Jestem po projekcji „Ucieczki z kina wolność”. W tym znakomitym filmie Piotr Fronczewski powiedział: Gówno, fiuuu. Czyżby prorocze słowa na 50 – lecie TORu? W wolnym czasie napiszę krótką recenzję „Ucieczki”. Tymczasem uprzejmie proszę osobę odpowiedzialną za wspomniane wydanie BD o zarejestrowanie się na forum. Obiecuję, że powściągnę emocję i punkt po punkcie (minuta po minucie) merytorycznie przedyskutuję problematyczne kwestie. Wyprzedzając nieco meritum – nie wstyd Wam umieszczenia na okładce tytułu w języku angielskim (Escape from liberty cinema)? A co będzie jeśli faktycznie obcokrajowcy kupią krążek od Studio Blu? Jak długo określone polskie wydania będą symbolem obciachu? Głupio mi, choć jestem tylko przeciętnym krajowym klientem...
„Ja paryskimi perfumami się nie perfumuję... Ja jeden wiem co tej ziemi jest potrzebne”.
