<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0" xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">
	<channel>
		<title><![CDATA[Filmozercy.com | Forum - Filmy]]></title>
		<link>https://forum.filmozercy.com/</link>
		<description><![CDATA[Filmozercy.com | Forum - https://forum.filmozercy.com]]></description>
		<pubDate>Tue, 28 Jul 2026 05:35:04 +0000</pubDate>
		<generator>MyBB</generator>
		<item>
			<title><![CDATA[9 Kompania]]></title>
			<link>https://forum.filmozercy.com/watek-9-kompania</link>
			<pubDate>Mon, 13 Jul 2026 22:19:57 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://forum.filmozercy.com/watek-9-kompania</guid>
			<description><![CDATA[9 Kompania 2005<br />
<br />
<a href="https://www.filmweb.pl/film/9+kompania-2005-181525" target="_blank">https://www.filmweb.pl/film/9+kompania-2005-181525</a><br />
<br />
Koledzy czy ktoś może potwierdzić, to co A.I mi wypluło:<br />
<br />
"Lektorem w polskim wydaniu DVD filmu 9 kompania (wydanym przez Monolith / TIM Film Studio) jest Janusz Szydłowski.<br />
<br />
Szczegóły polskiego wydania DVD:<br />
<br />
Dystrybutor: TIM Film Studio / Monolith Video<br />
Lektor: Janusz Szydłowski<br />
Format dźwięku z lektorem: Dolby Digital 5.1"<br />
<br />
Bardzo dobry film wojenny. Oglądałem kilknascie lat temu i zamierzam dorwać znowu.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[9 Kompania 2005<br />
<br />
<a href="https://www.filmweb.pl/film/9+kompania-2005-181525" target="_blank">https://www.filmweb.pl/film/9+kompania-2005-181525</a><br />
<br />
Koledzy czy ktoś może potwierdzić, to co A.I mi wypluło:<br />
<br />
"Lektorem w polskim wydaniu DVD filmu 9 kompania (wydanym przez Monolith / TIM Film Studio) jest Janusz Szydłowski.<br />
<br />
Szczegóły polskiego wydania DVD:<br />
<br />
Dystrybutor: TIM Film Studio / Monolith Video<br />
Lektor: Janusz Szydłowski<br />
Format dźwięku z lektorem: Dolby Digital 5.1"<br />
<br />
Bardzo dobry film wojenny. Oglądałem kilknascie lat temu i zamierzam dorwać znowu.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Kino litewskie]]></title>
			<link>https://forum.filmozercy.com/watek-kino-litewskie</link>
			<pubDate>Mon, 11 May 2026 13:55:02 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://forum.filmozercy.com/watek-kino-litewskie</guid>
			<description><![CDATA[Witam wszystkich kinomaniaków. ☺️<br />
<br />
Jestem tu od niedawna. Poszukuję polskich napisów do filmu "Summer survivors"z 2018 r.<br />
 Czy ktoś z was ma do nich dostęp?<br />
<br />
Pozdrawiam<br />
Edyta]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Witam wszystkich kinomaniaków. ☺️<br />
<br />
Jestem tu od niedawna. Poszukuję polskich napisów do filmu "Summer survivors"z 2018 r.<br />
 Czy ktoś z was ma do nich dostęp?<br />
<br />
Pozdrawiam<br />
Edyta]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Avatar - seria (spoilery)]]></title>
			<link>https://forum.filmozercy.com/watek-avatar-seria-spoilery</link>
			<pubDate>Thu, 25 Sep 2025 22:06:41 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://forum.filmozercy.com/watek-avatar-seria-spoilery</guid>
			<description><![CDATA[<!-- start: video_youtube_embed --><br />
<iframe width="560" height="315" src="https://www.youtube.com/embed/pkINqUpxVXA" frameborder="0" allowfullscreen></iframe><br />
<!-- end: video_youtube_embed --><br />
<br />
O i to jest format kinowy.<br />
<br />
IMAX - inaczej tego nie widzę  <img src="https://forum.filmozercy.com/images/smilies/tongue.png" alt="Tongue" title="Tongue" class="smilie smilie_5" /> <br />
<br />
PS<br />
Nie znalazłem takiego tematu, albo mnie wyszukiwarka w ciula robi  <img src="https://forum.filmozercy.com/images/smilies/tongue.png" alt="Tongue" title="Tongue" class="smilie smilie_5" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<!-- start: video_youtube_embed --><br />
<iframe width="560" height="315" src="https://www.youtube.com/embed/pkINqUpxVXA" frameborder="0" allowfullscreen></iframe><br />
<!-- end: video_youtube_embed --><br />
<br />
O i to jest format kinowy.<br />
<br />
IMAX - inaczej tego nie widzę  <img src="https://forum.filmozercy.com/images/smilies/tongue.png" alt="Tongue" title="Tongue" class="smilie smilie_5" /> <br />
<br />
PS<br />
Nie znalazłem takiego tematu, albo mnie wyszukiwarka w ciula robi  <img src="https://forum.filmozercy.com/images/smilies/tongue.png" alt="Tongue" title="Tongue" class="smilie smilie_5" />]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Poszukuję filmu o psychiatryku]]></title>
			<link>https://forum.filmozercy.com/watek-poszukuje-filmu-o-psychiatryku</link>
			<pubDate>Thu, 10 Jul 2025 19:23:05 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://forum.filmozercy.com/watek-poszukuje-filmu-o-psychiatryku</guid>
			<description><![CDATA[Witam, jeśli wybrałem zły dział to najmocniej przepraszam.<br />
Kojarzę fabułę tzn. była dziewczyna molestowana lub gwałcona przez ojca/ojczyma i później było pokazane, że jest lekarze w szpitalu psychiatrycznym i prowadziła sesję z chorym psychicznie, po czym na zakończenie okazało się, że nie jest lekarką tylko pacjentką tegoż szpitala i ta sesja była jej wyobrażeniem. Film trwał z 1.5h i za diabła nie potrafię sobie więcej przypomnieć.<br />
Dziękuję za pomoc.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Witam, jeśli wybrałem zły dział to najmocniej przepraszam.<br />
Kojarzę fabułę tzn. była dziewczyna molestowana lub gwałcona przez ojca/ojczyma i później było pokazane, że jest lekarze w szpitalu psychiatrycznym i prowadziła sesję z chorym psychicznie, po czym na zakończenie okazało się, że nie jest lekarką tylko pacjentką tegoż szpitala i ta sesja była jej wyobrażeniem. Film trwał z 1.5h i za diabła nie potrafię sobie więcej przypomnieć.<br />
Dziękuję za pomoc.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[F1 - Joseph Kosinski 2025]]></title>
			<link>https://forum.filmozercy.com/watek-f1-joseph-kosinski-2025</link>
			<pubDate>Sat, 28 Jun 2025 11:59:37 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://forum.filmozercy.com/watek-f1-joseph-kosinski-2025</guid>
			<description><![CDATA[<img src="https://m.media-amazon.com/images/M/MV5BOWRiOThkM2YtYzI4NS00OWViLTk0ODMtMjNlNDYyZWQ3MzNjXkEyXkFqcGc@._V1_FMjpg_UX100&#8203;0_.jpg" border="0" alt="[Obrazek: MV5BOWRiOThkM2YtYzI4NS00OWViLTk0ODMtMjNl...X1000_.jpg]" /><br />
<br />
Po zwiastunie liczyłem na niezwykły sportowy thriller z domieszką technicznych perełek... Niestety dostałem tylko to drugie. Perełka jak Brad wsiada do bolidu , perełka jak Brad prowadzi bolid, perełka jak Brad pojawia się na torze, perełka techniczna jeśli chodzi o filmowanie wyścigów ( przez marny scenariusz czuje się niewykorzystany potencjał w tym aspekcie).  Co z tego jak cały drugi plan, fabuła, bohaterowie pozbawieni są charyzmy, duszy... To chodzące wydmuszki próbujące wcisnąć się w trendy F1. Cały ten projekt wygląda jakby Brad Pitt z ekipą filmowców wpadli na miesiąc lajtowo pościgać się z gwiazdami F1, zrobili sobie zdjęcia i dopisali do tego scenariusz na kolanie.... Jeśli Ja nie jestem w stanie to uwierzyć, to już jest coś nie tak. Nawet laska, która leci na Pitta męczy w każdej scenie, bo to widać, że aktorka dusi się w tej roli napisanej w tak infantylny sposób, że brak słow. Nie czuć tu zagrożenia, żadnej stawki, brak konkurencji, bo jej po prostu  nie znamy, sorry mamy wywiad z liderami Ferrari. Krótki brifing z którego wynika że w ogóle nie myślą o konkurencji ze strony Pitta i jego zespołu. Przygłupi kierowca numer 2,  to już gwóźdź do trumny... Naprawdę nie mogli wymyślić innego konfliktu niż zakompleksionego kierowcy, który stawia lajki na fejsie, imprezy z Heinekenem 0,0 alku nad wyścigami w Formule 1... Tak, tak Pitt musi grać przy takiej postaci... Ciężki zawód, który kuje w oczy i uszy jak tylko poboczne postacie nawet Barden zaczną się odzywać... Jedyna metoda do obejrzenia to ustawienie w odtwarzaczu lasera na kluczowe sekwencje wyścigów omijając całą resztę i wtedy już jakoś pójdzie... 6+/10 . Do Rush Rona Howarda z 2013 roku, czy Days of Thunder, to to w ogóle nie ma startu.<br />
<br />
<!-- start: video_youtube_embed --><br />
<iframe width="560" height="315" src="https://www.youtube.com/embed/txy5_jLbFX8" frameborder="0" allowfullscreen></iframe><br />
<!-- end: video_youtube_embed -->]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<img src="https://m.media-amazon.com/images/M/MV5BOWRiOThkM2YtYzI4NS00OWViLTk0ODMtMjNlNDYyZWQ3MzNjXkEyXkFqcGc@._V1_FMjpg_UX100&#8203;0_.jpg" border="0" alt="[Obrazek: MV5BOWRiOThkM2YtYzI4NS00OWViLTk0ODMtMjNl...X1000_.jpg]" /><br />
<br />
Po zwiastunie liczyłem na niezwykły sportowy thriller z domieszką technicznych perełek... Niestety dostałem tylko to drugie. Perełka jak Brad wsiada do bolidu , perełka jak Brad prowadzi bolid, perełka jak Brad pojawia się na torze, perełka techniczna jeśli chodzi o filmowanie wyścigów ( przez marny scenariusz czuje się niewykorzystany potencjał w tym aspekcie).  Co z tego jak cały drugi plan, fabuła, bohaterowie pozbawieni są charyzmy, duszy... To chodzące wydmuszki próbujące wcisnąć się w trendy F1. Cały ten projekt wygląda jakby Brad Pitt z ekipą filmowców wpadli na miesiąc lajtowo pościgać się z gwiazdami F1, zrobili sobie zdjęcia i dopisali do tego scenariusz na kolanie.... Jeśli Ja nie jestem w stanie to uwierzyć, to już jest coś nie tak. Nawet laska, która leci na Pitta męczy w każdej scenie, bo to widać, że aktorka dusi się w tej roli napisanej w tak infantylny sposób, że brak słow. Nie czuć tu zagrożenia, żadnej stawki, brak konkurencji, bo jej po prostu  nie znamy, sorry mamy wywiad z liderami Ferrari. Krótki brifing z którego wynika że w ogóle nie myślą o konkurencji ze strony Pitta i jego zespołu. Przygłupi kierowca numer 2,  to już gwóźdź do trumny... Naprawdę nie mogli wymyślić innego konfliktu niż zakompleksionego kierowcy, który stawia lajki na fejsie, imprezy z Heinekenem 0,0 alku nad wyścigami w Formule 1... Tak, tak Pitt musi grać przy takiej postaci... Ciężki zawód, który kuje w oczy i uszy jak tylko poboczne postacie nawet Barden zaczną się odzywać... Jedyna metoda do obejrzenia to ustawienie w odtwarzaczu lasera na kluczowe sekwencje wyścigów omijając całą resztę i wtedy już jakoś pójdzie... 6+/10 . Do Rush Rona Howarda z 2013 roku, czy Days of Thunder, to to w ogóle nie ma startu.<br />
<br />
<!-- start: video_youtube_embed --><br />
<iframe width="560" height="315" src="https://www.youtube.com/embed/txy5_jLbFX8" frameborder="0" allowfullscreen></iframe><br />
<!-- end: video_youtube_embed -->]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Film dokumentalny o historii motoryzacji - szukam]]></title>
			<link>https://forum.filmozercy.com/watek-film-dokumentalny-o-historii-motoryzacji-szukam</link>
			<pubDate>Sun, 09 Feb 2025 14:12:30 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://forum.filmozercy.com/watek-film-dokumentalny-o-historii-motoryzacji-szukam</guid>
			<description><![CDATA[Witam. Szukam filmu dokumentalnego o początkach i historii motoryzacji. Widziałem go kiedyś częściowo i bardzo chcę go odnaleźć. Było w nim fajnie przedstawione jak powstały i z czego się wzięły największe firmy motoryzacyjne. Powiązania właścicieli tych fabryk. Np jak Charles Rolls i Henry Royce nawiązali współpracę i tak powstało Rolls-Royce, było też o zdolnym japończyku który chyba zaczynał od rowerów a teraz dzięki niemu mamy firme Totota. Walka o nowe patenty, rozwiązania. Było dużo wstawek czarnobiałych. Było dużo o Fordzie T i tej jego długiej podróży. Pomóżcie proszę, może ktoś coś kojarzy. Był dłuższy, na pewno powyżej godziny...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Witam. Szukam filmu dokumentalnego o początkach i historii motoryzacji. Widziałem go kiedyś częściowo i bardzo chcę go odnaleźć. Było w nim fajnie przedstawione jak powstały i z czego się wzięły największe firmy motoryzacyjne. Powiązania właścicieli tych fabryk. Np jak Charles Rolls i Henry Royce nawiązali współpracę i tak powstało Rolls-Royce, było też o zdolnym japończyku który chyba zaczynał od rowerów a teraz dzięki niemu mamy firme Totota. Walka o nowe patenty, rozwiązania. Było dużo wstawek czarnobiałych. Było dużo o Fordzie T i tej jego długiej podróży. Pomóżcie proszę, może ktoś coś kojarzy. Był dłuższy, na pewno powyżej godziny...]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Prawdziwy ból (A Real Pain) 2024]]></title>
			<link>https://forum.filmozercy.com/watek-prawdziwy-bol-a-real-pain-2024</link>
			<pubDate>Fri, 10 Jan 2025 11:07:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://forum.filmozercy.com/watek-prawdziwy-bol-a-real-pain-2024</guid>
			<description><![CDATA[W zeszły poniedziałek miałem przyjemność po pewnej przerwie odwiedzić krakowskie kino "Pod Baranami" gdzie obejrzałem napisany i wyreżyserowany przez samego "Lexa Luthora" i "Marka Zuckerberga" obraz "Prawdziwy ból" ("A Real Pain"). Film o czym jest pewnie wiecie bo z racji tego, że zawiera motyw podróży przez Polskę (bo jak dla mnie nie po Polsce) sprawa była szczegółowo relacjonowana w naszych mediach. Pokrótce zatem: dwóch kuzynów, wnuków żydówki ocalałej z Holocaustu, przybywa z USA by odbyć sentymentalną podróż do miejsc związanych z męczeństwem Żydów a także pierwotnego miejsca zamieszkania ich babci. Scenariusz porusza tematy związane z tym jak trzecie pokolenie ma żyć w obliczu niewyobrażalnej tragedii ich przodków a osoba z którą film oglądałem poruszyła w dyskusji po projekcji jeszcze szerszy temat szans, miejsca w życiu i perspektyw kolejnych pokoleń imigrantów. Sam film jest bardzo kameralny (i wnętrza kina świetnie korespondowały z tą jego cechą) - jest to krótka (90 minut) fabuła, bardzo oszczędna w środkach wyrazu artystycznego, ilustrowana głównie kompozycjami Chopina.<br />
<br />
Mam zapewne stępioną wrażliwość lub też nie jestem adresatem obrazu (to raczej pewne), ale nie uznałem go za do głębi poruszający. Z jednej strony nie jest to wyciskacz łez, ale z drugiej i nie jest to "smutna komedia", choć widzowie od czasu do czasu wybuchali śmiechem. Polska jest zaledwie tłem dla wydarzeń, filmowana jest w sposób bezpośredni, prosty, bez prób robienia pocztówkowych ujęć. Podobnie większość obsady jest niemal wyłącznie tłem dla emocjonalnego pojedynku kuzynów, oddawanego w większości bez walki przez jednego z nich. Te ich zmagania nabierają treściwego kształtu z reguły na zdobywanych przez nich dachach kolejnych budynków (perspektywa? dystans?) po kilku buchach przemyconej trawki. Obydwaj są bardzo różni (i ten kontrast podkreślany jest na wszelkie sposoby - zachowaniem, stylem mówienia a nawet kolorami ubrań) i wydaje się, że jedynym co ich łączy jest właśnie babcia i to, że obydwaj nie wiedzą jak żyć skoro ich babci potrzebny był "tysiąc cudów" (cytat) by oni mogli zaistnieć.<br />
<br />
Jest to film na chwilkę zadumy, polecam jako odtrutkę po wielkich hollywoodzkich blockbusterach, ale jeśli zostanie wydany na nośnikach (a pewnie zostanie, bo widzę przymiarki oscarowe) nie znajdzie raczej miejsca na moich półkach. Z kolei powrót do kina "Pod Baranami" był bardzo udany - w sumie nie wiele się tam zmieniło od lat, choć z początku martwiło mnie szeleszczenie opakowań po zgaszeniu świateł. Na szczęście szybko ucichło i można było w spokoju oglądać.<br />
Cena biletu normalnego: 28 zł.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[W zeszły poniedziałek miałem przyjemność po pewnej przerwie odwiedzić krakowskie kino "Pod Baranami" gdzie obejrzałem napisany i wyreżyserowany przez samego "Lexa Luthora" i "Marka Zuckerberga" obraz "Prawdziwy ból" ("A Real Pain"). Film o czym jest pewnie wiecie bo z racji tego, że zawiera motyw podróży przez Polskę (bo jak dla mnie nie po Polsce) sprawa była szczegółowo relacjonowana w naszych mediach. Pokrótce zatem: dwóch kuzynów, wnuków żydówki ocalałej z Holocaustu, przybywa z USA by odbyć sentymentalną podróż do miejsc związanych z męczeństwem Żydów a także pierwotnego miejsca zamieszkania ich babci. Scenariusz porusza tematy związane z tym jak trzecie pokolenie ma żyć w obliczu niewyobrażalnej tragedii ich przodków a osoba z którą film oglądałem poruszyła w dyskusji po projekcji jeszcze szerszy temat szans, miejsca w życiu i perspektyw kolejnych pokoleń imigrantów. Sam film jest bardzo kameralny (i wnętrza kina świetnie korespondowały z tą jego cechą) - jest to krótka (90 minut) fabuła, bardzo oszczędna w środkach wyrazu artystycznego, ilustrowana głównie kompozycjami Chopina.<br />
<br />
Mam zapewne stępioną wrażliwość lub też nie jestem adresatem obrazu (to raczej pewne), ale nie uznałem go za do głębi poruszający. Z jednej strony nie jest to wyciskacz łez, ale z drugiej i nie jest to "smutna komedia", choć widzowie od czasu do czasu wybuchali śmiechem. Polska jest zaledwie tłem dla wydarzeń, filmowana jest w sposób bezpośredni, prosty, bez prób robienia pocztówkowych ujęć. Podobnie większość obsady jest niemal wyłącznie tłem dla emocjonalnego pojedynku kuzynów, oddawanego w większości bez walki przez jednego z nich. Te ich zmagania nabierają treściwego kształtu z reguły na zdobywanych przez nich dachach kolejnych budynków (perspektywa? dystans?) po kilku buchach przemyconej trawki. Obydwaj są bardzo różni (i ten kontrast podkreślany jest na wszelkie sposoby - zachowaniem, stylem mówienia a nawet kolorami ubrań) i wydaje się, że jedynym co ich łączy jest właśnie babcia i to, że obydwaj nie wiedzą jak żyć skoro ich babci potrzebny był "tysiąc cudów" (cytat) by oni mogli zaistnieć.<br />
<br />
Jest to film na chwilkę zadumy, polecam jako odtrutkę po wielkich hollywoodzkich blockbusterach, ale jeśli zostanie wydany na nośnikach (a pewnie zostanie, bo widzę przymiarki oscarowe) nie znajdzie raczej miejsca na moich półkach. Z kolei powrót do kina "Pod Baranami" był bardzo udany - w sumie nie wiele się tam zmieniło od lat, choć z początku martwiło mnie szeleszczenie opakowań po zgaszeniu świateł. Na szczęście szybko ucichło i można było w spokoju oglądać.<br />
Cena biletu normalnego: 28 zł.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Gladiator (seria)]]></title>
			<link>https://forum.filmozercy.com/watek-gladiator-seria</link>
			<pubDate>Sat, 16 Nov 2024 15:50:16 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://forum.filmozercy.com/watek-gladiator-seria</guid>
			<description><![CDATA[Uwaga: wątek ten jest przeznaczony dla dyskusji o filmach ze świata Gladiator, gdzie premierę miał już Gladiator 2 a już Ridley Scott zapowiedział powstanie Gladiatora 3.<br />
Wydania fizyczne filmu i muzyki z filmu są prezentowane w osobnym wątku do tego dedykowanym.<br />
<br />
Premiera w Polsce miała miejsce 15.11.2024.<br />
<br />
Film koniecznie trzeba zobaczyć w kinie:<br />
Gladiator 1 (10/10)<br />
Gladiator 2 (09/10)]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Uwaga: wątek ten jest przeznaczony dla dyskusji o filmach ze świata Gladiator, gdzie premierę miał już Gladiator 2 a już Ridley Scott zapowiedział powstanie Gladiatora 3.<br />
Wydania fizyczne filmu i muzyki z filmu są prezentowane w osobnym wątku do tego dedykowanym.<br />
<br />
Premiera w Polsce miała miejsce 15.11.2024.<br />
<br />
Film koniecznie trzeba zobaczyć w kinie:<br />
Gladiator 1 (10/10)<br />
Gladiator 2 (09/10)]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Szósty zmysł vs Znaki]]></title>
			<link>https://forum.filmozercy.com/watek-szosty-zmysl-vs-znaki</link>
			<pubDate>Sun, 27 Oct 2024 00:09:28 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://forum.filmozercy.com/watek-szosty-zmysl-vs-znaki</guid>
			<description><![CDATA[Witam, z okazji zbliżającej się premiery na nośniku 4K UHD tych dwóch filmów mam pytanie, który i dlaczego ten film jest lepszy od drugiego?<br />
<br />
Jakie jest wasze zdanie i subiektywna ocena, czy wybralibyście do kolekcji Szósty zmysł czy Znaki, jakie są argumenty za i przeciw.<br />
<br />
Czy kupicie obydwa czy żaden z nich lub tylko jeden, jeżeli tak to który bardziej przypadł wam do gustu?<br />
<br />
Ja osobiście na Znakach nieźle się bałem to też typowy horror, zaś Szósty zmysł to według mnie bardziej thriller psychologiczny niż s-f w tym filmie aż tak nie straszyło jak w Znakach.<br />
<br />
Parę dni temu te wydania zadebiutowały w USA i w recenzjach na bluray.com nieznacznie ale jednak lepsze oceny dla obrazu i dźwięku uzyskał film Znaki, więc może to być też jakimś argumentem za które wydanie wybrać.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Witam, z okazji zbliżającej się premiery na nośniku 4K UHD tych dwóch filmów mam pytanie, który i dlaczego ten film jest lepszy od drugiego?<br />
<br />
Jakie jest wasze zdanie i subiektywna ocena, czy wybralibyście do kolekcji Szósty zmysł czy Znaki, jakie są argumenty za i przeciw.<br />
<br />
Czy kupicie obydwa czy żaden z nich lub tylko jeden, jeżeli tak to który bardziej przypadł wam do gustu?<br />
<br />
Ja osobiście na Znakach nieźle się bałem to też typowy horror, zaś Szósty zmysł to według mnie bardziej thriller psychologiczny niż s-f w tym filmie aż tak nie straszyło jak w Znakach.<br />
<br />
Parę dni temu te wydania zadebiutowały w USA i w recenzjach na bluray.com nieznacznie ale jednak lepsze oceny dla obrazu i dźwięku uzyskał film Znaki, więc może to być też jakimś argumentem za które wydanie wybrać.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Twister (1996) i Twisters (2024)]]></title>
			<link>https://forum.filmozercy.com/watek-twister-1996-i-twisters-2024</link>
			<pubDate>Thu, 18 Jul 2024 13:42:19 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://forum.filmozercy.com/watek-twister-1996-i-twisters-2024</guid>
			<description><![CDATA[<img src="https://i.imgur.com/2yQ7k4a.jpeg" border="0" alt="[Obrazek: 2yQ7k4a.jpeg]" /><br />
<br />
----<br />
<br />
Uwielbiam film z 1996 roku. Zrobił wtedy na mnie takie wrażenie, że mi się tornada śniły po nocach  <img src="https://forum.filmozercy.com/images/smilies/biggrin.png" alt="Big Grin" title="Big Grin" class="smilie smilie_4" />  Miałem ten film na VHS (gdzieś chyba jeszcze leży ta piracka kaseta  <img src="https://forum.filmozercy.com/images/smilies/biggrin.png" alt="Big Grin" title="Big Grin" class="smilie smilie_4" />), na DVD (oddałem), mam Blu-ray i już sobie ostrzę zęby na wersje 4K, która właśnie wyszła w Stanach. Więc na Twisters poszedłem z przekonaniem, że w życiu nie przebije filmu De Bont'a. I nie przebił  <img src="https://forum.filmozercy.com/images/smilies/tongue.png" alt="Tongue" title="Tongue" class="smilie smilie_5" /><br />
<br />
Zacznę od tego co mnie chyba najbardziej zdziwiło / rozczarowało. Minęło prawie trzydzieści lat od Twistera i technologia filmowa zrobiła spory skok, szczególnie w kwestii efektów komputerowych... i można by założyć, że Twisters w tej kategorii zje poprzednika na śniadanie a ja uważam, że to film z 1996 roku zjada Twisters na śniadanie <img src="https://forum.filmozercy.com/images/smilies/biggrin.png" alt="Big Grin" title="Big Grin" class="smilie smilie_4" /> Wiadomo w nowym filmie tornada są lepiej zintegrowane z obrazkiem itd. Ale brakuje im pomysłowości i malowniczości. W filmie De Bont'a każde tornado miało własny charakter, wyglądało i zachowywało inaczej, a w nowym filmie tego nie ma. Wszystkie twistery w Twisters wyglądają podobnie i trochę nijako. Także pod tym względem spory zawód. Ale tak to jest jak się na reżysera bierze kogoś kto się specjalizuje w niezależnych dramatach rodzinnych (Minari).<br />
<br />
A teraz to co mnie pozytywnie zaskoczyło, to że postawiono tu dość duży nacisk na w miarę wiarygodne pokazanie głównej bohaterki. Ale tak to jest jak się na reżysera bierze kogoś kto się specjalizuje w niezależnych dramatach rodzinnych <img src="https://forum.filmozercy.com/images/smilies/wink.png" alt="Wink" title="Wink" class="smilie smilie_2" /> Od traumatycznego wydarzenia, przez odzyskiwanie wiary w siebie, po finalne pokonanie lęku / tornada. Z trailerów wynika, że to jest film duetu Powell/Jones ale jednak nie do końca tak jest. Według mnie Glen Powell nie gra tu głównej roli. Bohaterka Daisy Edgar-Jones ( <img src="https://forum.filmozercy.com/images/smilies/heart.png" alt="Heart" title="Heart" class="smilie smilie_16" /> ) jest tu w centrum uwagi, nawet w pewnym momencie bohater Powell'a mówi, że to jest jej historia i to jest prawda.<br />
<br />
Także dam 7/10. Do jedynki nie ma startu, ale nie jest źle i film ma swój własny urok.<br />
<br />
<blockquote><cite><span> (18-07-2024, 10:51)</span>Juby napisał(a): <a href="https://forum.filmozercy.com/watek-horizon-an-american-saga-chapter-1-2?pid=108595#pid108595" class="quick_jump">&nbsp;</a></cite>Wątku o Twisterach nie ma, ale możesz taki założyć, albo napisać coś w temacie o oglądaniu filmów w kinie (bo domyślam się, że tak jak ja byłeś na przedpremierze).</blockquote>
<br />
Byłem w sobotę w swoim Cinema City, bilet kupiłem jak zwykle w Unlimited nie patrząc na szczegóły. Dopiero w kinie się zorientowałem, że to jakaś przed premiera, jak podsłuchałem rozmowę dwóch dziewczyn które siadły niedaleko <img src="https://forum.filmozercy.com/images/smilies/smile.png" alt="Smile" title="Smile" class="smilie smilie_1" /> <br />
<br />
----<br />
<br />
Tu ciekawostka, film był kręcony old schoolowo na taśmie  <img src="https://forum.filmozercy.com/images/smilies/cool.png" alt="Cool" title="Cool" class="smilie smilie_3" /> <br />
<br />
<!-- start: video_youtube_embed --><br />
<iframe width="560" height="315" src="https://www.youtube.com/embed/xqETCXhvB_c" frameborder="0" allowfullscreen></iframe><br />
<!-- end: video_youtube_embed --><br />
<br />
Może się to przełoży na ładną płytę 4K <img src="https://forum.filmozercy.com/images/smilies/wink.png" alt="Wink" title="Wink" class="smilie smilie_2" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<img src="https://i.imgur.com/2yQ7k4a.jpeg" border="0" alt="[Obrazek: 2yQ7k4a.jpeg]" /><br />
<br />
----<br />
<br />
Uwielbiam film z 1996 roku. Zrobił wtedy na mnie takie wrażenie, że mi się tornada śniły po nocach  <img src="https://forum.filmozercy.com/images/smilies/biggrin.png" alt="Big Grin" title="Big Grin" class="smilie smilie_4" />  Miałem ten film na VHS (gdzieś chyba jeszcze leży ta piracka kaseta  <img src="https://forum.filmozercy.com/images/smilies/biggrin.png" alt="Big Grin" title="Big Grin" class="smilie smilie_4" />), na DVD (oddałem), mam Blu-ray i już sobie ostrzę zęby na wersje 4K, która właśnie wyszła w Stanach. Więc na Twisters poszedłem z przekonaniem, że w życiu nie przebije filmu De Bont'a. I nie przebił  <img src="https://forum.filmozercy.com/images/smilies/tongue.png" alt="Tongue" title="Tongue" class="smilie smilie_5" /><br />
<br />
Zacznę od tego co mnie chyba najbardziej zdziwiło / rozczarowało. Minęło prawie trzydzieści lat od Twistera i technologia filmowa zrobiła spory skok, szczególnie w kwestii efektów komputerowych... i można by założyć, że Twisters w tej kategorii zje poprzednika na śniadanie a ja uważam, że to film z 1996 roku zjada Twisters na śniadanie <img src="https://forum.filmozercy.com/images/smilies/biggrin.png" alt="Big Grin" title="Big Grin" class="smilie smilie_4" /> Wiadomo w nowym filmie tornada są lepiej zintegrowane z obrazkiem itd. Ale brakuje im pomysłowości i malowniczości. W filmie De Bont'a każde tornado miało własny charakter, wyglądało i zachowywało inaczej, a w nowym filmie tego nie ma. Wszystkie twistery w Twisters wyglądają podobnie i trochę nijako. Także pod tym względem spory zawód. Ale tak to jest jak się na reżysera bierze kogoś kto się specjalizuje w niezależnych dramatach rodzinnych (Minari).<br />
<br />
A teraz to co mnie pozytywnie zaskoczyło, to że postawiono tu dość duży nacisk na w miarę wiarygodne pokazanie głównej bohaterki. Ale tak to jest jak się na reżysera bierze kogoś kto się specjalizuje w niezależnych dramatach rodzinnych <img src="https://forum.filmozercy.com/images/smilies/wink.png" alt="Wink" title="Wink" class="smilie smilie_2" /> Od traumatycznego wydarzenia, przez odzyskiwanie wiary w siebie, po finalne pokonanie lęku / tornada. Z trailerów wynika, że to jest film duetu Powell/Jones ale jednak nie do końca tak jest. Według mnie Glen Powell nie gra tu głównej roli. Bohaterka Daisy Edgar-Jones ( <img src="https://forum.filmozercy.com/images/smilies/heart.png" alt="Heart" title="Heart" class="smilie smilie_16" /> ) jest tu w centrum uwagi, nawet w pewnym momencie bohater Powell'a mówi, że to jest jej historia i to jest prawda.<br />
<br />
Także dam 7/10. Do jedynki nie ma startu, ale nie jest źle i film ma swój własny urok.<br />
<br />
<blockquote><cite><span> (18-07-2024, 10:51)</span>Juby napisał(a): <a href="https://forum.filmozercy.com/watek-horizon-an-american-saga-chapter-1-2?pid=108595#pid108595" class="quick_jump">&nbsp;</a></cite>Wątku o Twisterach nie ma, ale możesz taki założyć, albo napisać coś w temacie o oglądaniu filmów w kinie (bo domyślam się, że tak jak ja byłeś na przedpremierze).</blockquote>
<br />
Byłem w sobotę w swoim Cinema City, bilet kupiłem jak zwykle w Unlimited nie patrząc na szczegóły. Dopiero w kinie się zorientowałem, że to jakaś przed premiera, jak podsłuchałem rozmowę dwóch dziewczyn które siadły niedaleko <img src="https://forum.filmozercy.com/images/smilies/smile.png" alt="Smile" title="Smile" class="smilie smilie_1" /> <br />
<br />
----<br />
<br />
Tu ciekawostka, film był kręcony old schoolowo na taśmie  <img src="https://forum.filmozercy.com/images/smilies/cool.png" alt="Cool" title="Cool" class="smilie smilie_3" /> <br />
<br />
<!-- start: video_youtube_embed --><br />
<iframe width="560" height="315" src="https://www.youtube.com/embed/xqETCXhvB_c" frameborder="0" allowfullscreen></iframe><br />
<!-- end: video_youtube_embed --><br />
<br />
Może się to przełoży na ładną płytę 4K <img src="https://forum.filmozercy.com/images/smilies/wink.png" alt="Wink" title="Wink" class="smilie smilie_2" />]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Horizon: An American Saga - Chapter 1-2]]></title>
			<link>https://forum.filmozercy.com/watek-horizon-an-american-saga-chapter-1-2</link>
			<pubDate>Sun, 30 Jun 2024 18:03:11 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://forum.filmozercy.com/watek-horizon-an-american-saga-chapter-1-2</guid>
			<description><![CDATA[<img src="https://images4.imagebam.com/b7/dc/2e/MEUEJOT_o.png" border="0" alt="[Obrazek: MEUEJOT_o.png]" /><br />
"Miałem siedem lat i podczas urodzinowej imprezy zaproszono mnie do kina. Piękna sala, seans - Cinerama. Ekskluzywne siedzenia, nagle otwierają się kurtyny i rusza spektakularny film. How West was Won - Jak zdobyto Dziki Zachód. Pierwsza scena, która zapadła mi w pamięci to James Stewart płynący na kanu po masywnym jeziorze. Napotkał na swojej drodze osadników, ubranych w skóry z elementami piór z innymi historycznymi akcentami. Powiedziałem sobie wtedy, że chcę wiedzieć skąd ci ludzie tak naprawdę pochodzą, chcę takiego życia. Dosłownie przed osiemnastym rokiem życia zbudowałem chyba trzy wersje kanu i płynąłem nimi przez największe rzeki w stanach. To była idea wielkiej Ameryki, która była niczym ogrodem edenu biblijnym raju stworzonym przez Boga dla pierwszych ludzi. Przed wielkim ruchem pierwszych amerykańskich osadników. Wtedy tak naprawdę zakochałem się w Westernach. Kevin Costner" <br />
Piękny epilog, który znakomicie oddaje ogólny dizajn i zamysł Horizon: An American Saga - epickiej podróży w nieznane dzikiego zachodu. Costner stworzył wymarzony list miłośny do ameryki z czasów pierwszych osadników, konfliktów międzykulturowych  w kraju praktycznie pozbawionym prawa. Ta epicka podróż składająca się z wielu płaszczyzn unikalnych w swoim opowiadaniu, które skradły moje serce już od pierwszych minut.  Jesteśmy wręcz wrzuceni w świat dzikiego zachodu, obserwujemy niczym duch zmagania się tych ludzi z trudami codziennego życia:<br />
- Walki z Indianami tutaj pokłon, bo nigdy nie widziałem tak realistycznie sfilmowanej jatki z udziałem tych czerwonoskórych  tubylców, przez co wielokrotnie czułem niepokój a nawet wzruszenie takie to było prawdziwe i wstrząsające jednocześnie. <br />
- Trudu ogólnego życia w tamtych czasach, gdzie wszystko jest niepewne i za każdym rogiem można stracić życie.<br />
- Ciepła rodzinnego, miłości do drugiego człowieka w miejscu w którym nie powinno jej być.<br />
Ta skakanka po różnych etapach życia dzikiego zachodu jest tak znakomicie i umiejętnie nakręcona, że poczułem się jak Costner podczas pierwszego seansu How West was Won a to w dzisiejszych standardach współczesnego kina to naprawdę wyjątkowa rzecz.  Mimo bitych trzech godzin nie odczułem ani razu zmęczenia i znużenia na tym epickim spektaklu. Wszyscy aktorzy zostali znakomicie wykorzystani  i dają z siebie wszystko. Naprawdę każda  najmniejsza rola wnosi coś wyjątkowego. <br />
W szczególności Michael Rooker, dzięki któremu nawet śmiechłem a wejście Costnera jadącego w kierunku ekranu na tle przepięknego górskiego pejzażu  na zawsze zapadnie mi w pamięci. Koleś jest stworzony do takich ról, niesie ze sobą takiego powera, że głowa mała. Taka prosta dziesięciominutowa konwersacja a raczej monolog kowboja, któremu Costner odpowiada tak lub nie zmiotła mnie z kinowego fotela. Brawa dla scenarzystów i samego filmowca, który tak pięknie przeniósł swój filmowy sen na wielki ekran. Horizon to prawdziwy epicki western, coś naprawdę wyjątkowego i niespotykanego w dzisiejszych czasach. Dzięki Kevin za poświęcenie i danie mi takiego filmowego klejnotu. 9+/10<br />
Czekam na więcej i wersje reżyserską, bo miejscami widać że wiele wątków zostało wyciętych.<br />
<br />
<!-- start: video_youtube_embed --><br />
<iframe width="560" height="315" src="https://www.youtube.com/embed/15HIRUzRMPo" frameborder="0" allowfullscreen></iframe><br />
<!-- end: video_youtube_embed -->]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<img src="https://images4.imagebam.com/b7/dc/2e/MEUEJOT_o.png" border="0" alt="[Obrazek: MEUEJOT_o.png]" /><br />
"Miałem siedem lat i podczas urodzinowej imprezy zaproszono mnie do kina. Piękna sala, seans - Cinerama. Ekskluzywne siedzenia, nagle otwierają się kurtyny i rusza spektakularny film. How West was Won - Jak zdobyto Dziki Zachód. Pierwsza scena, która zapadła mi w pamięci to James Stewart płynący na kanu po masywnym jeziorze. Napotkał na swojej drodze osadników, ubranych w skóry z elementami piór z innymi historycznymi akcentami. Powiedziałem sobie wtedy, że chcę wiedzieć skąd ci ludzie tak naprawdę pochodzą, chcę takiego życia. Dosłownie przed osiemnastym rokiem życia zbudowałem chyba trzy wersje kanu i płynąłem nimi przez największe rzeki w stanach. To była idea wielkiej Ameryki, która była niczym ogrodem edenu biblijnym raju stworzonym przez Boga dla pierwszych ludzi. Przed wielkim ruchem pierwszych amerykańskich osadników. Wtedy tak naprawdę zakochałem się w Westernach. Kevin Costner" <br />
Piękny epilog, który znakomicie oddaje ogólny dizajn i zamysł Horizon: An American Saga - epickiej podróży w nieznane dzikiego zachodu. Costner stworzył wymarzony list miłośny do ameryki z czasów pierwszych osadników, konfliktów międzykulturowych  w kraju praktycznie pozbawionym prawa. Ta epicka podróż składająca się z wielu płaszczyzn unikalnych w swoim opowiadaniu, które skradły moje serce już od pierwszych minut.  Jesteśmy wręcz wrzuceni w świat dzikiego zachodu, obserwujemy niczym duch zmagania się tych ludzi z trudami codziennego życia:<br />
- Walki z Indianami tutaj pokłon, bo nigdy nie widziałem tak realistycznie sfilmowanej jatki z udziałem tych czerwonoskórych  tubylców, przez co wielokrotnie czułem niepokój a nawet wzruszenie takie to było prawdziwe i wstrząsające jednocześnie. <br />
- Trudu ogólnego życia w tamtych czasach, gdzie wszystko jest niepewne i za każdym rogiem można stracić życie.<br />
- Ciepła rodzinnego, miłości do drugiego człowieka w miejscu w którym nie powinno jej być.<br />
Ta skakanka po różnych etapach życia dzikiego zachodu jest tak znakomicie i umiejętnie nakręcona, że poczułem się jak Costner podczas pierwszego seansu How West was Won a to w dzisiejszych standardach współczesnego kina to naprawdę wyjątkowa rzecz.  Mimo bitych trzech godzin nie odczułem ani razu zmęczenia i znużenia na tym epickim spektaklu. Wszyscy aktorzy zostali znakomicie wykorzystani  i dają z siebie wszystko. Naprawdę każda  najmniejsza rola wnosi coś wyjątkowego. <br />
W szczególności Michael Rooker, dzięki któremu nawet śmiechłem a wejście Costnera jadącego w kierunku ekranu na tle przepięknego górskiego pejzażu  na zawsze zapadnie mi w pamięci. Koleś jest stworzony do takich ról, niesie ze sobą takiego powera, że głowa mała. Taka prosta dziesięciominutowa konwersacja a raczej monolog kowboja, któremu Costner odpowiada tak lub nie zmiotła mnie z kinowego fotela. Brawa dla scenarzystów i samego filmowca, który tak pięknie przeniósł swój filmowy sen na wielki ekran. Horizon to prawdziwy epicki western, coś naprawdę wyjątkowego i niespotykanego w dzisiejszych czasach. Dzięki Kevin za poświęcenie i danie mi takiego filmowego klejnotu. 9+/10<br />
Czekam na więcej i wersje reżyserską, bo miejscami widać że wiele wątków zostało wyciętych.<br />
<br />
<!-- start: video_youtube_embed --><br />
<iframe width="560" height="315" src="https://www.youtube.com/embed/15HIRUzRMPo" frameborder="0" allowfullscreen></iframe><br />
<!-- end: video_youtube_embed -->]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Asphalt City (2024)]]></title>
			<link>https://forum.filmozercy.com/watek-asphalt-city-2024</link>
			<pubDate>Tue, 07 May 2024 18:38:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://forum.filmozercy.com/watek-asphalt-city-2024</guid>
			<description><![CDATA[<img src="https://images4.imagebam.com/7a/e8/d8/METEWYP_o.jpg" border="0" alt="[Obrazek: METEWYP_o.jpg]" /><br />
Ostatnio bardzo rzadko nadarzy się coś nowego co potrafiłoby przykuć moją uwagę do tego stopnia iż nie mogę oderwać wzroku od ekranu od początku do końca. Asphalt City jest swego rodzaju wejściem do czyśćca, do strefy intymnej sanitariuszy. Świata pełnego mroku, bohaterstwa a niekiedy zwątpienia w to co się naprawdę robi. Filmidło to istne POV młodego sanitariusza nie umoczonego w brudzie i syfie tytułowego asfaltowego miasta... pełnego mroku i bezsensownej śmierci, której nigdy do końca nie da się oszukać. W tym wszystkim partneruje mu nie kto inny, jak mistrz aktorstwa Sean Penn, który nie musiał stanowczo wchodzić w rolę wycofanego podstarzałego wymiętolonego przez trudy życia sanitariusza. Kapitalna kreacja, która z początku wydaje się zbyt wycofana od tego co dzieje się na ekranie, ale z powolnym odkrywaniem kart tego okrutnego świata zaczynamy rozumieć to wycofanie a kiedy już się z nim oswoimy dostajemy strzała w mordę do tego stopnia, że nie daje mi to spokoju nawet teraz, kilkanaście minut po seansie. Nowy Jork od czasu Taksówkarza nigdy nie był tak spektakularnie sfotografowany jak tutaj. Każda interwencja sanitariuszy jadących na pomoc to operatorski majstersztyk któremu towarzyszy nieustanny błysk czerwonej syreny.  Jak na razie jeden z najlepszych jak nie najlepszy film podnoszący tematykę interwencji pierwszej pomocy a jednocześnie jak na razie najmroczniejszy film 2024 &gt;&gt; 8+/10 ode mnie dla Asphalt City.<br />
<!-- start: video_youtube_embed --><br />
<iframe width="560" height="315" src="https://www.youtube.com/embed/dD3dmoWqQWE" frameborder="0" allowfullscreen></iframe><br />
<!-- end: video_youtube_embed -->]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<img src="https://images4.imagebam.com/7a/e8/d8/METEWYP_o.jpg" border="0" alt="[Obrazek: METEWYP_o.jpg]" /><br />
Ostatnio bardzo rzadko nadarzy się coś nowego co potrafiłoby przykuć moją uwagę do tego stopnia iż nie mogę oderwać wzroku od ekranu od początku do końca. Asphalt City jest swego rodzaju wejściem do czyśćca, do strefy intymnej sanitariuszy. Świata pełnego mroku, bohaterstwa a niekiedy zwątpienia w to co się naprawdę robi. Filmidło to istne POV młodego sanitariusza nie umoczonego w brudzie i syfie tytułowego asfaltowego miasta... pełnego mroku i bezsensownej śmierci, której nigdy do końca nie da się oszukać. W tym wszystkim partneruje mu nie kto inny, jak mistrz aktorstwa Sean Penn, który nie musiał stanowczo wchodzić w rolę wycofanego podstarzałego wymiętolonego przez trudy życia sanitariusza. Kapitalna kreacja, która z początku wydaje się zbyt wycofana od tego co dzieje się na ekranie, ale z powolnym odkrywaniem kart tego okrutnego świata zaczynamy rozumieć to wycofanie a kiedy już się z nim oswoimy dostajemy strzała w mordę do tego stopnia, że nie daje mi to spokoju nawet teraz, kilkanaście minut po seansie. Nowy Jork od czasu Taksówkarza nigdy nie był tak spektakularnie sfotografowany jak tutaj. Każda interwencja sanitariuszy jadących na pomoc to operatorski majstersztyk któremu towarzyszy nieustanny błysk czerwonej syreny.  Jak na razie jeden z najlepszych jak nie najlepszy film podnoszący tematykę interwencji pierwszej pomocy a jednocześnie jak na razie najmroczniejszy film 2024 &gt;&gt; 8+/10 ode mnie dla Asphalt City.<br />
<!-- start: video_youtube_embed --><br />
<iframe width="560" height="315" src="https://www.youtube.com/embed/dD3dmoWqQWE" frameborder="0" allowfullscreen></iframe><br />
<!-- end: video_youtube_embed -->]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Megalopolis (2024)]]></title>
			<link>https://forum.filmozercy.com/watek-megalopolis-2024</link>
			<pubDate>Sat, 10 Feb 2024 16:46:37 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://forum.filmozercy.com/watek-megalopolis-2024</guid>
			<description><![CDATA[<img src="https://cdn1.filmozercy.com/uploads/images/original/megalopolis-film-2024.jpg" border="0" alt="[Obrazek: megalopolis-film-2024.jpg]" /><br />
<br />
<a href="https://filmozercy.com/wpis/jest-potencjal-na-kinowe-arcydzielo-francis-ford-coppola-pokazal-zdjecie-z-megalopolis" target="_blank">https://filmozercy.com/wpis/jest-potencjal-na-kinowe-arcydzielo-francis-ford-coppola-pokazal-zdjecie-z-megalopolis</a><br />
<br />
Czekam i trzymam kciuki <img src="https://forum.filmozercy.com/images/smilies/smile.png" alt="Smile" title="Smile" class="smilie smilie_1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<img src="https://cdn1.filmozercy.com/uploads/images/original/megalopolis-film-2024.jpg" border="0" alt="[Obrazek: megalopolis-film-2024.jpg]" /><br />
<br />
<a href="https://filmozercy.com/wpis/jest-potencjal-na-kinowe-arcydzielo-francis-ford-coppola-pokazal-zdjecie-z-megalopolis" target="_blank">https://filmozercy.com/wpis/jest-potencjal-na-kinowe-arcydzielo-francis-ford-coppola-pokazal-zdjecie-z-megalopolis</a><br />
<br />
Czekam i trzymam kciuki <img src="https://forum.filmozercy.com/images/smilies/smile.png" alt="Smile" title="Smile" class="smilie smilie_1" />]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[The Creator (2023)]]></title>
			<link>https://forum.filmozercy.com/watek-the-creator-2023</link>
			<pubDate>Tue, 18 Jul 2023 19:37:06 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://forum.filmozercy.com/watek-the-creator-2023</guid>
			<description><![CDATA[<img src="https://flixchatter.files.wordpress.com/2023/07/thecreator-poster.jpg" border="0" alt="[Obrazek: thecreator-poster.jpg]" /><br />
<br />
"Twórca" to nowy film SF Garetha Edwardsa, którego polska premiera zapowiedziana jest na 6 października 2023 roku, czyli za niecałe 3 miesiące.<br />
<br />
W przeciwieństwie to takich głośnych tytułów jak Avatar czy Diuna, zakrada się do kin niemal niepostrzeżenie, ja w każdym razie usłyszałem o tej produkcji dopiero oglądając pierwszy zwiastun:<br />
<!-- start: video_youtube_embed --><br />
<iframe width="560" height="315" src="https://www.youtube.com/embed/-eB9B9vNEO4" frameborder="0" allowfullscreen></iframe><br />
<!-- end: video_youtube_embed --><br />
<br />
Jako że uwielbiam filmy SF, "The Creator" stał się natychmiast moim najbardziej oczekiwanym filmem w tym roku.<br />
Na uwagę zasługuje fakt, że nie jest to żaden remake, reboot, czy jakaś tam kontynuacja, tylko całkiem nowa historia i tak jak już wspomniałem w komentarzach na stronie głównej, jest to złoty okres dla fanów SF, gdyż co roku otrzymujemy jakiś świetny film SF i mam nadzieję że tego nie schrzanią  <img src="https://forum.filmozercy.com/images/smilies/tongue.png" alt="Tongue" title="Tongue" class="smilie smilie_5" /> <br />
<br />
<!-- start: video_youtube_embed --><br />
<iframe width="560" height="315" src="https://www.youtube.com/embed/ex3C1-5Dhb8" frameborder="0" allowfullscreen></iframe><br />
<!-- end: video_youtube_embed --><br />
<br />
Tak więc czekam z niecierpliwością <img src="https://forum.filmozercy.com/images/smilies/smile.png" alt="Smile" title="Smile" class="smilie smilie_1" /><br />
<img src="https://cdn1.filmozercy.com/uploads/images/original/the-creator-nowy-plakat.JPG" border="0" alt="[Obrazek: the-creator-nowy-plakat.JPG]" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<img src="https://flixchatter.files.wordpress.com/2023/07/thecreator-poster.jpg" border="0" alt="[Obrazek: thecreator-poster.jpg]" /><br />
<br />
"Twórca" to nowy film SF Garetha Edwardsa, którego polska premiera zapowiedziana jest na 6 października 2023 roku, czyli za niecałe 3 miesiące.<br />
<br />
W przeciwieństwie to takich głośnych tytułów jak Avatar czy Diuna, zakrada się do kin niemal niepostrzeżenie, ja w każdym razie usłyszałem o tej produkcji dopiero oglądając pierwszy zwiastun:<br />
<!-- start: video_youtube_embed --><br />
<iframe width="560" height="315" src="https://www.youtube.com/embed/-eB9B9vNEO4" frameborder="0" allowfullscreen></iframe><br />
<!-- end: video_youtube_embed --><br />
<br />
Jako że uwielbiam filmy SF, "The Creator" stał się natychmiast moim najbardziej oczekiwanym filmem w tym roku.<br />
Na uwagę zasługuje fakt, że nie jest to żaden remake, reboot, czy jakaś tam kontynuacja, tylko całkiem nowa historia i tak jak już wspomniałem w komentarzach na stronie głównej, jest to złoty okres dla fanów SF, gdyż co roku otrzymujemy jakiś świetny film SF i mam nadzieję że tego nie schrzanią  <img src="https://forum.filmozercy.com/images/smilies/tongue.png" alt="Tongue" title="Tongue" class="smilie smilie_5" /> <br />
<br />
<!-- start: video_youtube_embed --><br />
<iframe width="560" height="315" src="https://www.youtube.com/embed/ex3C1-5Dhb8" frameborder="0" allowfullscreen></iframe><br />
<!-- end: video_youtube_embed --><br />
<br />
Tak więc czekam z niecierpliwością <img src="https://forum.filmozercy.com/images/smilies/smile.png" alt="Smile" title="Smile" class="smilie smilie_1" /><br />
<img src="https://cdn1.filmozercy.com/uploads/images/original/the-creator-nowy-plakat.JPG" border="0" alt="[Obrazek: the-creator-nowy-plakat.JPG]" />]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Wejście smoka]]></title>
			<link>https://forum.filmozercy.com/watek-wejscie-smoka</link>
			<pubDate>Fri, 07 Jul 2023 21:17:22 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://forum.filmozercy.com/watek-wejscie-smoka</guid>
			<description><![CDATA[Ludzie! Jaja jak berety! Do polskich kin wraca „Wejście Smoka” (1973).<br />
W czasach premiery film obejrzało około 7 milionów rodaków! <br />
<br />
<!-- start: video_youtube_embed --><br />
<iframe width="560" height="315" src="https://www.youtube.com/embed/5RGju9NuoOU" frameborder="0" allowfullscreen></iframe><br />
<!-- end: video_youtube_embed -->]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Ludzie! Jaja jak berety! Do polskich kin wraca „Wejście Smoka” (1973).<br />
W czasach premiery film obejrzało około 7 milionów rodaków! <br />
<br />
<!-- start: video_youtube_embed --><br />
<iframe width="560" height="315" src="https://www.youtube.com/embed/5RGju9NuoOU" frameborder="0" allowfullscreen></iframe><br />
<!-- end: video_youtube_embed -->]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Nietypowe, polskie tłumaczenia tytułów]]></title>
			<link>https://forum.filmozercy.com/watek-nietypowe-polskie-tlumaczenia-tytulow</link>
			<pubDate>Thu, 29 Jun 2023 00:56:32 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://forum.filmozercy.com/watek-nietypowe-polskie-tlumaczenia-tytulow</guid>
			<description><![CDATA[Czy kojarzycie jakieś śmieszne/nietypowe tłumaczenia zagranicznych tytułów filmów?<br />
Ja zacznę ze swoimi absolutnymi faworytami:<br />
<br />
Phantasm (1979) -&gt; Mordercze kuleczki<br />
Under Siege (1992) -&gt; Liberator  <img src="https://forum.filmozercy.com/images/smilies/heart.png" alt="Heart" title="Heart" class="smilie smilie_16" /> To jest super.<br />
A Night At The Roxbury (1998) -&gt; Odlotowy duet  <img src="https://forum.filmozercy.com/images/smilies/huh.png" alt="Huh" title="Huh" class="smilie smilie_17" /> <br />
Bridge of Dragons (1999) -&gt; Zły Generał<br />
<br />
No i może trochę klasyków:<br />
<br />
Die Hard (1988)- Szklana pułapka<br />
<br />
Tak, tytuł odnosi się do fabuły, ale wyszły kolejne części i tytuł okazał się już bez sensu.<br />
<br />
Into the Wild (2007) -&gt; Wszystko za życie<br />
<br />
No tu kogoś naprawdę poniosło. Być może wydawało im się, że oryginalny tytuł wskazywał będzie na akcyjniaka/horror. Albo zasugerowali się wcześniejszym tłumaczeniem książki.<br />
<br />
A jakie są Wasze typy?]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Czy kojarzycie jakieś śmieszne/nietypowe tłumaczenia zagranicznych tytułów filmów?<br />
Ja zacznę ze swoimi absolutnymi faworytami:<br />
<br />
Phantasm (1979) -&gt; Mordercze kuleczki<br />
Under Siege (1992) -&gt; Liberator  <img src="https://forum.filmozercy.com/images/smilies/heart.png" alt="Heart" title="Heart" class="smilie smilie_16" /> To jest super.<br />
A Night At The Roxbury (1998) -&gt; Odlotowy duet  <img src="https://forum.filmozercy.com/images/smilies/huh.png" alt="Huh" title="Huh" class="smilie smilie_17" /> <br />
Bridge of Dragons (1999) -&gt; Zły Generał<br />
<br />
No i może trochę klasyków:<br />
<br />
Die Hard (1988)- Szklana pułapka<br />
<br />
Tak, tytuł odnosi się do fabuły, ale wyszły kolejne części i tytuł okazał się już bez sensu.<br />
<br />
Into the Wild (2007) -&gt; Wszystko za życie<br />
<br />
No tu kogoś naprawdę poniosło. Być może wydawało im się, że oryginalny tytuł wskazywał będzie na akcyjniaka/horror. Albo zasugerowali się wcześniejszym tłumaczeniem książki.<br />
<br />
A jakie są Wasze typy?]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[AIR - Ben Affleck (2023)]]></title>
			<link>https://forum.filmozercy.com/watek-air-ben-affleck-2023</link>
			<pubDate>Wed, 17 May 2023 07:42:18 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://forum.filmozercy.com/watek-air-ben-affleck-2023</guid>
			<description><![CDATA[<img src="https://i.ebayimg.com/images/g/b-AAAOSwfOBkEoXc/s-l1600.jpg" border="0" alt="[Obrazek: s-l1600.jpg]" /><br />
<div style="text-align: justify;">Naprawdę MEGA, MEGA pozytywna rzecz. Ben to znakomity reżyser i na każdy jego projekt czekam z wypiekami na twarzy i tak było też tutaj. Prawdziwa historia Kontraktu Legenda przejęcia Michaela Jordana przez NIKE, dzięki któremu po dziś dzień chłop inkasuje 400 baniek rocznie na bazie swojego wizerunku. Trudno w to uwierzyć że kiedyś to powiem, ale Matt Damon wymiata w tym filmie i jest wielkim bijącym serduchem napędzającym tę inspirującą historię. Dzięki niemu przez bite 120 min projekcji w ogóle się nie nudziłem a żwawa i stylowa reżyseria Afflecka umiejętnie przenosi nas do tamtych lat. Projektowanie butów, podążanie za kluczowymi graczami a zwłaszcza poświęcenie całej firmy dla promocji jednego wielkiego talentu w tamtych latach było czymś bezprecedensowym i Affleck wie jak to pokazać i nas tym wszystkim zainteresować. Finałowe spotkanie i negocjacje podpisania kontraktu to mistrzostwo świata współczesnej kinematografii. Damon wymiótł swoją przemową do Michaela przedstawiając go przyszłym Bogiem koszykówki, co na ten czas, było czymś dla wszystkich niemal niemożliwym do osiągnięcia. Na samą konkluzję tej opowieści zaserwowane zostało też bardzo fajne odwrócenie ról kiedy to Ben wchodzi w buty Damona kiedy ten zaczyna powątpiewać w kontrakt i mówi mu "Jebać, wchodzimy w to" coś pięknego.<br />
Tak więc TAK - AIR Bena Afflecka wpisuje się tym samym na moją listę najlepszych filmów 2023. Piękny seans i wyjątkowy film 8+/10</div>
<!-- start: video_youtube_embed --><br />
<iframe width="560" height="315" src="https://www.youtube.com/embed/zySkt53-USU" frameborder="0" allowfullscreen></iframe><br />
<!-- end: video_youtube_embed -->]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<img src="https://i.ebayimg.com/images/g/b-AAAOSwfOBkEoXc/s-l1600.jpg" border="0" alt="[Obrazek: s-l1600.jpg]" /><br />
<div style="text-align: justify;">Naprawdę MEGA, MEGA pozytywna rzecz. Ben to znakomity reżyser i na każdy jego projekt czekam z wypiekami na twarzy i tak było też tutaj. Prawdziwa historia Kontraktu Legenda przejęcia Michaela Jordana przez NIKE, dzięki któremu po dziś dzień chłop inkasuje 400 baniek rocznie na bazie swojego wizerunku. Trudno w to uwierzyć że kiedyś to powiem, ale Matt Damon wymiata w tym filmie i jest wielkim bijącym serduchem napędzającym tę inspirującą historię. Dzięki niemu przez bite 120 min projekcji w ogóle się nie nudziłem a żwawa i stylowa reżyseria Afflecka umiejętnie przenosi nas do tamtych lat. Projektowanie butów, podążanie za kluczowymi graczami a zwłaszcza poświęcenie całej firmy dla promocji jednego wielkiego talentu w tamtych latach było czymś bezprecedensowym i Affleck wie jak to pokazać i nas tym wszystkim zainteresować. Finałowe spotkanie i negocjacje podpisania kontraktu to mistrzostwo świata współczesnej kinematografii. Damon wymiótł swoją przemową do Michaela przedstawiając go przyszłym Bogiem koszykówki, co na ten czas, było czymś dla wszystkich niemal niemożliwym do osiągnięcia. Na samą konkluzję tej opowieści zaserwowane zostało też bardzo fajne odwrócenie ról kiedy to Ben wchodzi w buty Damona kiedy ten zaczyna powątpiewać w kontrakt i mówi mu "Jebać, wchodzimy w to" coś pięknego.<br />
Tak więc TAK - AIR Bena Afflecka wpisuje się tym samym na moją listę najlepszych filmów 2023. Piękny seans i wyjątkowy film 8+/10</div>
<!-- start: video_youtube_embed --><br />
<iframe width="560" height="315" src="https://www.youtube.com/embed/zySkt53-USU" frameborder="0" allowfullscreen></iframe><br />
<!-- end: video_youtube_embed -->]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[The Flash -  2023]]></title>
			<link>https://forum.filmozercy.com/watek-the-flash-2023</link>
			<pubDate>Wed, 26 Apr 2023 22:27:40 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://forum.filmozercy.com/watek-the-flash-2023</guid>
			<description><![CDATA[Czyli niby finalne zakończenie znanego nam uniwersum zapoczątkowanego przez Zacka Snydera. Zaraz po trylogii Snydera w tym uniwersum toleruje tylko pierwszego Aquamana, Wonderową  ( 1984 to straszny nieoglądalny syf ) i troszkę SQ ( cały czas czekam na wersję reżyserską). Do Ptaków nocy, Shazama i Black Adama nawet nie podchodziłem, aby nie spieprzyć sobie humoru w tym pierdolnikum, który zaserwował nam WB. Najpierw akceptują wizje Zacka, aby po cienkich reakcjach na BvS zmieniać wszystko na siłę pod  zupełnie inna formułę Marvela i wyszło jak wyszło. Po Flashu spodziewam się jakiegoś powiewu świeżości, który zmyje ten syf, zapoczątkowany po Snyder Versie, Aquamanie i pierwszej Wonderowej. Po pierwszej zapowiedzi byłem pozytywnie zaskoczony, ale po drugim zwiastunie już jaram się jak dziecko <img src="https://forum.filmozercy.com/images/smilies/smile.png" alt="Smile" title="Smile" class="smilie smilie_1" /> Mój mały Synek na żadnym innym zwiastunie, nie był tak spokojny jak tutaj a to samo w sobie jest dobrą prognozą. Byle do 16.06 i Michael Keaton po 31 latach wraca na wielki ekran jako Batman. Trudno mi w to jeszcze uwierzyć i mam nadzieję że spełni moje oczekiwania, czyli miła klamra która niestety finalnie zamknie to uniwersum w całość.<br />
<!-- start: video_youtube_embed --><br />
<iframe width="560" height="315" src="https://www.youtube.com/embed/oA7lmo9P2MY" frameborder="0" allowfullscreen></iframe><br />
<!-- end: video_youtube_embed -->]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Czyli niby finalne zakończenie znanego nam uniwersum zapoczątkowanego przez Zacka Snydera. Zaraz po trylogii Snydera w tym uniwersum toleruje tylko pierwszego Aquamana, Wonderową  ( 1984 to straszny nieoglądalny syf ) i troszkę SQ ( cały czas czekam na wersję reżyserską). Do Ptaków nocy, Shazama i Black Adama nawet nie podchodziłem, aby nie spieprzyć sobie humoru w tym pierdolnikum, który zaserwował nam WB. Najpierw akceptują wizje Zacka, aby po cienkich reakcjach na BvS zmieniać wszystko na siłę pod  zupełnie inna formułę Marvela i wyszło jak wyszło. Po Flashu spodziewam się jakiegoś powiewu świeżości, który zmyje ten syf, zapoczątkowany po Snyder Versie, Aquamanie i pierwszej Wonderowej. Po pierwszej zapowiedzi byłem pozytywnie zaskoczony, ale po drugim zwiastunie już jaram się jak dziecko <img src="https://forum.filmozercy.com/images/smilies/smile.png" alt="Smile" title="Smile" class="smilie smilie_1" /> Mój mały Synek na żadnym innym zwiastunie, nie był tak spokojny jak tutaj a to samo w sobie jest dobrą prognozą. Byle do 16.06 i Michael Keaton po 31 latach wraca na wielki ekran jako Batman. Trudno mi w to jeszcze uwierzyć i mam nadzieję że spełni moje oczekiwania, czyli miła klamra która niestety finalnie zamknie to uniwersum w całość.<br />
<!-- start: video_youtube_embed --><br />
<iframe width="560" height="315" src="https://www.youtube.com/embed/oA7lmo9P2MY" frameborder="0" allowfullscreen></iframe><br />
<!-- end: video_youtube_embed -->]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[anime od studio Ghibli]]></title>
			<link>https://forum.filmozercy.com/watek-anime-od-studio-ghibli</link>
			<pubDate>Wed, 19 Apr 2023 13:39:51 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://forum.filmozercy.com/watek-anime-od-studio-ghibli</guid>
			<description><![CDATA[Gdzie się podziały te anime ze Studia Canal? Bo wszystko wyszło i prawie nic nie ma aktualnie z tego co mnie interesuje.<br />
Zauważyłem, że wyszły jakieś wydania od Shout Factory, a na dvdmaxie widziałem jakieś francuskie wydania.<br />
Wydania z innych krajów, to jest ten sam transfer? Bo nie wiem co warto kupić.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Gdzie się podziały te anime ze Studia Canal? Bo wszystko wyszło i prawie nic nie ma aktualnie z tego co mnie interesuje.<br />
Zauważyłem, że wyszły jakieś wydania od Shout Factory, a na dvdmaxie widziałem jakieś francuskie wydania.<br />
Wydania z innych krajów, to jest ten sam transfer? Bo nie wiem co warto kupić.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Yang (2021)]]></title>
			<link>https://forum.filmozercy.com/watek-yang-2021</link>
			<pubDate>Mon, 03 Apr 2023 13:33:53 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://forum.filmozercy.com/watek-yang-2021</guid>
			<description><![CDATA[<span style="font-weight: bold;">"Yang"</span> (2021) reż. Kogonada<br />
<br />
<a href="https://www.imagebam.com/view/MEJXB03" target="_blank"><img src="https://thumbs4.imagebam.com/06/2c/ea/MEJXB03_t.jpg" border="0" alt="[Obrazek: MEJXB03_t.jpg]" /></a> <br />
<br />
Na samym początku muszę zaznaczyć, że lubię tego rodzaju "snuje”. Często nadrzędną sprawą w takich filmach jest dla mnie to, czy w jakimś stopniu potrafił mnie zahipnotyzować. Omawiana produkcja spełniła swoje zadanie całkiem dobrze. Nie podziałała na mnie może w takim samym stopniu jak „Columbus” (o którym napiszę być może innym razem), ale nadal potrafiła zauroczyć.<br />
<br />
Fabuła skupia się na perypetiach rodziny, w której android będący sztucznym rodzeństwem dla córeczki dwojga bohaterów, nagle się zawiesza i nie chce ponownie włączyć. Oczywiście wpływa to na relacje rodzinne i uczucia poszczególnych członków. Wydawałoby się, że najbardziej zaistniała sytuacja wpływa na córkę, ale czy na pewno? Opowiadana historia nie jest jakoś szczególnie odkrywcza i po raz kolejny porusza problemy natury człowieczeństwa i poszukiwania jego istoty. Nic szczególnie nowego.<br />
<br />
Choć poruszany problem nie jest niczym nowym, to jednak  mam wrażenie, że ma tutaj działać przede wszystkim sposób narracji. Nie jest to absolutnie "Slow cinema”, ale mimo to akcja płynie bardzo powoli w lekko poetyckim, ciut onirycznym nastroju. Ten film po prostu trzeba poczuć i się w niego zanurzyć, a to już zależy jak wiadomo od predyspozycji widza. Oczywista sprawa, nie jest to obraz dla każdego. W moim odczuciu bywał momentami odrobinę nużący, ale nie wpłynęło to negatywnie na pozytywny odbiór dzieła. <br />
<br />
Zdjęcia są naprawdę ładne i przez większość czasu całość skąpana jest w ciepłych barwach. Należy się jednak nastawić, że chociaż mamy tutaj do czynienia z SF, nie uświadczymy w tej produkcji żadnego efekciarstwa i bogatej scenografii. Film jest bardzo kameralny. Ścieżka dźwiękowa idzie w parze ze zdjęciami i dobrze buduje klimat.<br />
<br />
Aktorzy dobrze spisali się w swoich rolach, choć jak na „snuja” przystało, odrobinę się… snują.  <img src="https://forum.filmozercy.com/images/smilies/smile.png" alt="Smile" title="Smile" class="smilie smilie_1" />  Moim zdaniem charakter dzieła wręcz wymusza pewien konkretny rodzaj gry aktorskiej. Colin Farrell, Jodie Turner-Smith i mała Malea Emma Tjandrawidjaja (jasny gwint, co za nazwisko <img src="https://forum.filmozercy.com/images/smilies/smile.png" alt="Smile" title="Smile" class="smilie smilie_1" /> ), poradzili sobie bardziej niż przyzwoicie. No i po raz kolejny możemy tutaj zobaczyć Haley Lu Richardson, która zaskarbiła sobie jakiś czas temu moją sympatię.<br />
Lubię ten film. Nie poruszył mnie tak bardzo jak poprzednie dzieło Kogonady (wspomniany wcześniej „Columbus”), jednak wzbudził wystarczająco dużo emocji. To ten typ produkcji, które otulają widza jakimś takim ciepłym, uspokajającym kocem. Kogonada tym samym staje się dla mnie twórcą, którego kolejne poczynania będę z dużą dozą ciekawości obserwował.<br />
<br />
7/10<br />
<br />
Acha, napisy początkowe – rewelacja! Choć mogą być lekką zmyłką co do charakteru filmu.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<span style="font-weight: bold;">"Yang"</span> (2021) reż. Kogonada<br />
<br />
<a href="https://www.imagebam.com/view/MEJXB03" target="_blank"><img src="https://thumbs4.imagebam.com/06/2c/ea/MEJXB03_t.jpg" border="0" alt="[Obrazek: MEJXB03_t.jpg]" /></a> <br />
<br />
Na samym początku muszę zaznaczyć, że lubię tego rodzaju "snuje”. Często nadrzędną sprawą w takich filmach jest dla mnie to, czy w jakimś stopniu potrafił mnie zahipnotyzować. Omawiana produkcja spełniła swoje zadanie całkiem dobrze. Nie podziałała na mnie może w takim samym stopniu jak „Columbus” (o którym napiszę być może innym razem), ale nadal potrafiła zauroczyć.<br />
<br />
Fabuła skupia się na perypetiach rodziny, w której android będący sztucznym rodzeństwem dla córeczki dwojga bohaterów, nagle się zawiesza i nie chce ponownie włączyć. Oczywiście wpływa to na relacje rodzinne i uczucia poszczególnych członków. Wydawałoby się, że najbardziej zaistniała sytuacja wpływa na córkę, ale czy na pewno? Opowiadana historia nie jest jakoś szczególnie odkrywcza i po raz kolejny porusza problemy natury człowieczeństwa i poszukiwania jego istoty. Nic szczególnie nowego.<br />
<br />
Choć poruszany problem nie jest niczym nowym, to jednak  mam wrażenie, że ma tutaj działać przede wszystkim sposób narracji. Nie jest to absolutnie "Slow cinema”, ale mimo to akcja płynie bardzo powoli w lekko poetyckim, ciut onirycznym nastroju. Ten film po prostu trzeba poczuć i się w niego zanurzyć, a to już zależy jak wiadomo od predyspozycji widza. Oczywista sprawa, nie jest to obraz dla każdego. W moim odczuciu bywał momentami odrobinę nużący, ale nie wpłynęło to negatywnie na pozytywny odbiór dzieła. <br />
<br />
Zdjęcia są naprawdę ładne i przez większość czasu całość skąpana jest w ciepłych barwach. Należy się jednak nastawić, że chociaż mamy tutaj do czynienia z SF, nie uświadczymy w tej produkcji żadnego efekciarstwa i bogatej scenografii. Film jest bardzo kameralny. Ścieżka dźwiękowa idzie w parze ze zdjęciami i dobrze buduje klimat.<br />
<br />
Aktorzy dobrze spisali się w swoich rolach, choć jak na „snuja” przystało, odrobinę się… snują.  <img src="https://forum.filmozercy.com/images/smilies/smile.png" alt="Smile" title="Smile" class="smilie smilie_1" />  Moim zdaniem charakter dzieła wręcz wymusza pewien konkretny rodzaj gry aktorskiej. Colin Farrell, Jodie Turner-Smith i mała Malea Emma Tjandrawidjaja (jasny gwint, co za nazwisko <img src="https://forum.filmozercy.com/images/smilies/smile.png" alt="Smile" title="Smile" class="smilie smilie_1" /> ), poradzili sobie bardziej niż przyzwoicie. No i po raz kolejny możemy tutaj zobaczyć Haley Lu Richardson, która zaskarbiła sobie jakiś czas temu moją sympatię.<br />
Lubię ten film. Nie poruszył mnie tak bardzo jak poprzednie dzieło Kogonady (wspomniany wcześniej „Columbus”), jednak wzbudził wystarczająco dużo emocji. To ten typ produkcji, które otulają widza jakimś takim ciepłym, uspokajającym kocem. Kogonada tym samym staje się dla mnie twórcą, którego kolejne poczynania będę z dużą dozą ciekawości obserwował.<br />
<br />
7/10<br />
<br />
Acha, napisy początkowe – rewelacja! Choć mogą być lekką zmyłką co do charakteru filmu.]]></content:encoded>
		</item>
	</channel>
</rss>