No ja foty wrzucam na telefonie i tutaj wszytko jest normalnie, a nie chce mi się szukać stron gdzie można udostępniać zdjęcia żeby ładnie wyglądały też na komputerze. Jak coś macie to podrzućcie adresy.
Odnośnie filmu to ja narzekałem na te przedmieścia i akcyjke na Ziemi jak miałem 5-6 lat i obejrzałem pierwszy raz "Masters of the Universe" w niemieckiej tv, zresztą do dziś pamiętam studio wystrojone żeby przypominało sale tronową z filmu i tron szkieletora. Mega pompa byla wtedy na tą premiere a dla mnie jako fana kreskówki wielkie oczekiwanie i równie duży zawód po obejrzeniu.
Ale o dziwo po latach mi przeszło i teraz doceniam ten film za to czym jest i jak mi się go ogląda, a ogląda się zajebiscie. Dodatkowo ta cała akcyjka na przedmieściach to takie typowe 8-tisy, że nie wiem co mogłoby być tam wołającego bardziej, że film powstał w latach 80-tych właśnie - zdecydowanie ma to swój urok i klimat.
Inna sprawa, że już wtedy Cannon chylil się ku upadkowi i ucinali te budżety cały czas, znana jest ta historia jak Goddard wbrew szefom studia w weekend nakręcił całą końcową walkę Szkieletora z He-Manem byleby tylko film miał jakiekolwiek zakończenie, bo studio wyciągnęło wtyczkę i kazało im się zwijać.
Dlatego ja mimo wszystko patrzę na ten film trochę przychylniejszym okiem, choć zdaję sobie sprawę z jego niedoskonałości. Ale już Langella jako Szkieletor jest wg mnie fenomenalny, zresztą to dziś jego ulubiona rola; tak samo mam z soundtrackiem Billa Contiego, który jest rewelacyjny. No a magister Lundgren idealnie obsadzony w roli He-Mana. Zdecydowanie jest to jeden z moich ulubionych filmów w ogóle, jeśli chodzi o sam fun z oglądania.
Odnośnie filmu to ja narzekałem na te przedmieścia i akcyjke na Ziemi jak miałem 5-6 lat i obejrzałem pierwszy raz "Masters of the Universe" w niemieckiej tv, zresztą do dziś pamiętam studio wystrojone żeby przypominało sale tronową z filmu i tron szkieletora. Mega pompa byla wtedy na tą premiere a dla mnie jako fana kreskówki wielkie oczekiwanie i równie duży zawód po obejrzeniu.
Ale o dziwo po latach mi przeszło i teraz doceniam ten film za to czym jest i jak mi się go ogląda, a ogląda się zajebiscie. Dodatkowo ta cała akcyjka na przedmieściach to takie typowe 8-tisy, że nie wiem co mogłoby być tam wołającego bardziej, że film powstał w latach 80-tych właśnie - zdecydowanie ma to swój urok i klimat.
Inna sprawa, że już wtedy Cannon chylil się ku upadkowi i ucinali te budżety cały czas, znana jest ta historia jak Goddard wbrew szefom studia w weekend nakręcił całą końcową walkę Szkieletora z He-Manem byleby tylko film miał jakiekolwiek zakończenie, bo studio wyciągnęło wtyczkę i kazało im się zwijać.
Dlatego ja mimo wszystko patrzę na ten film trochę przychylniejszym okiem, choć zdaję sobie sprawę z jego niedoskonałości. Ale już Langella jako Szkieletor jest wg mnie fenomenalny, zresztą to dziś jego ulubiona rola; tak samo mam z soundtrackiem Billa Contiego, który jest rewelacyjny. No a magister Lundgren idealnie obsadzony w roli He-Mana. Zdecydowanie jest to jeden z moich ulubionych filmów w ogóle, jeśli chodzi o sam fun z oglądania.
Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature.
