03-07-2025, 12:05
@Mierzwiak
W taki upał mnie zmuszasz do rozkmin na temat Swordfish... Ten film nie jest tego wart
Ale wytłumaczę się. To wszystko przez moją miłość do Matrixa. Kocham go tak bardzo, że nie akceptuje sequeli (na półce mam tylko jedynkę i tak pozostanie). Skoro nie akceptuję sequeli to tym bardziej nie zaakceptuję produktu matrixo-podobnego jakim jest Swordfish
To jest dla mnie klasyczny przykład, gdzie Hollywood nieumiejętnie lepi film ze składników innego filmu, który okazał się wielkim hitem (ekhm... Jade... ekhm
). Hakerzy są w modzie? To zróbmy scenę hakowania... ale przebijemy Matrixa i nasz bohater będzie hakował jak laska mu robi loda... Kończy się tym, że wychodzi jeden wielki cringe i nawet cycki Halle Berry nie są w stanie tego uratować. Ale tak jak mówię, moja irytacja wynika raczej głównie z tego, że odbieram go jako słabą próbę ulepienia czegoś na podobieństwo Matrixa. Myślałem, że po latach mi już przeszło i dlatego kupiłem, żeby zrewidować swoją opinię ale jednak nadal nie potrafię spojrzeć inaczej na ten film.
Dlatego nie mam ciśnienia żeby szukać dłuższej wersji. Wspomniałem o tym, bo nigdy tego filmu nie oglądałem bez tej sceny i tak się trochę zdziwiłem po seansie, że jej nie było
W taki upał mnie zmuszasz do rozkmin na temat Swordfish... Ten film nie jest tego wart
Ale wytłumaczę się. To wszystko przez moją miłość do Matrixa. Kocham go tak bardzo, że nie akceptuje sequeli (na półce mam tylko jedynkę i tak pozostanie). Skoro nie akceptuję sequeli to tym bardziej nie zaakceptuję produktu matrixo-podobnego jakim jest Swordfish
To jest dla mnie klasyczny przykład, gdzie Hollywood nieumiejętnie lepi film ze składników innego filmu, który okazał się wielkim hitem (ekhm... Jade... ekhm
). Hakerzy są w modzie? To zróbmy scenę hakowania... ale przebijemy Matrixa i nasz bohater będzie hakował jak laska mu robi loda... Kończy się tym, że wychodzi jeden wielki cringe i nawet cycki Halle Berry nie są w stanie tego uratować. Ale tak jak mówię, moja irytacja wynika raczej głównie z tego, że odbieram go jako słabą próbę ulepienia czegoś na podobieństwo Matrixa. Myślałem, że po latach mi już przeszło i dlatego kupiłem, żeby zrewidować swoją opinię ale jednak nadal nie potrafię spojrzeć inaczej na ten film.(03-07-2025, 11:22)Mefisto napisał(a): Akurat w tym wypadku wycięta scena seksu jest taka sobie - ale spokojnie można to dostać na blu, które wciąż się broni. Za to uhatka ma świetny dźwięk.
Dlatego nie mam ciśnienia żeby szukać dłuższej wersji. Wspomniałem o tym, bo nigdy tego filmu nie oglądałem bez tej sceny i tak się trochę zdziwiłem po seansie, że jej nie było
