problem nie polega na wykształceniu tudzież inteligencji (nawet emocjonalnej). Po prostu z jakiegoś powodu musi obowiązywać zasada Pareta.
Z całą pewnością istnieją ludzie niezauważający, że coś nie jest halo. Nic z tym nie zrobisz…
„Ja paryskimi perfumami się nie perfumuję... Ja jeden wiem co tej ziemi jest potrzebne”.
