Napisalbym, że radzę nabrać dystansu do wlasnej twórczości, ale po tonie Twojego posta wnioskuję, że pisanie bez emocji jest Ci obce. Zatem pozostaje mi tylko przeprosić za podniesienie Ci ciśnienia. Nie taka była moja intencja. Co do oceny Twoich opisów filmów zostanę jednak przy swoim zdaniu. Życzę powodzenia i wielu miłych seansów - poważnie :-) Pozdrawiam.
Edit:
A jeszcze jedno. Nigdzie nie napisałem, że piszesz bezsensownie. Ty mi to jednak zarzucasz. Co więcej piszesz to w cudzyslowiu, zatem mnie cytujesz. To już manipulacja.
Ps. Z tym, że "wyobrażenie jest niebytem" to już pojechalaś grubo...
Edit:
A jeszcze jedno. Nigdzie nie napisałem, że piszesz bezsensownie. Ty mi to jednak zarzucasz. Co więcej piszesz to w cudzyslowiu, zatem mnie cytujesz. To już manipulacja.
Ps. Z tym, że "wyobrażenie jest niebytem" to już pojechalaś grubo...
