02-07-2018, 22:02
(02-07-2018, 20:16)Kubek napisał(a): I to jest jak najbardziej logicznie i technologicznie uzasadnione. Tak (w wielkim skrócie pisząc) sprawdza się w studio nagraniowym, czy miks stereo jest poprawny technicznie - sumując do mono...
W archiwum mam sporo materiałów na temat historii filmowych formatów audio. Trafnie napisałeś, że pionierzy kina surround nieźle to wykombinowali. Na podobnej, choć odwrotnej zasadzie, grały tyły. Ich audio stanowiło różnicę L i P.
W innych miejscach na forum podałem tytuły, w których po raz pierwszy ukazały się oryginalne zapisy czterokanałowe (taśma 35 mm) oraz sześciokanałowe (taśma 70 mm). Wcześniej trza było kombinować.
Przy okazji przypomnę, iż osoba siedząca pośrodku trójkąta zestawu stereo nie tylko słyszy PHANTOM. Potrafi ona dość precyzyjnie zlokalizować instrumenty rozmieszczone pomiędzy L i P. Mówimy wówczas o słyszeniu pozornych źródeł dźwięku.
Cieszę się z możliwości jakie daje współczesna technologia. Interesując się dźwiękiem w latach 1970 / 80 nie sądziłem doczekania takich bajerów. Przy okazji króciutka dygresyjka…
Pamiętam czasy mistrza majsterkowania – Adama Słodowego.
W tamtych latach ludzi nie było stać na zestawy stereo. Co wymyślił pan Adam? Ano zrobił hermetyczną tubę w kształcie podkowy z dwoma otworami. Na jednym wylocie umieścił głośnik, natomiast druga dziura pozostała wolna. Oba otwory zostały ozdobione tkaniną. Meloman umieszczał głowę pomiędzy dwoma wylotami i słuchał...
Słuchał rozkoszując się muzyką pseudo stereo (tak to się nazywało). Pisząc wprost – jedno ucho odbierało sygnał bezpośrednio z głośnika, drugie zaś jego pogłos przepuszczony przez tubę. Takie to były czasy.
Warto zaznaczyć, że do dziś niektórzy nadal korzystają z tej koncepcji. Dźwięk mono zapisują w dwu ścieżkach, przy czym jedną z nich opóźniają. P.S.
Drobna uwaga. Nie przejmuj się, że nasze „krótkie” posty mogą kogoś irytować.
Pisz ile wlezie, gdyż zawsze znajdziesz forumowiczów, którzy okażą cierpliwość. Nie każdy przecież odczuwa satysfakcję analizując wyłącznie posty typu: Shit – kupiłem! Shit – sprzedałem! Ja akurat nie mam problemów z czytaniem czegokolwiek, co oczywiście sam dla siebie wybiorę.
https://www.youtube.com/watch?v=kUVD7oGqD5w
„Ja paryskimi perfumami się nie perfumuję... Ja jeden wiem co tej ziemi jest potrzebne”.
