06-10-2023, 13:47 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 06-10-2023, 13:50 przez Gieferg.)
Nie wiem, nawet nie pamiętam kiedy ostatnio liczyłem.
Ale jak zerkniesz na pierwszą stronę tematu, to masz tam na samym początku fotkę z dwiema półkami - teraz byłoby nieco ponad dwa razy tyle, gdybym miał to normalnie poustawiane pewnie by zajęło coś w okolicach 4,5 takiej półki.
19-01-2024, 21:13 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 19-01-2024, 21:13 przez Gieferg.)
No i szykuje się dalej, a kiedy będzie to by trzeba wróżki zapytać.
-------------
Październik był pod względem zakupów filmowych bardzo słaby (jeden film z Amazon.de), ale wyprzedaż u Mefisto poprawiła końcowy wynik o cztery kolejne pozycje (w tym jedna bardziej z myślą o żonie, ale sam też obejrzę):
----
34 wydania BD doszły w zeszłym roku (czyli mniej niż w 2022), listopad i grudzień bez filmowych zakupów, nawet pod choinką też filmów w tym roku nie było, ale w styczniu coś tam wpadło, update pewnie w weekend, bo może coś jeszcze wpadnie, w każdym razie jeden ze styczniowych nabytków będzie w następnej NN.
W 2024 spodziewam się mniejszej ilości filmowych zakupów, w planach zaledwie kilka filmów (w tym The Abyss i Ex4), bo w zasadzie nie czekam nawet za bardzo na żadne kinowe nowości.
Czytałem recenzję Rapa Nui z głównej. Też sobie przypomniałem o istnieniu tego filmu całkiem niedawno przy okazji oglądania filmu, który wyjaśnia, co tam się prawdopodobnie stało:
31-01-2024, 22:18 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 31-01-2024, 22:22 przez Gieferg.)
Oglądałem to ostatnio - teoria akurat w sam raz na dzisiejsze czasy. Winni musieli być biali
Daras napisał(a):Dlaczego ograniczasz zakupy? Co się stało? Nie kręci Cię już to hobby?
Szereg czynników od przepełnionych półek po fakt, że mam prawie wszystko, co chciałem mieć, a prócz filmów zbieram też muzykę i komiksy, a ostatnio zdarza się czasem kupić jakieś książki, tymczasem streaming załatwia sprawę jeśli chodzi o oglądanie rzeczy, których nie muszę koniecznie mieć na półce, a wśród kinowych nowości coraz mniej filmów, które mnie interesują (w tym roku może ze dwie jeszcze), czy tym bardziej takich, do których miałbym chęci wracać. To, że polska dystrybucja leży i kwiczy też nie pomaga, bo rzadziej się zdarza sytuacja, że coś nieplanowanego wpadnie w promocji za grosze.
OK, nie przeczytawszy Twojej odpowiedzi (pojawiła się stosunkowo niedawno) przygotowałem skromy elaboracik z pytaniami do Ciebie. Teraz straciły one sens,.
Niemniej zacytuję jedno zadanie z przygotowanego "listu": Jak na razie nie zarzuciłem żadnego ze swoich hobby, choć brak mi pewności jak będzie w przyszłości. Swoje różnorakie pasje zgłębiam nieprzerwanie od ponad 40 lat.
P.S.
W lutym wpadną mi dwie płytki z zagranicy z PL (brak dystrybucji w Polsce).
„Ja paryskimi perfumami się nie perfumuję... Ja jeden wiem co tej ziemi jest potrzebne”.
01-02-2024, 00:45 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 01-02-2024, 00:45 przez Gieferg.)
Filmowe hobby realizuję też w inny sposób - przemontowując i przerabiając filmy na najróżniejsze sposoby (podmianki muzyki, zmiany kadrowania, grindhouse-treatment, przycinanie, rozszerzanie itp.), i w sumie od jakiegoś czasu bardziej mnie ciągnie do grzebania przy filmach, które już mam, niż do kupowania i oglądania kolejnych. Za dużo mam pomysłów żeby skupiać się tylko na biernej konsumpcji
02-02-2024, 00:15 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 02-02-2024, 00:26 przez Daras.)
Założyłem co możesz odpowiedzieć. Także wiedziałem co napisze dalej.
Oczywiście czasy się zmieniają i to nasz hobby musi podlegać modyfikacjom. U mnie, gwoli przypomnienia / podsumowania, było tak:
1. Na seanse prowadzała mnie mama. Gdy nieco podrosłem, w każdą niedzielę zaliczałem filmy dla osób b.o. w dwu kinach. Czy znasz skrót b.o.?
2. Jako persona "dojrzała" permanentnie chadzałem do kina w niedziele. Zawsze miałem towarzystwo. W tym czasie zaopatrzyłem się w ekran projekcyjny oraz projektor 8 mm. Sam filmowałem i wywoływałem. Na marginesie. W klasycznej fotografii byłem dobry oraz doceniany. Niemniej zabrakło mi ochoty aby talenta przekuć na umiejętności cyfrowe.
3. Następnie zapisałem się do dyskusyjnego klubu filmowego i mogłem "nowości" oglądać z VHS. W końcu format dotarł pod strzechy i na bazarze kupiłem pierwszy odtwarzacz oraz pirackie kasety. Potem doszły trzy wypożyczalnie video. Stało się w tych kolejkach. OJ - stało.
4. O projektorze SD pisałem wielokrotnie. Na seanse DVD przychodziła do mojego kina cała rodzina plus sąsiedzi. To były czasy.
5. Jak jest dziś? Wiesz o tym z moich postów. Coraz częściej myślę podobnie jak Ty. Brak miejsca na półkach, także oferty w PL, to problem, który zaczyna mi doskwierać.
EDIT:
Czy trzymasz jeszcze kasety VHS? Ja tak.
„Ja paryskimi perfumami się nie perfumuję... Ja jeden wiem co tej ziemi jest potrzebne”.