Byliśmy całą rodzinką w kinie, wszyscy zadowoleni, ja i tak najmniej.
Tydzień wcześniej był Top Gun, który zrobił o wiele lepsze wrażenie, ale już od ostatniego Batmana zdecydowanie wolę nowy JW. Choć scenariuszowo jest w najlepszym wypadku taki sobie, to i tak wciąż lepszy niż arcydaremny zakalec Reevesa.
Tak czy inaczej spośród moich trzech tegorocznych seansów kinowych (TG, JW, Strange) najsłabszy.
Tydzień wcześniej był Top Gun, który zrobił o wiele lepsze wrażenie, ale już od ostatniego Batmana zdecydowanie wolę nowy JW. Choć scenariuszowo jest w najlepszym wypadku taki sobie, to i tak wciąż lepszy niż arcydaremny zakalec Reevesa.
Tak czy inaczej spośród moich trzech tegorocznych seansów kinowych (TG, JW, Strange) najsłabszy.
