Pochwalę się. Byłem w kinie na polskiej premierze i nawet pamiętam gdzie wówczas siedziałem. Jak to możliwe? Ano miałem ze swoją drugą połową stałe miejsce z boczku bo często podczas seansu popijaliśmy wino.
Z tym bobrem vel futrem (pomimo rozmiarów ekranu) było raczej tak, że dyskutowaną tu scenę postrzegano jako „marginalną” (?). Faktyczną uwagę przykuwała intryga. Natomiast kwestia big of a deal pojawiła się jakby później, gdy film wszedł do wypożyczalni video. Ale może ktoś to pamięta inaczej?
Z tym bobrem vel futrem (pomimo rozmiarów ekranu) było raczej tak, że dyskutowaną tu scenę postrzegano jako „marginalną” (?). Faktyczną uwagę przykuwała intryga. Natomiast kwestia big of a deal pojawiła się jakby później, gdy film wszedł do wypożyczalni video. Ale może ktoś to pamięta inaczej?
„Ja paryskimi perfumami się nie perfumuję... Ja jeden wiem co tej ziemi jest potrzebne”.
