29-03-2016, 21:51
Musi to być zmorą melomanów. Puszczają na dvd koncert chopinowski e-mol a słyszą f-mol 
Mało kto jest tego efektu świadomy. Kiedyś Marek Kydrynski zadał pytanie konkursowe na antenie Trójki: jaka jest różnica w wersjach piosenki Stinga nagranej do jakiegoś filmu. Chodziło mu o to że piosenka jest nagrana w innej tonacji. Napisałem do niego maila wyjaśniającego że to efekt uboczny takiej konwersji a nie nagrania w innej tonacji. Sprostowal to na antenie

Mało kto jest tego efektu świadomy. Kiedyś Marek Kydrynski zadał pytanie konkursowe na antenie Trójki: jaka jest różnica w wersjach piosenki Stinga nagranej do jakiegoś filmu. Chodziło mu o to że piosenka jest nagrana w innej tonacji. Napisałem do niego maila wyjaśniającego że to efekt uboczny takiej konwersji a nie nagrania w innej tonacji. Sprostowal to na antenie
