10-01-2022, 21:03
The Dark Knight Rises
O ile poprzednie Batmany Nolana cechowała nienajlepsza jakoś obrazu na Blu-ray, tak do finału trylogii nie miałem większych zarzutów. Film obejrzałem na płycie gdy tylko trafił do sprzedaży i o ile mnie pamięć nie myliła, doskonale oddawał to, jak wyglądał w kinie IMAX, w którym oglądałem go po raz pierwszy. Scenom IMAX na BD nawet dziś wystawiłbym najwyższą ocenę, a całej reszcie, której wielokrotnie brakuje ostrości i wyrazistości, trudno mi coś zarzucić, bo w kinie nie wyglądało to wiele lepiej (to częsty problem filmów ze zmiennym aspect-ratio).
Wersję 4K kupiłem więc do kompletu, a nie z niezadowolenia wcześniej posiadaną. No i w przeciwieństwie do BD wersja 4K ma szereg problemów. Czernie ponownie nie są czerniami (choć to mniej występujące na przestrzeni całości i mniej dostrzegalne/odczuwalne niż w TDK), sceny IMAX są wykadrowane tak, że pokazują kilka % kadrów mniej niż na Blu-ray, pozostałe sceny są troszkę rozciągnięte w poziomie, przez co też pokazują trochę mniej (wydawały mi się dziwnie spłaszczone, ale może zwracałem na to uwagę przez bezpośrednie porównania screen-shotów w sieci), z kolorami też momentami pojawia się problem, który drażnił mnie już przy poprzedniku. W TDKR przeszkadzał mi jednak tylko chwilami, np. w scenach starć Batmana z Banem, gdzie na kostiumie bohatera i otoczeniu widziałem turkusowy nalot. W tym przypadku jednak wierzę, że mógł być to zamysł Nolana, bo nawet na oficjalnych materiałach marketingowych wyglądało to podobnie...
![[Obrazek: tdkr_plakat_ofic09.jpg]](https://www.batcave.com.pl/old/grafa/filmy/7/plakaty/tdkr_plakat_ofic09.jpg)
Poza tym, w jednym ujęciu było to dla mnie odczuwalne, aby w kolejnym wyglądało znacznie lepiej niż na BD (np. ostatnie ujęcie na Batmana przed wybuchem - twarz Bale'a w końcu wyglądała normalnie, a nie była przesadnie pomarańczowa). Nie zaliczyłbym więc kolorystyki na minus, bardziej na coś, co raz wypada lepiej, a raz gorzej = kwestia przyzwyczajenia.
Niemniej, mój werdykt jest taki, że nawet dla wyższej rozdzielczości i HDR, nawet dla scen które wyglądają znakomicie (a jest tu takich mnóstwo: prolog, przejęcie Gotham przez Bane'a, wypuszczanie przestępców z Blackgate, finałowy montaż) film nie jest wart ponownego zakupu (chyba że w bardzo niskiej cenie). Wolę "tylko" 1080p i starszy nośnik, ale widzieć więcej, w kolorystyce do której jestem przyzwyczajony, i przede wszystkim z czarnymi czerniami, a nie z mlekiem, które muszę na starcie sobie poprawić odpowiednim ustawieniem w tv. No i sceny 35mm nie zaliczają tu jakiejś drastycznej poprawy wartej odnotowania, przynajmniej ja nie potrafię sobie teraz przypomnieć choćby jednej wyróżniającej się sceny.
obraz Blu-ray: 4,5/5 | obraz Ultra HD: 4/5
Oglądałem trylogię bardziej pod kątem oceny jakość obrazu UHD, niż skupiając się na samych filmach, ale i tak mnie wciągnęły i emocjonowały. Matt Reeves i Rob Pattinson mają nie lada wyzwanie, bo nawet przebicie TDKR (któremu coraz więcej wybaczam i z każdą powtórką ogląda mi się go równie dobrze, o ile nie jeszcze lepiej) nie będzie łatwe. Obym miło się zaskoczył.
O ile poprzednie Batmany Nolana cechowała nienajlepsza jakoś obrazu na Blu-ray, tak do finału trylogii nie miałem większych zarzutów. Film obejrzałem na płycie gdy tylko trafił do sprzedaży i o ile mnie pamięć nie myliła, doskonale oddawał to, jak wyglądał w kinie IMAX, w którym oglądałem go po raz pierwszy. Scenom IMAX na BD nawet dziś wystawiłbym najwyższą ocenę, a całej reszcie, której wielokrotnie brakuje ostrości i wyrazistości, trudno mi coś zarzucić, bo w kinie nie wyglądało to wiele lepiej (to częsty problem filmów ze zmiennym aspect-ratio).
Wersję 4K kupiłem więc do kompletu, a nie z niezadowolenia wcześniej posiadaną. No i w przeciwieństwie do BD wersja 4K ma szereg problemów. Czernie ponownie nie są czerniami (choć to mniej występujące na przestrzeni całości i mniej dostrzegalne/odczuwalne niż w TDK), sceny IMAX są wykadrowane tak, że pokazują kilka % kadrów mniej niż na Blu-ray, pozostałe sceny są troszkę rozciągnięte w poziomie, przez co też pokazują trochę mniej (wydawały mi się dziwnie spłaszczone, ale może zwracałem na to uwagę przez bezpośrednie porównania screen-shotów w sieci), z kolorami też momentami pojawia się problem, który drażnił mnie już przy poprzedniku. W TDKR przeszkadzał mi jednak tylko chwilami, np. w scenach starć Batmana z Banem, gdzie na kostiumie bohatera i otoczeniu widziałem turkusowy nalot. W tym przypadku jednak wierzę, że mógł być to zamysł Nolana, bo nawet na oficjalnych materiałach marketingowych wyglądało to podobnie...
![[Obrazek: tdkr_plakat_ofic09.jpg]](https://www.batcave.com.pl/old/grafa/filmy/7/plakaty/tdkr_plakat_ofic09.jpg)
Poza tym, w jednym ujęciu było to dla mnie odczuwalne, aby w kolejnym wyglądało znacznie lepiej niż na BD (np. ostatnie ujęcie na Batmana przed wybuchem - twarz Bale'a w końcu wyglądała normalnie, a nie była przesadnie pomarańczowa). Nie zaliczyłbym więc kolorystyki na minus, bardziej na coś, co raz wypada lepiej, a raz gorzej = kwestia przyzwyczajenia.
Niemniej, mój werdykt jest taki, że nawet dla wyższej rozdzielczości i HDR, nawet dla scen które wyglądają znakomicie (a jest tu takich mnóstwo: prolog, przejęcie Gotham przez Bane'a, wypuszczanie przestępców z Blackgate, finałowy montaż) film nie jest wart ponownego zakupu (chyba że w bardzo niskiej cenie). Wolę "tylko" 1080p i starszy nośnik, ale widzieć więcej, w kolorystyce do której jestem przyzwyczajony, i przede wszystkim z czarnymi czerniami, a nie z mlekiem, które muszę na starcie sobie poprawić odpowiednim ustawieniem w tv. No i sceny 35mm nie zaliczają tu jakiejś drastycznej poprawy wartej odnotowania, przynajmniej ja nie potrafię sobie teraz przypomnieć choćby jednej wyróżniającej się sceny.
obraz Blu-ray: 4,5/5 | obraz Ultra HD: 4/5
Oglądałem trylogię bardziej pod kątem oceny jakość obrazu UHD, niż skupiając się na samych filmach, ale i tak mnie wciągnęły i emocjonowały. Matt Reeves i Rob Pattinson mają nie lada wyzwanie, bo nawet przebicie TDKR (któremu coraz więcej wybaczam i z każdą powtórką ogląda mi się go równie dobrze, o ile nie jeszcze lepiej) nie będzie łatwe. Obym miło się zaskoczył.
