Na szczęście to tylko Twoja opinia, z którą nie muszę się zgadzać. A do Twojego plucia na mnie już się przyzwyczaiłem zapatrzony w siebie bufonie i megalomanie.
W/g Ciebie i Tobie podobnym, jedyna słuszna droga to wzięcie szprycy. Co tam powikłania i możliwość zejścia z tego świata, jakoś to potem będzie. I niczego więcej nie dostrzegacie, macie klapki na oczach, jesteście głusi na inne argumenty.
W/g Ciebie i Tobie podobnym, jedyna słuszna droga to wzięcie szprycy. Co tam powikłania i możliwość zejścia z tego świata, jakoś to potem będzie. I niczego więcej nie dostrzegacie, macie klapki na oczach, jesteście głusi na inne argumenty.
