Jak poczytałem trochę o mechanice tego wiedźmina to dałem sobie spokój z zakupem. Antyklimatyczne to jakieś.
W planszówki grywałem głównie w latach 90-tych - Magia i Miecz zawsze była numerem jeden, potem Wampir, Obcy, Grunwald 1410, z tych, które mi słabiej podeszły Robin Hood i Wiedeń 1683. W latach 2006-2010 wróciłem do Magii i Miecza, rozbudowałem sobie świat gry o drugie tyle plansz, dzięki czemu przeżyła drugą młodość:
W planszówki grywałem głównie w latach 90-tych - Magia i Miecz zawsze była numerem jeden, potem Wampir, Obcy, Grunwald 1410, z tych, które mi słabiej podeszły Robin Hood i Wiedeń 1683. W latach 2006-2010 wróciłem do Magii i Miecza, rozbudowałem sobie świat gry o drugie tyle plansz, dzięki czemu przeżyła drugą młodość:
