Wersja od CDP miała prawie identyczną okładkę jak późniejsza reedycja od Galapagos. Praktycznie jedyną różnicą jest, walnięty na przodzie, jakiś cytat z Filmwebowej recki - LINK
Imperialowe wydanie wygląda pod względem okładki najlepiej, no i takie też udało mi się wynaleźć jakieś 1,5 roku temu w krakowskim Empiku. Tylko faktycznie szkoda że nie ma tam bonusowej płyty, tak jak w przypadku drugiej części. :/
Imperialowe wydanie wygląda pod względem okładki najlepiej, no i takie też udało mi się wynaleźć jakieś 1,5 roku temu w krakowskim Empiku. Tylko faktycznie szkoda że nie ma tam bonusowej płyty, tak jak w przypadku drugiej części. :/
