Nie wiem co bierzesz, ale Final Cut na UHD wypada zdecydowanie najkorzystniej pod względem kolorków i przy okazji z najmniejszym tealem, zarówno w stosunku do BD jak i DVD.
Ale dyskusję o innych filmach radzę kontynuować w odpowiednich tematach.
Ogólnie te Wasze stawianie za jakiś wzór kolorystyczny archaicznego DVD czy VHS, czy oczekiwanie od niemal każdego filmu naturalnych kolorków (no chyba, że na DVD są nienaturalne to wtedy już jest ok), bo jak wiadomo o to chodzi w kinie (NOT!), to jest jak dla mnie jakiś ciągle powtarzany nieśmieszny żart.
No wg. tych wcześniej wklejanych screenów pikseloza z polskiego DVD jest dość konkretna, ale tutaj pewnie Nfsfan typowo użył jakiejś chorej jpgowej kompresji.
Tym niemniej to DVD jest ewidentnie przeostrzone i ogólnie jak dla mnie wygląda słabo, nawet jak na możliwości standardu.
Ale dyskusję o innych filmach radzę kontynuować w odpowiednich tematach.
Ogólnie te Wasze stawianie za jakiś wzór kolorystyczny archaicznego DVD czy VHS, czy oczekiwanie od niemal każdego filmu naturalnych kolorków (no chyba, że na DVD są nienaturalne to wtedy już jest ok), bo jak wiadomo o to chodzi w kinie (NOT!), to jest jak dla mnie jakiś ciągle powtarzany nieśmieszny żart.
(19-06-2021, 13:19)Mefisto napisał(a):(19-06-2021, 07:28)misfit napisał(a): Zdecydowanie mamy inną definicję słowa "nieźle".
No jeśli zamierzasz porównywać ze sobą formaty, to może. Wg mnie to DVD się po latach broni - wiadomo, że to DVD, więc nie ma mowy o żadnych referencjach, ale jak na tak przedpotopowe wydanko przynajmniej nie straszy pikselozą. Oczywiście na 80 calach i więcej już tak wesoło pewnie nie jest, ale na przeciętnym telewizorku nie jest to bynajmniej "oczu kąpiel"
No wg. tych wcześniej wklejanych screenów pikseloza z polskiego DVD jest dość konkretna, ale tutaj pewnie Nfsfan typowo użył jakiejś chorej jpgowej kompresji.
Tym niemniej to DVD jest ewidentnie przeostrzone i ogólnie jak dla mnie wygląda słabo, nawet jak na możliwości standardu.

