No nie do końca, bo na płycie DVD jest faktycznie Szołajski, a ostatni cytat tego się właśnie tyczy.
A że ktoś nie odróżnia lektorów i wierzy w to, co napisali w menu, to też nie znaczy, że w ogóle nie sprawdził.
W błąd wprowadza przede wszystkim wydawca, który sam nie wie co wrzuca na płyty. I to już jest żenada.
A że ktoś nie odróżnia lektorów i wierzy w to, co napisali w menu, to też nie znaczy, że w ogóle nie sprawdził.
W błąd wprowadza przede wszystkim wydawca, który sam nie wie co wrzuca na płyty. I to już jest żenada.
