22-04-2018, 14:39
(22-04-2018, 10:56)Mateusz napisał(a): Powtórka przed IW wypadła zaskakująco blado. (...) Takie naciągane 7/10 i w rankingu MCU ląduje daleko za drugą częścią Avengers.
U mnie odwrotnie. CW oglądane cztery dni po AoU dodatkowo zyskało, bo daje radę tam, gdzie film Whedona przynudzał (w scenach akcji). No i sama fabuła jest lepsza, ciekawsza, bardziej dramatyczna od kolejnego ratowania świata.
(22-04-2018, 11:17)Mateusz napisał(a): A właśnie w świecie MCU wszyscy antyterroryści i zresztą terroryści też, to jacyś cholerni pacyfiści. Broń palną to noszą chyba tylko dla szpanu, a jak już strzelają to tylko w CHOLERNĄ metalową rękę albo skrzydła, byle tylko nie zrobić kuku. Im więcej myślę o tym filmie tym gorzej.
To już jest ostry nitpicking w kierunku konwencji. Jeżeli takie przedstawienie tego typu sytuacji w scenach akcji ci przeszkadza, to nie wiem po co sięgasz po ten film.
Akurat Russo bardzo dobrze sprawdzają się w scenach strzelanin i poza dosłowni kilkoma ujęciami, gdzie zastanawiałem się "Czemu nie otworzyli ognia, tylko dali się znokautować Kapitanowi?", "Czemu nie celują Capowi w nogę" wszystko gra i buczy. Ja to kupuję, a na te - zaledwie - kilka ujęć przymykam oko i dobrze się bawię.(22-04-2018, 11:12)Gieferg napisał(a): To jest problem całego MCU.
Nie, nie jest. Jest tak jak pisze Mateusz, z Iron Mana od czasu IM3 zrobiono rozpadającą się od uderzenia ciężarówki pipkę. Reszta ma sens, a twoje przykłady, to kiepskie przykłady, bo patrzysz na - jak to nazywasz - "power levele" w sposób binarny. Ktoś ma taki power level (1), a ktoś inny (0). To tak nie działa. Wiadomo, że są różne, nazwijmy to klasy mocy superbohaterów, i że Kapitan Ameryka nie miałby szans w starciu z Hulkiem (jest na niego za silny, za odporny), ale co innego kiedy Rogers walczy z typkiem na statku, wie że ma sytuację opanowaną i może sobie pozwolić na sparing, a co innego gdy walczy o życie swojego najlepszego przyjaciela ze Starkiem (w dodatku w uszkodzonej zbroi) wkładając w to maksimum serca.
A Iron Man dawał radę w starciu z Thorem, bo dostał boosta do 475% mocy. Wcześniej zadał mu chyba tylko jednego "strzała" i dorzucił cios - oba z zaskoczenia.
