Interesujący post, szczególnie dla mnie, gdyż określone fragmenty korespondują z tym, o czym kiedyś pisałem.
Cytat:
(…)
Po sobie również widzę mniejszy zapał do filmowych zakupów i cena nie jest tu decydującym czynnikiem - jak pokocham jakiś film i chcę go mieć w jak najlepszej jakości to mogę wydać i dwie stówy - z tym, że od dawna staram się stawiać na półkach tytuły, które uwielbiam i do których lubię wracać (nieważne czy raz do roku, czy raz na 10 lat), dlatego część świetnych filmów wolę obejrzeć w kinie...
EDIT:
Daras napisał:
Co do zasady od jakiegoś czasu kupuję płyty, do których będę chciał wracać.
https://forum.filmozercy.com/watek-sluchawki-do-tv?page=7
Kiedy łamię zasadę?
Czasami płyta kosztuje tytle co bilety do kina. W takim przypadku, jeśli dany tytuł choć trochę mnie ciekawi - „inwestuję”. Za jedną kwotę film może obejrzeć więcej osób.
Cytat:
(…)
Po sobie również widzę mniejszy zapał do filmowych zakupów i cena nie jest tu decydującym czynnikiem - jak pokocham jakiś film i chcę go mieć w jak najlepszej jakości to mogę wydać i dwie stówy - z tym, że od dawna staram się stawiać na półkach tytuły, które uwielbiam i do których lubię wracać (nieważne czy raz do roku, czy raz na 10 lat), dlatego część świetnych filmów wolę obejrzeć w kinie...
EDIT:
Daras napisał:
Co do zasady od jakiegoś czasu kupuję płyty, do których będę chciał wracać.
https://forum.filmozercy.com/watek-sluchawki-do-tv?page=7
Kiedy łamię zasadę?
Czasami płyta kosztuje tytle co bilety do kina. W takim przypadku, jeśli dany tytuł choć trochę mnie ciekawi - „inwestuję”. Za jedną kwotę film może obejrzeć więcej osób.
„Ja paryskimi perfumami się nie perfumuję... Ja jeden wiem co tej ziemi jest potrzebne”.
