01-06-2015, 12:48
Po pierwsze, skoro tak bardzo kluja cie w oczy moje recenzje, to po prostu ich nie czytaj. Po drugie, jezeli chodzi o uzycie przeze mnie okreslenia "niebyt" (moze brakuje tam wlasnie cudzyslowiu). Celowo uzylam tego sformulowania, bo niektore teorie odnoszace sie do pojecia niebytu, definiuja go, jako cos, czego w rzeczywistosci nie ma, i o to mi wlasnie chodzilo. Swiat dziecko jest tak mocno odrealniony, ze w zasadzie nie istnieje. Dzieciece wyobrazenie rzeczywistosci, jest niebytem, i to wlasnie mialam na mysli. Po trzecie, co do samej tresci recenzji. Uwazam, ze dosc jasno wyrazilam opinie, i nie sadze, zebym przykladala nadmierna wage do oryginalnosci wypowiedzi. Rozpoczynajac jednak kazdy wpis, skladam sobie moje przemyslenia w pewna calosc, i to przelewam tutaj, na tym forum. To moje osobiste przemyslenia, z ktorymi nie musisz sie zgadzac, ale zarzucanie komus "bezsensownosci" w pisaniu, przy jednoczesnym stwierdzeniu, ze i tak bedzie sie to czytac jest smieszne. Skoro uwazasz, ze masz prawa komentowac moja "grafomanie" oraz "skladnie", sam czasami znajdz czas i postaraj sie napisac cos zwiezlego o swoich przemysleniach odnosnie filmu. Wtedy bedziemy polemizowac, o moich bledach stylistycznych i tresci wypowiedzi. Jezeli jednak nie masz takiego zamiaru, to twoje uwagi, nie odnoszace sie do samego filmu, sa delikatnie mowiac nie na miejscu.
Sprobuj sam uczestniczyc w "tworzeniu" tresci na tym forum, a nie biernie sie temu przygladaj, od czasu do czasu wytykajac innym ich bledy.
Ah, jeszcze jedno. Wg ciebie niewiedza Bruna, trwa do konca. Moim zdaniem, gdyBruno oklamuje Porucznika Kotlera, ze nie dal ciastka Szmulowi i nigdy wczesniej go nie widzial, bojac sie konsekwencji innej wypowiedzi, poniekad zdaje sobie sprawe, ze nie moze sie z nim przyjaznic, bo spotka go kara, co jednoznacznie wskazuje, ze juz nie jest w pelni nieswiadomy otaczajacej go rzeczywistosci. Oczywiscie, gdy trafia, wraz z Zydami do komory gazowej, nie jest swiadomy, tego co sie dzieje, i co sie stanie, ale wiekszosc z tych ludzi, ktorzy tam sie znalezli, nie wiedzieli, ze ida na smierc.
Takze, jego wiara w to, ze ojciec jest dobrym czlowiekiem, powoli blednie.
Sprobuj sam uczestniczyc w "tworzeniu" tresci na tym forum, a nie biernie sie temu przygladaj, od czasu do czasu wytykajac innym ich bledy.
Ah, jeszcze jedno. Wg ciebie niewiedza Bruna, trwa do konca. Moim zdaniem, gdyBruno oklamuje Porucznika Kotlera, ze nie dal ciastka Szmulowi i nigdy wczesniej go nie widzial, bojac sie konsekwencji innej wypowiedzi, poniekad zdaje sobie sprawe, ze nie moze sie z nim przyjaznic, bo spotka go kara, co jednoznacznie wskazuje, ze juz nie jest w pelni nieswiadomy otaczajacej go rzeczywistosci. Oczywiscie, gdy trafia, wraz z Zydami do komory gazowej, nie jest swiadomy, tego co sie dzieje, i co sie stanie, ale wiekszosc z tych ludzi, ktorzy tam sie znalezli, nie wiedzieli, ze ida na smierc.
Takze, jego wiara w to, ze ojciec jest dobrym czlowiekiem, powoli blednie.
