02-04-2019, 11:04
Może by tak usunąć ten temat? Uznać, że Gieferg robił sobie urodzinowe jaja i prima aprillisowy dżołk z nas wszystkich. 
Konwencja =/= element fantastyczny. Niedowierzam co tu czytam.

truvneeck napisał(a):A "Krzyk" to z kolei ciekawy przypadek. Teoretycznie slasher, jak "Piątki...", czy "Halloween", sam zabójca jednak nie jest 'nadnaturalny', za to mamy zabieg (niedosłownego) rozbicia czwartej ściany, kiedy bohaterowie rozmawiają właśnie o klasycznych horrorach, schematach postępowań etc. "Krzyk" to taki trochę "Deadpool" slasherów. I ew. to uznałbym za element fantastyczny - nieomal uświadamiania sobie przez postacie, że jest się bohaterem slashera.
Konwencja =/= element fantastyczny. Niedowierzam co tu czytam.
