Potwierdzam, że wersje od Studia N to remaster StudioCanal; lektor we wszystkich częściach: DD2.0, czyta Maciej Gudowski (wersja QDVD od Vision), napisy chyba oparte na tym samym przekładzie, ale - nie rozumiem czemu, bo zazwyczaj uznaję je za dokładniejszą formę tłumaczenia - albo zawierają dokładnie to samo co lektor, albo są bardziej skrótowe (= słabo).
Wizualnie wygląda to z jednej strony bdb (największa ze wszystkich wersji BD ilość szczegółów, ostrość, dużo ziarna, bardzo filmowy look), a z drugiej - czernie bywają gorsze niż w TDK na UHD (nie wiem czy tak to też wygląda za granicą, czy tylko nasz dystrybutor coś skopał i rozjaśnił obraz, bywa tak, że w niektórych scenach najchętniej obniżyłbym "poziom czerni" z podstawowych 50/100 do 35-37/100), dzienne ujęcia aż za jasne, a nowa - bardziej współczesna - kolorystyka raz do mnie trafia, a raz nie (czemu tytuł dwójki jest cały czerwony? ogień w "RAMBO" chyba powinien być żółty, co nie?). Cieszę się, że mam od Gieferga kopie zapasowe II i III z bodajże niemieckiego Ultimate Edition - obraz nie jest tak ostry i w nich z kolei zdarza się black crush, ale kolorystycznie i czerniami bardziej mi odpowiada + mam w nim lepsze tłumaczenia. Dlatego wszystkie trzy przełożyłem już do pudełek z miejscami na dwie płyty (jedynkę też, dorzuciłem do niej DVD od KinoŚwiat, które miałem do tej pory).
Wizualnie wygląda to z jednej strony bdb (największa ze wszystkich wersji BD ilość szczegółów, ostrość, dużo ziarna, bardzo filmowy look), a z drugiej - czernie bywają gorsze niż w TDK na UHD (nie wiem czy tak to też wygląda za granicą, czy tylko nasz dystrybutor coś skopał i rozjaśnił obraz, bywa tak, że w niektórych scenach najchętniej obniżyłbym "poziom czerni" z podstawowych 50/100 do 35-37/100), dzienne ujęcia aż za jasne, a nowa - bardziej współczesna - kolorystyka raz do mnie trafia, a raz nie (czemu tytuł dwójki jest cały czerwony? ogień w "RAMBO" chyba powinien być żółty, co nie?). Cieszę się, że mam od Gieferga kopie zapasowe II i III z bodajże niemieckiego Ultimate Edition - obraz nie jest tak ostry i w nich z kolei zdarza się black crush, ale kolorystycznie i czerniami bardziej mi odpowiada + mam w nim lepsze tłumaczenia. Dlatego wszystkie trzy przełożyłem już do pudełek z miejscami na dwie płyty (jedynkę też, dorzuciłem do niej DVD od KinoŚwiat, które miałem do tej pory).
