28-05-2021, 19:37
(28-05-2021, 18:47)misfit napisał(a): Możesz mi przypomnieć dlaczego zamknęli szpitale ? One chyba były puste, nie ?
No narodowy zapchany raczej nie był nigdy, a miał być. Zamknęli zwykłe, bo covid. Zamknęli onkologię ostatnio również, bo covid. Serio mam Ci przypominać każde idiotyzmy z każdego dnia minionych tygodni i miesięcy? Zresztą nawet mi się nie chce, bo ile razy można to samo powtarzać.
Cytat:I jak wytłumaczysz tę górkę pomiędzy 11 a 16 tygodniem ? Co się wtedy wydarzyło, jeśli to nie covid ?
Stary, covid jest od ponad roku (a nawet niecałych dwóch, bo był już w Europie na długo przed "pacjentem zero"), więc zwalanie na niego każdej górki, to takie trochę bezpiecznie wytłumaczenie ("o, ludzie umierają - to pewnie covid"). Poza tym nie, covid sam w sobie nie jest przyczyną śmierci, bo to wirus, który osłabia poszczególne rejony organizmu, ale nie na tyle silny, żeby je zabić - nie można umrzeć na wirusa, można na skutek jego działań osłabiających organizm - dokładnie tak jak w przypadku grypy czy czegokolwiek innego (głównie chorób układu oddechowego). A tam się jakoś nie wpisuje przyczyny zgonu: grypa, tylko na przykład: zawał, niewydolność płuc, cokolwiek na co de facto człowiek umarł, ewentualnie "powikłania po grypie". W przypadku covida natomiast wystarczy, że pacjent ma w organizmie ślady wirusa i dają "covid". I bam - tak się kreuje pandemię oraz stan rzeczy większy niż faktycznie jest. Zresztą przypominam raz jeszcze, że od samego początku to było zapowiadane jako nowa choroba sezonowa - dokładnie tak jak z grypą jest, a więc wzrost zachorowań na wiosnę i na jesieni w konkretnym przedziale czasowym. A decyduje o tym bardzo dużo czynników - w przypadku covida głównie brak leczenia, osłabiona odporność po roku spędzonym w domu, w masce i w towarzystwie alkoholu do ciapciania wszystkiego wokól czy masa chorób cywilizacyjnych, pobudzanych dodatkowo przez kreowany w mediach i rządach stres, panikę i strach, etc. itd. I od kwarantanny, gdzie pozostawieni sami sobie ludzie przez 2 tygodnie słabną, a potem zdziwienie, że czują się gorzej i siup pod respirator typa (gdzie jest to absolutna ostateczność i z reguły, przy osłabieniu płuc, pewna śmierć). I czek za covidową służbę zgarnięty.
Cytat:Pewnie chowają w trumnach kukły i dostają kasę za to aby siedzieli cicho, a za żałobników robią opłacani aktorzy.
Ach tak, absolutna odpowiedź na wszystko - spisek i heheszki. I nie bardzo wiem, co mają do tego grabarze, którzy odpowiadają za ostatni punkt programu pod względem czysto technicznym. Winić powinno się raczej tych odpowiadających za pierwszy względnie drugi punkt programu. Oraz foliarzy bezgranicznie zakochanych w maskach, bo najwyraźniej szczytem medycyny XXI wieku jest gwarantujący nieśmiertelność kawałek materiału, którym owija się własne drogi oddechowe, z negatywnym skutkiem dla tychże. Żeby to chociaż były maseczki dedykowane, z filtrami specjalistycznymi, ale nie - nasz dzielny premier zdrowa nie posiadający wykształcenia medycznego, nagle po roku srandemii wbił wszystkich w najzwyklejsze maseczki chirurgiczne, których nawet chirurdzy nie noszą poza salą operacyjną. xD
ode mnie EOT - te dyskusje męczą mnie już bardziej od samego covida
