Te puchy jak dla mnie beznadziejne, wolę już zwyklaki z custom coverami, ale co kto lubi... 
Co do samych włoskich płyt: część z nich mogłaby mieć lepszą kompresję obrazu, niektóre też mają oryginalną ścieżkę w zwykłym DD - na dniach wrzucę raporty BDInfo na filmoskopie to sobie zobaczysz co i jak.
Z drugiej strony słyszałem, że niektóre filmy z UK (i nie tylko) mają zaaplikowanego DNRa, starsze transfery, itd. więc nie będę potępiał jak ktoś w tym wypadku wybierze po prostu najtańszą opcję...
Ogólnie najlepiej pod względem jakości obrazu i dźwięku prezentują się japońskie wydania Blu-ray, ale swoje kosztują... Jako ciekawostkę napiszę, że większość z nich ma też kodowanie w MGVC, co w praktyce oznacza 12 bitową głębię kolorów (czyli w teorii lepsze przejścia tonalne). Ale aby w pełni je wykorzystać to trzeba mieć odpowiedni odtwarzacz, np. Panasa UB9000, tylko nie wiem czy aby nie tylko z japońskim firmware

Co do samych włoskich płyt: część z nich mogłaby mieć lepszą kompresję obrazu, niektóre też mają oryginalną ścieżkę w zwykłym DD - na dniach wrzucę raporty BDInfo na filmoskopie to sobie zobaczysz co i jak.
Z drugiej strony słyszałem, że niektóre filmy z UK (i nie tylko) mają zaaplikowanego DNRa, starsze transfery, itd. więc nie będę potępiał jak ktoś w tym wypadku wybierze po prostu najtańszą opcję...
Ogólnie najlepiej pod względem jakości obrazu i dźwięku prezentują się japońskie wydania Blu-ray, ale swoje kosztują... Jako ciekawostkę napiszę, że większość z nich ma też kodowanie w MGVC, co w praktyce oznacza 12 bitową głębię kolorów (czyli w teorii lepsze przejścia tonalne). Ale aby w pełni je wykorzystać to trzeba mieć odpowiedni odtwarzacz, np. Panasa UB9000, tylko nie wiem czy aby nie tylko z japońskim firmware
