15-09-2021, 22:19
Nie wiem od czego to zależy. Raz dostaję powiadomienia, że ktoś kontynuuje wątek, innym razem nie (kłopot dotyczy także tematów filmowych). Oczywiście pamiętam o odhaczaniu odpowiednich opcji. No nic. Czas minął, stąd opóźniona reakcja.
MiKiK napisał:
Wszyscy którzy mnie znają bardzo dobrze wiedzą że cenie sobie szczerość nawet tą krytyczną. Możesz mi wierzy (albo i nie) znam sporo osób z tego forum i to one do mnie dzwoniły z przekonaniem iż mają "ubaw po pachy". Krótko mówiąc dla mnie to są wszyscy.
Jak najbardziej wszyscy, którzy do Ciebie dzwonili mogli mieć ubaw po pachy. Zatem sprawa wyjaśniona.
Na marginesie. Oczywiście nie należę do tego „podzbioru” forum i nawet jeśli tylko ja nie rozmawiałem z Tobą przez aparat to teraz widzę, że istnieją wszyscy oraz wszyscy.
Misfit napisał:
Moja mama kilka dni temu jechała pociągiem i była jedyną osobą z maseczką w przedziale - nawet konduktor nie zareagował.
Podczas wakacji też przemieszczałem się pociągami. Maseczki widywałem sporadycznie, prawie w ogóle. Na jednym z bardziej rozpoznawalnych dworców nawet ochrona nie miała tekstyliów choćby na brodzie. Identyczne spostrzeżenia odnotowałem w sklepach oraz innych przestrzeniach zamkniętych. Ludzie mają serdecznie dość tej maskarady. Wyniki około 170 badań nie wykazały spowolnienia rozprzestrzeniania się wirusa po zastosowaniu rzeczonych obostrzeń.
Obecnie nie ma w Polsce człowieka, który mógłby wymusić na kimkolwiek założenie maski, a tym bardziej usnąć kogoś za jej brak z przestrzeni publicznej.
Misfit napisał:
Ten Dziambor to ten sam, który po złapaniu koronki trafił do szpitala pod tlen blisko rok temu ?
Tak, to ta sama osoba, która nadal z dystansem podchodzi do problemu. To nie jest wirus, który zdziesiątkuje świat. Z innej beczki. Być może czeka nas epidemia nowotworów.
MiKiK napisał:
Wszyscy którzy mnie znają bardzo dobrze wiedzą że cenie sobie szczerość nawet tą krytyczną. Możesz mi wierzy (albo i nie) znam sporo osób z tego forum i to one do mnie dzwoniły z przekonaniem iż mają "ubaw po pachy". Krótko mówiąc dla mnie to są wszyscy.
Jak najbardziej wszyscy, którzy do Ciebie dzwonili mogli mieć ubaw po pachy. Zatem sprawa wyjaśniona.
Na marginesie. Oczywiście nie należę do tego „podzbioru” forum i nawet jeśli tylko ja nie rozmawiałem z Tobą przez aparat to teraz widzę, że istnieją wszyscy oraz wszyscy.
Misfit napisał:
Moja mama kilka dni temu jechała pociągiem i była jedyną osobą z maseczką w przedziale - nawet konduktor nie zareagował.
Podczas wakacji też przemieszczałem się pociągami. Maseczki widywałem sporadycznie, prawie w ogóle. Na jednym z bardziej rozpoznawalnych dworców nawet ochrona nie miała tekstyliów choćby na brodzie. Identyczne spostrzeżenia odnotowałem w sklepach oraz innych przestrzeniach zamkniętych. Ludzie mają serdecznie dość tej maskarady. Wyniki około 170 badań nie wykazały spowolnienia rozprzestrzeniania się wirusa po zastosowaniu rzeczonych obostrzeń.
Obecnie nie ma w Polsce człowieka, który mógłby wymusić na kimkolwiek założenie maski, a tym bardziej usnąć kogoś za jej brak z przestrzeni publicznej.
Misfit napisał:
Ten Dziambor to ten sam, który po złapaniu koronki trafił do szpitala pod tlen blisko rok temu ?
Tak, to ta sama osoba, która nadal z dystansem podchodzi do problemu. To nie jest wirus, który zdziesiątkuje świat. Z innej beczki. Być może czeka nas epidemia nowotworów.
„Ja paryskimi perfumami się nie perfumuję... Ja jeden wiem co tej ziemi jest potrzebne”.
