27-05-2018, 23:47
Myślę, że kino jest bardzo polityczne i gdzieś tam często zazębia się z polityką, którą na co dzień się brzydzę. Wiadomo, że głównie jest lewicowo-inteligenckie, a twórczość takiego Kena Loacha przybliża realne problemy przeciętnych Kowalskich (smithsów?
). Dlatego myślę, że warto poruszać tematy polityczne przy okazji dyskusji o kinie. Co prawda nie do końca wierzę w niepolityczność tego protestu plus sporo jest grania na emocjach, ale nieważne.
). Dlatego myślę, że warto poruszać tematy polityczne przy okazji dyskusji o kinie. Co prawda nie do końca wierzę w niepolityczność tego protestu plus sporo jest grania na emocjach, ale nieważne.
