05-06-2024, 19:44
Pan Anatol napisał:
(...)
Drugie nazwisko, które chciałem wymienić, to Stanisław Bareja; chodzi konkretnie o jego wczesne filmy: Żona dla Australijczyka, Małżeństwo z rozsądku, Przygoda z piosenką. Znowu, kompozycja kadrów, także czołówek, sugeruje, że oryginalny obraz był nieco szerszy, niż to, co widać na obecnie dostępnych kopiach.
(...)
Po latach potwierdzam spostrzeżenie kolegi. "Małżeństwo z rozsądku" (1966) to ponad wszelką wątpliwość produkcja anamorficzna. Włączam tytuł do listy.
P.S.
Misfit, oczywiście pamiętam o naszej dyskusji z innego wątku na temat "Faraona" (1966) BD. Cierpliwości.
(...)
Drugie nazwisko, które chciałem wymienić, to Stanisław Bareja; chodzi konkretnie o jego wczesne filmy: Żona dla Australijczyka, Małżeństwo z rozsądku, Przygoda z piosenką. Znowu, kompozycja kadrów, także czołówek, sugeruje, że oryginalny obraz był nieco szerszy, niż to, co widać na obecnie dostępnych kopiach.
(...)
Po latach potwierdzam spostrzeżenie kolegi. "Małżeństwo z rozsądku" (1966) to ponad wszelką wątpliwość produkcja anamorficzna. Włączam tytuł do listy.
P.S.
Misfit, oczywiście pamiętam o naszej dyskusji z innego wątku na temat "Faraona" (1966) BD. Cierpliwości.
„Ja paryskimi perfumami się nie perfumuję... Ja jeden wiem co tej ziemi jest potrzebne”.
