1 godzinę temu
Czyli jakby kompresowane było coś, co nie jest dostępne od ręki, tylko pobierane z jakiegoś niestabilnego źródła - jako to czasem w strimingu, najpierw leci 480p, a dopiero potem wchodzi docelowa rozdzielczość. Trochę to bez sensu w tym przypadku, ale chodzi mi o opisanie samego efektu końcowego.
Przez chwilę podejrzewałem, że zabrakło miejsca na dysku na wymagane nastawy (ten docelowy bitrate) i dlatego dla części materiału jest na tak niskim poziomie. Tylko wtedy logiczne by było wymusić mniej na napisy końcowe. Tutaj początek słaby no i miejsce na dysku jest.
Przez chwilę podejrzewałem, że zabrakło miejsca na dysku na wymagane nastawy (ten docelowy bitrate) i dlatego dla części materiału jest na tak niskim poziomie. Tylko wtedy logiczne by było wymusić mniej na napisy końcowe. Tutaj początek słaby no i miejsce na dysku jest.
niespotykanie spokojny człowiek

