28-05-2021, 19:48
Spisek, qrva! Włączcie myślenie!
|
Koronawirus
|
|
28-05-2021, 19:48
Spisek, qrva! Włączcie myślenie!
Mefisto - stary, ale ja chcę Ci wierzyć, że to zwykła grypa, serio. Głupi jestem więc wytłumacz mi dlaczego pomiędzy 12 a 15 tygodniem 2021 roku wystawiono 62% więcej akt zgonu w stosunku do tego samego okresu z 2020 roku, skoro jak mniemam przyznałeś właśnie, że te nadmiarowe ofiary śmiertelne to nie ściema... Skąd one się wzięły ?
Przecież już napisał. Umarli ze strachu, depresji wywołanej przez kwarantannę, przez picie z nudów i maseczki :> Gdybyśmy od początku udawali, że nie ma problemu, nikomu by się nic nie stało.
Nadmiarowe ofiary śmiertelne? O pewnie i tak nie uwierzysz. Ale to dzięki pissss (wcześniej po i pisss). Dobił służbę zdrowia przeznaczając potężne środki na koronkę. Zwalczano komara , atomem. Komar jednak okazał się zbyt ważny, by go zabijać. Pozostawiając pozostałe działy samym sobie. Naturalnie skoro dofinansowanko masz od koronki to każdy szpital się tym zajmował. Na efekty nie trzeba czekać jeśli nie wykryjesz i nie zdiagnozujesz odpowiedniego choróbska. To sobie ludzie umierali po cichu w domu. Straszenie potężną koroną każdego dnia w tv zrobiło swoje. Nie spodziewasz się po nierządnicach, które znowu będą startować za nasze pieniądze, że ogłoszą prawdziwe dane, że dzięki durnym decyzjom wymordowali tysiące Polaków. (28-05-2021, 20:01)misfit napisał(a): Włączcie myślenie!Wyłącz tv zapomniałeś dodać, niektórym by to pewnie pomogło i by wciąż żyli. Jesteś tzn byłeś nauczycielem historii? Przypomnij nie podręcznikową genezę I i II wojenki światowej? Nie miała co by pewnych celów ,by wybuchnąć? To taki wirusik przy niej to pikuś, jeśli chodzi o teorie spiskowe i możliwości jakie daje jako narzędzie. Powrót pisodołu w lipcu. Powodzonka w szmatach https://www.cda.pl/video/75789761b/vfilm No i ciekawostka z innego działu aniżeli koronka, ale coś co równie mocno bywało wcześniej ekspoloatowane https://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/nowy-proces-norymberski-nie-tylko-dla-sprawcow-pandemii-covid-19-ale-takze-dla-oredownikow
28-05-2021, 20:20
(28-05-2021, 18:26)Mefisto napisał(a): Akurat te tabelki nie są wykładnikiem niczego, bo pokazują jedynie ogólną liczbę zgonów, bez podziału na przyczynę (a przypominam, że rząd zamknął radośnie szpitale i odmówił leczenia innych choróbJuż o tym pisałem. Są bardziej szczegółowe raporty. (11-05-2021, 12:04)sebas napisał(a): To popatrzmy na ten raport.
niespotykanie spokojny człowiek
28-05-2021, 20:33
Wolfman - dzięki za wyjaśnienie. Ale trochę mnie zawiedliście, bo byłem przekonany, że ktoś wspomni też o powikłaniach po szczepieniach w kontekście tych nadmiarowych liczb zgonów w tym roku. Przecież wiadomo, że te liczby podawane przez MZ to ściema i jest ich co najmniej 200 razy więcej.
Ściema jest zawsze w tę stronę, w którą nam wygodniej żeby była Ostatnio zetknąłem się ze strony kogoś, kto wszędzie węszy plandemiczny spisek z następującą narracją: Ci którym po szczepionce nic nie będzie - w ramach wielkiego eksperymentu medycznego dostali placebo, ci, którzy dostaną kataru/sraczki/raka/zawału - dostaną go oczywiście przez szczepionkę. No i weź z tym teraz dyskutuj.
28-05-2021, 20:51
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 28-05-2021, 21:12 przez Nie_zbieram_ale_lubie.
Powód edycji: ogonki i literówki
)
(26-05-2021, 07:36)pearlzfan napisał(a):(26-05-2021, 05:05)Nie_zbieram_ale_lubie napisał(a): Osaka była w sporej części zmknięta lockdownemNigdzie nic nie znalazłem o lockdownie Osaki na modłę naszego lockdownu. Po drugie jak już mieli lockdown taki jak np u nas, to fajnie, że tylko jedno miasto a nie cały 130 mln kraj. Po trzecie, jeśli jako lockdown masz na myśli wprowadzany tam "state of emergency", to to nawet obok lockdownu nie stało. Mam info z pierwszej ręki od mojej byłej nauczycielki japońskiego (a nie tylko z vlogerów z YT czy 2min "setek" Reutersa bazujących na... nie wiadomo czym) i ani w Tokyo ani Osace nie było takich obostrzeń, jakie narzucono np w Europie (i ich wymuszania literą prawa jak u nas np). Sorry za spóźnioną odpowiedź. Niestety z czasem u mnie krucho. Ubolewam, ze kultura i merytoryka prowadzenia dyskusji tutaj jest tak marna i co drugi dyskutant "jedzie mierzwiakiem" albo i gorszym stylem. Ale do rzeczy. Najpierw spróbuje wyjaśnić nieporozumienia, a następnie jeszcze raz wyłoże, o co mi chodzi. 1/ Nigdzie nie porównałem "Waszych lockdownów" do sytuacji w Japonii. To wyłącznie Twoj koncept. Z mojego punktu widzenia kuriozalny, ponieważ "Wasze lockdowny", są niczym w porównaniu do tego, czego doświadczyła część zachodnio-europejskiej populacji ( np UK, Francja , Włochy, RoI). Nie chcę nadmiernie pompować posta faktami i opisami sytuacji, które nie przyszłyby czytelnikom w Polsce nawet do głowy ale mogę rozwinąć temat przykładani z pierwszej ręki , jeśli znajdą się zainteresowani (mieszkam i funcjonuję na zachodzie europy). 2/ Nie mam Tak jak Ty osobistych kontaktów z rezydentami Japonii, ani też nie śledzę sytaucji w Japonii. Nie od dziś natomiast interesuję się żywo sytuacją w Azji, nie ograniczając się jedynie do zagadnień związanych z pandemią, ponieważ ten region jest w centrum moich życiowych interesów, tak więc śledzę CODZIENNIE newsy z azjatyckich ośrodków medialnych (w tym świetle Twój docinek o bazowaniu na vlogach z YT jest po prostu zabawny). Wprawdzie skupiam uwagę na państwach grupy ASEAN, ale ze względu na oczywste zależności ekonomiczne i polityczne, znaczące państwa regionu, jak Australia Japonia, Korea , Chiny, czy Indie, zawsze w nich goszczą, więc siłą rzeczy "trafiaja w moje ucho". FYI: bywam w Azji średnio co 6 tyg. Pomiędzy początkiem grudnia 2019, a końcem marca 2020 podróżowałem przez Azję Pd-Wsch i pamiętam jak dziś, że na początku marca Japonia, jako chyba pierwszy z krajów wysoko-rozwiniętych, zatrzymała cały międzynarodowy ruch lotniczy, tygodnie przed krajami Zatoki Perskiej, Wietnamem, czy Tajlandią. Japonia wprowadzała też kilka stanow wyjątkowych. Fakt na innych zasadach, niż inne kraje. Nie mniej jednak zamykała/restrykcjonowała dotkliwie branże gastronomiczną i rozrywkową oraz szkoły. Nie wiem, czy nie jesteś tego świadomy, czy nieszczery. Skomentowałem Twój poprzedni post dlatego, że wskazywał on na to, iż IMHO bazując na fałszywych założeniach, usiłujesz dowieść fałszywe tezy. Pokazałeś opustoszałą Osakę, która normalnie tętniła życiem ( to samo tyczy Tokyo, w którym ulice/dzielnice poprzez które ciężko było się przebić w czasach przed Covidem, dzisiaj świecą postkami), okraszając to komentarzem, jakoby życie tam toczyło się normalnie, "jak co dzień", najwyraźniej dzięki maseczkom. Do dzisiaj nie wiem, czy ten post miał na celu aby sprowokować dyskusję na temat różnic w dynamice rozwoju i przebiegu pandemii w krajach zachodnich, Azji i reszcie świata (i ich potencjalnych powodów), czy był jedynie naiwnym wnioskowaniem, iż stosowanie maseczek uchroniło Japończyków przed outbreakami wirusa. Japończycy nie robią niczego lepiej od europejczyków w tej kwestii, co widać od pierwszego pierwszego blamażu, z Diamond Princess, z której pozwoloną zejść nosicielom bez dodatkowej kwarantanny. Zadziwiający jest natomiast fakt bardzo niskiego odsteka szczepień, zwłaszcza wsród seniorów (1%, dane dostępne przez portal, kóry podlinkowałes. statystyk Osaki też można znależć ) ale jakoś nie widzę aby to przykuwało Waszą uwagę. Generalnie zauważam, że emocjonujecie się elementami historycznymi, badź nieważkimi z punktu widzenia rozwoju zagrożeń, z jakimi borykamy się obecnie i jakie rysują się w bliskiej i dalszej przyszłości, a przynajmniej należałoby je antycypować. Dlatego właśnie staram się zwracać na to Waszą uwagę. Zakotwiczyłem na Twoim poście, bo uważam to za kuriozum, żeby przy obecnym stanie wiedzy i narracji, Japonia brnęła dalej w tegoroczne igrzyska olimpijskie. Biorąc pod uwagę niski odsetek zaszczepionych, nie tylko w Japoni ale generalnie wśród światowej populacji oraz to, że to wielkie zgromadzenie przybyszów z całego świata (setki tysięcy), da potencjalną możliwość do kolejnych mutacji wirusa i rozprzestrzeniania ich po całym świecie. Nikt nie potrzebuje takiego eksperymentu, wiadomo jaki to będzie miało skutek. Czy trzeba być w "elitarnym klubie szurów i foliarzy", żeby to przewidzieć? A Wy dalej o maseczkach. PS wg mnie sa inne niż maseczki, kultura, higiena, "social distancing", państwowa polityka przeciwdziałania epidemii powody, dla których wirus nie rozprzestrzenił się z taką samą dynamiką, badź nie manifestował swej obecności w różnych częściach świata, Myslę, że łatwiej będzie Wam dojść do tego w przyszłości. Kto pracuje, badź obserwuje specyficzne inwestycje w branży healhcare już wie, że to DOPIERO POCZĄTEK.
28-05-2021, 22:03
(28-05-2021, 20:01)misfit napisał(a): Mefisto - stary, ale ja chcę Ci wierzyć, że to zwykła grypa, serio. Nigdzie tak nie napisałem, bo to nie jest zwykła grypa - ale działa na tej samej zasadzie, co tego typu choroby. (28-05-2021, 20:14)Gieferg napisał(a): Przecież już napisał. Umarli ze strachu, depresji wywołanej przez kwarantannę, przez picie z nudów i maseczki :> Ponownie przypisywanie mi czegoś, czego nie napisałem. W dodatku brak czytania ze zrozumieniem. Cytat:Gdybyśmy od początku udawali, że nie ma problemu, nikomu by się nic nie stało. Gdybyśmy od początku udawali, to wirus przelałby się po społeczeństwie raz a dobrze i potem faktycznie zszedł do poziomu grypy (inna sprawa, że jak sobie spojrzycie parę lat wstecz, to ta grypa całkiem niezłe żniwo zebrała - oczywiście bez medialno-rządowej otoczki nikt już o tym nie pamięta, tak samo jak nie pamięta/nie wie o wszystkich poprzednich pandemiach XXI wieku). A tymczasem mamy cykliczne powtarzanie schematów, które nie tylko nie działają, ale wręcz osłabiają społeczeństwo i te zagrożone słabsze jednostki (płakać mi się chce, jak widzę ledwo chodzące babcie, które muszą dodatkowo walczyć z tlenem - o dzieciakach okutych w maski nie wspominając) i zamykanie życia tylko po to, żeby wygenerować kolejne fale, kolejne podatki i kolejne "zbawienne" działania. A gdzieś pomiędzy przekupuje się ludzi, żeby chętniej uczestniczyli w tym cyrku. Serio, już sam fakt, że jest to tak straszna choroba, że aż trzeba wykorzystywać kuglarskie sztuczki przy jej promocji oraz zastraszania, żeby w ogóle przejąć ludność dyskwalifikuje dla mnie całą pandemię jako coś mega groźnego - o ile rzecz jasna jest to de facto pandemia. Bo ostatnio spotkałem się z ciekawym spostrzeżeniem, pod którym mogę się podpisać, iż jest to III wojna światowa. "Przypadkiem" wypuszczony z tajnego ośrodka badawczego w Chinach wirusek - nie na tyle groźny, żeby stać się problemem przy utracie kontroli, ale wystarczająco silny, żeby namieszać, w piękny sposób destabilizuje Zachód, podczas gdy miliardowy kraj, którego epicentrum choroby nagle ucichło, cierpliwie się temu przygląda, wypuszczając w świat kolejne kłamstwa i być może także kolejne ataki (vide Indie, czyli największy konkurent pod względem tanich sił przerobowych zasilających białe interesy). Prawdy pewnie, jak zawsze, się nie dowiemy. Cytat:Ściema jest zawsze w tę stronę, w którą nam wygodniej żeby była I vice versa ![]() Podoba mi się zresztą podejście do covida o przeżywalności 99%. Główny argument: bo można się zarazić i ludzie umierają (a raczej mogą umrzeć, bo fakt, że dostajesz covida nie równa się pewnej śmierci). Świat przed covidem: ludzie umierali i można się było zarazić naprawdę wieloma rzeczami (zresztą dalej można - covid nie sprawił, że wszystko inne magicznie znika, choć taka jest główna narracja, a grypy jakoś brak nagle). Świat przed covidem: żyjemy normalnie, ryzyko wliczone w cenę (bynajmniej nie Johna )Świat po covidzie: JEZUS MARIA WYGINIEMY BEZ MASEK! TRZYMAJ DYSTANS BO MNIE ZABIJESZ! WEŹ SZCZEPIONKĘ, BO NIE WEJDZIESZ DO KINA! MÓJ BORZE DRUGI CZŁOWIEK JEST ZAGROŻENIEM GDYŻ KICHNĄŁ! O JA JEBIE CZEBA MIEĆ NAGLE PASZPORTY Z HISTORIĄ CHOROBY, BO INACZEJ MOGIŁA!
(28-05-2021, 20:51)Nie_zbieram_ale_lubie napisał(a): A Wy dalej o maseczkach.Ponieważ stoimy w punkcie początkowym w dyskusji. Od maseczek się zaczęło i od pacjenta zero, który należy do pisssu xD. Gdzieś widziałem filmik na yt i myślałem ,że zejdę ze śmiechu. Historia się przydaje, bo pomaga ogarnąć w myślach ten nowy bajzel, że to w zasadzie nic nowego. ps Wizyt w Azji zazdroszczę (28-05-2021, 20:41)Gieferg napisał(a): Ściema jest zawsze w tę stronę, w którą nam wygodniej żeby byłaDokładnie, w samo sedno, a wybory nowe się zbliżają. ps2 czasu na zbieranie i czytanie tylu informacji też. W zasadzie mógłbyś nawet wątek polityczny o Azji prowadzić z przefiltrowanymi informacji (czyli to co ciekawe i prawdziwe xD) |
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości |