Ja tam leję na 3D ciepłym moczem. Obejrzałem tak w warunkach domowych po parę scen z kilku filmów (w tym także Avatara) i miałem dość.
W kinie trochę przemęczyłem w czasach gdy nie dawali wyboru, ale ostatni raz to miało miejsce w 2014 roku.
Anyway, biorę zwykłego Blu-raya dwójki o ile nie okaże się jakoś oskubany względem zawartości steelbooka. Jedynka mi w zupełności wystarczy w wydaniu 3BD, które było jednym z pierwszych wydań BD jakie kupiłem gdy zaczynałem wchodzić w format.
W kinie trochę przemęczyłem w czasach gdy nie dawali wyboru, ale ostatni raz to miało miejsce w 2014 roku.
Anyway, biorę zwykłego Blu-raya dwójki o ile nie okaże się jakoś oskubany względem zawartości steelbooka. Jedynka mi w zupełności wystarczy w wydaniu 3BD, które było jednym z pierwszych wydań BD jakie kupiłem gdy zaczynałem wchodzić w format.
