43 minut(y) temu
Obejrzane (jak w przypadku T2 z podłączonym głośnikami i ze ścieżką dźwiękową skanu). Bardzo fajne doświadczenie 
![[Obrazek: ed684f3a8fa0e061f3ef0b14c53f5117.gif]](https://i.pinimg.com/originals/ed/68/4f/ed684f3a8fa0e061f3ef0b14c53f5117.gif)
Od strony kolorystyki to najlepsza wersja jaka jest, z tym, że po obejrzeniu całości stwierdzam, że w sumie gdzieś 3/4 w miarę pokrywa się z tym, jak wygląda remaster UHD przy ustawieniu temperatury barw na neutralny (a nie "ciepły", czy "ekspert" kinowy, który mam ustawiony jako podstawowy na wszystkich wyjściach). Skan nie ma miejscami zbytnio zielonego gdy kadr powinien być błękitny, a sceny w bardzo ciepłym oświetleniu (jak przyjęcie w penthousie Wayne'a) nie są przejechane dodatkowym chłodnym filtrem, więc wygrywa, ale nie jest to zwycięstwo tak znaczące, abym z tego powodu do niego wracał. UHD mimo wszystko ma o wiele więcej szczegółów, jest ostrzejsze i nie ma grindhouse'owych niedoskonałości taśmy. W przypadku TDK nawet zmienny AR mi nie przeszkadza, bo w większości zmienia się na całe sceny (i widziałem tak film tyle razy, że jestem przyzwyczajony). Także seans zaliczam do bardzo udanych (film widziałem chyba 15 raz, a wciąż wciągnął od 71-sekundy i nie puścił do samego końca, choć nie ukrywam - chciałbym wersję rozszerzoną, bo tempo bywa okrutne, czasami aż za bardzo widać nożyce i brakuje co najmniej jednej niezbędnej sceny, którą nakręcono), trochę jak ponowne obejrzenie w kinie. Ale przy kolejnych powtórkach trylogii pewnie lekka korekta temperatury barw i poziomu czerni, i jednak włączam z płyty, na którą wydałem tyle kasy
Niemniej, polecam jako ciekawostkę / alternatywę gdyby ktoś jednak preferował całość w 2,39:1.

![[Obrazek: ed684f3a8fa0e061f3ef0b14c53f5117.gif]](https://i.pinimg.com/originals/ed/68/4f/ed684f3a8fa0e061f3ef0b14c53f5117.gif)
Od strony kolorystyki to najlepsza wersja jaka jest, z tym, że po obejrzeniu całości stwierdzam, że w sumie gdzieś 3/4 w miarę pokrywa się z tym, jak wygląda remaster UHD przy ustawieniu temperatury barw na neutralny (a nie "ciepły", czy "ekspert" kinowy, który mam ustawiony jako podstawowy na wszystkich wyjściach). Skan nie ma miejscami zbytnio zielonego gdy kadr powinien być błękitny, a sceny w bardzo ciepłym oświetleniu (jak przyjęcie w penthousie Wayne'a) nie są przejechane dodatkowym chłodnym filtrem, więc wygrywa, ale nie jest to zwycięstwo tak znaczące, abym z tego powodu do niego wracał. UHD mimo wszystko ma o wiele więcej szczegółów, jest ostrzejsze i nie ma grindhouse'owych niedoskonałości taśmy. W przypadku TDK nawet zmienny AR mi nie przeszkadza, bo w większości zmienia się na całe sceny (i widziałem tak film tyle razy, że jestem przyzwyczajony). Także seans zaliczam do bardzo udanych (film widziałem chyba 15 raz, a wciąż wciągnął od 71-sekundy i nie puścił do samego końca, choć nie ukrywam - chciałbym wersję rozszerzoną, bo tempo bywa okrutne, czasami aż za bardzo widać nożyce i brakuje co najmniej jednej niezbędnej sceny, którą nakręcono), trochę jak ponowne obejrzenie w kinie. Ale przy kolejnych powtórkach trylogii pewnie lekka korekta temperatury barw i poziomu czerni, i jednak włączam z płyty, na którą wydałem tyle kasy
Niemniej, polecam jako ciekawostkę / alternatywę gdyby ktoś jednak preferował całość w 2,39:1.
