19-04-2023, 20:19
(19-04-2023, 10:32)Mierzwiak napisał(a): Skoro na UHD trafił taka box office'owa porażka jak QuantumaniaTo musi trafić również na UHD, żeby jeszcze cokolwiek zarobiło i zminimalizowało straty.
(19-04-2023, 10:32)Mierzwiak napisał(a): Disney nie ma zysków ze streamingu, bo Disney+ przynosi miliardowe straty.Nie sądziłem, że jest aż tak źle. W takim wypadku mogą:
https://www.latimes.com/entertainment-arts/business/story/2022-11-08/disney-earnings-fourth-quarter-streaming-loses-1-5-billion-hulu-espn-chapek
- wracać do szerszego wydawania filmów na nośnikach fizycznych, bo to w przypadku wielu tytułów, w tym Avatarów, niemal pewny zysk, choć nie tak duży jak ze streamingu (rozwiązanie logiczne),
- puszczać na siłę wszystko w streaming, aby (w ich mniemaniu) zdobyć/utrzymać/odzyskać abonentów, czyli wypracować zysk (a w świetle tego co podlinkowałeś, to raczej zminimalizować straty na streamingu
. Jest to rozwiązanie, jak dla mnie nielogiczne, i dlatego pewnie tak robią/zrobią
(19-04-2023, 13:09)Juby napisał(a): Czyli uważasz, że premiera na płytach jest opóźniana, bo na razie film zarabia na sprzedaży cyfrowej?Ma zarobić. Jak najwięcej.
(19-04-2023, 13:09)Juby napisał(a): W sensie, że gdyby wydano wersje na płytach ludzie nagle przestaliby kupować film digital? Albo dopóki można kupić wersje digital, nikt nie kupiłby płyt?Uściślijmy. Mój post, jak i cała ta dyskusja, jest nie o tym co ja uważam, że powinien robić Disney, tylko o tym co ja uważam, że kieruje tą korporacją, skoro podejmuje takie, a nie inne decyzje w kwestii obecności Avatara jaki innych filmów na nośnikach fizycznych. Tak, uważam, że ktoś tam w tym całym Disneju taką właśnie dziwną "logiką" się kieruje, że rynek nośników fizycznych konkuruje z dystrybucją czysto cyfrową, że nie jest wart inwestycji, czy wręcz utrzymywania. To nie oznacza, że ja to popieram i uznaję za logiczne rozwiązanie. Wręcz przeciwnie. Nie wychodząc poza ramy tego forum, możemy zaobserwować, że ludzie którzy kupują filmy na płytach, zapakowane w kolorowe pudełka, tak czy siak subskrybują nawet po kilka serwisów streamingowych. Fakt, że coś tam jest dostępne w streamingu nie determinuje jednoznacznie ich decyzji o tym, czy kupić to na BD/UHD, czy nie. Streaming jest raczej dla seriali, rozeznania, czy coś warto kupić na płycie, ewentualnie obejrzenia czegoś z czystej ciekawości. Czyli na zbieraczach płyt zarobili by "podwójnie".
niespotykanie spokojny człowiek
