Pobawię się w łopatologię stosowaną stwierdzając, że wirujący w tym wypadku jest znaczeniowym ekwiwalentem dancing w oryginalnym tytule, podczas gdy seks wchodzi w miejsce dirty. Cała konstrukcja całkiem zgrabnie koresponduje tak ze znaczeniem oryginału jak i z zawartością samego filmu i brzmi dużo lepiej jako tytuł niż choćby "seksowny taniec" czy "brudny taniec" - szczególnie, że to konkretne znaczenie słowa "dirty" po polsku raczej do "brudnego" nie przystaje (już prędzej "sprośny", "lubieżny", "wyuzdany" czy coś w tym stylu musiałoby się tu znaleźć), w tym wypadku dosłowność raczej by się nie sprawdziła.
Ale skoro już przy dosłowności jesteśmy to warto wspomnieć, że "Umieraj z trudem" pojawiło się w dialogu VHSowego tłumaczenia "Bohatera ostatniej akcji" (czytał Rosołowski), czyli w filmie, któremu akurat tłumaczenie tytułu polożono po całości, bo przecież chodziło nie o "Last action | hero" tylko o "Last | action hero".
A na pirackim VHSie "Die hard" Janusz Kozioł czyta tytuł jako "Brutalna śmierć".
Ale skoro już przy dosłowności jesteśmy to warto wspomnieć, że "Umieraj z trudem" pojawiło się w dialogu VHSowego tłumaczenia "Bohatera ostatniej akcji" (czytał Rosołowski), czyli w filmie, któremu akurat tłumaczenie tytułu polożono po całości, bo przecież chodziło nie o "Last action | hero" tylko o "Last | action hero".
A na pirackim VHSie "Die hard" Janusz Kozioł czyta tytuł jako "Brutalna śmierć".
