Mierzwiak napisał:
Czyli w USA już setki / tysiące / miliony ludzi zmarły od szczepionek i zgłaszają to ich bliscy, a u nas zastraszeni / przekupieni lekarze biorący udział w spisku to ukrywają i nie zgłaszają, tak?
Ilu twoich zaszczepionych sąsiadów / współpracowników / znajomych / przyjaciół / członków rodziny już kopnęło w kalendarz z powodu szczepionki?
Choć wypowiedź kolegi nie była bezpośrednią reakcją na mój wpis, to jednak dotyczyła linku, który wkleiłem. Spokojnie. Wojenka zażegnana. Zjadłem wszystkie orzeszki.
Powtórzę, że zachęcałem do obejrzenie ponad dwu godzinnego materiału z posiedzenia parlamentarnego. Teraz nie pamiętam detali, ale w USA odnotowało w ostatnim okresie więcej odczynów poszczepiennych niż w ciągu minionych dwudziestu lat (wzięto na celownik wszelkiej maści szczepionki, w tym te na covid).
Oczywiście kwestią osobistą jest komu wierzyć. Niemniej jeśli ktoś ma jakiekolwiek wątpliwości, to ma do nich prawo.
Przypomnę - nie jestem antyszczepionkowcem. Choć sporo osób pytało mnie o zdanie w kwestiach dotyczących przyjęcia / nieprzyjęcia preparatu, to co zasady wstrzymywałem się od konkretnej odpowiedzi. Przecież można dojść do osobistych wniosków po analizach dostępnych materiałów.
Jeśli ktoś zagadywał mnie z jakiego powodu jestem wstrzemięźliwy , odpowiadałem: Najzwyczajniej w świecie nie odczuwam potrzeby przyjęcia preparatu.
Czyli w USA już setki / tysiące / miliony ludzi zmarły od szczepionek i zgłaszają to ich bliscy, a u nas zastraszeni / przekupieni lekarze biorący udział w spisku to ukrywają i nie zgłaszają, tak?
Ilu twoich zaszczepionych sąsiadów / współpracowników / znajomych / przyjaciół / członków rodziny już kopnęło w kalendarz z powodu szczepionki?
Choć wypowiedź kolegi nie była bezpośrednią reakcją na mój wpis, to jednak dotyczyła linku, który wkleiłem. Spokojnie. Wojenka zażegnana. Zjadłem wszystkie orzeszki.
Powtórzę, że zachęcałem do obejrzenie ponad dwu godzinnego materiału z posiedzenia parlamentarnego. Teraz nie pamiętam detali, ale w USA odnotowało w ostatnim okresie więcej odczynów poszczepiennych niż w ciągu minionych dwudziestu lat (wzięto na celownik wszelkiej maści szczepionki, w tym te na covid).
Oczywiście kwestią osobistą jest komu wierzyć. Niemniej jeśli ktoś ma jakiekolwiek wątpliwości, to ma do nich prawo.
Przypomnę - nie jestem antyszczepionkowcem. Choć sporo osób pytało mnie o zdanie w kwestiach dotyczących przyjęcia / nieprzyjęcia preparatu, to co zasady wstrzymywałem się od konkretnej odpowiedzi. Przecież można dojść do osobistych wniosków po analizach dostępnych materiałów.
Jeśli ktoś zagadywał mnie z jakiego powodu jestem wstrzemięźliwy , odpowiadałem: Najzwyczajniej w świecie nie odczuwam potrzeby przyjęcia preparatu.
„Ja paryskimi perfumami się nie perfumuję... Ja jeden wiem co tej ziemi jest potrzebne”.
