22-03-2015, 20:48
Do pewnego momentu ogląda się fajnie i nic mi nie przeszkadzało (poza może zbytnim kopiowaniem fabuły Robocopa z całym motywem ED-209 włącznie). Potem niestety Blomkamp znowu dojwalił do pieca i w końcówce zapewnił sobie obniżenie końcowej oceny choć nie zrobił tego tak spektakularnie jak w przypadku Elysium. Z Ninją i Yo-Landi nie mam najmniejszego problemu (co najwyżej z ich daremną muzyką, która skutecznie rypała kilka scen), ale motyw rodem z Death Machine pt. zgrajmy gościa na pendrive'a do tego wykorzystany dwa razy, to już było trochę za wiele.
7/10 bo poza końcówką, którą ciężko przełknąć, jest dobrze.
I na pewno do tego wrócę.
7/10 bo poza końcówką, którą ciężko przełknąć, jest dobrze.
I na pewno do tego wrócę.
