19-04-2023, 13:09
(19-04-2023, 09:26)sebas napisał(a): Zgadzam się z Kolegą afflux. Moim zdaniem najpierw VOD/dystrybucja cyfrowa. Jak tu też zarobi, to potem streaming, w ramach abonamentu na Disney+. Jak przyciągnie klientów (czyli znowu zarobi), to dopiero na sam koniec (ale to nic pewnego), ewentualnie nośniki fizyczne. Czyli patrząc optymistycznie - po wakacjach.
Nie rozumiem. Czyli uważasz, że premiera na płytach jest opóźniana, bo na razie film zarabia na sprzedaży cyfrowej? W sensie, że gdyby wydano wersje na płytach ludzie nagle przestaliby kupować film digital? Albo dopóki można kupić wersje digital, nikt nie kupiłby płyt? No jak dla mnie gdyby Avatar trafił do sprzedaży na DVD/Blu-ray/UHD choćby jutro, to tylko zwiększałoby to jego zysk, a nie go psuło. Kolejne źródło zarobku. Kto chce kupić digital i tak kupi, kto czeka na płyty, kupi na płytach.
W premierę po wakacjach nie uwierzę. Jak już wspomniałem, ubiegłoroczny Maverick miał największą obsuwę względem kinowej premiery odkąd zbieram filmy na Blu, a zarabiał w kinach lepiej od filmu Camerona. Avatar przebije TGM jeśli nie trafi na płyty do 20 maja. Kojarzę chyba tylko dwa tytuły, które wyszły jeszcze później względem swojej premiery w kinach, Zemstę Sithów i Terminatora Ocalenie (premiery w kinach w maju, a na płytach na początku grudnia - przynajmniej w Polsce), ale to i tak było 6,5 m-ca czekania, dla drugiego Avatara oznaczałoby to premierę na płytach najpóźniej w pierwszej połowie lipca.
