Nie_zbieram_ale_wkurwiam ---> dr. Edgemar, is that you?
Jaka wojna? Jaki czas? Jakie co dzień?
Prawisz kazania o tym, na co to niby tracą czas inni, starając się przy tym rozpaczliwie każdym jednym zdaniem ładować na piedestał, byle tylko się wywyższyć, przy okazji przypisując własne kompleksy wszystkim dookoła, bo nienawiść i pogarda (zwłaszcza pogarda) przebija z każdego twojego słowa.
Nic tylko współczuć. Tak tobie jak i każdemu kto ma z tobą na co dzień do czynienia.
PS. I obawiam się, że mimo całej swojej zajebistości, nie rozumiesz tego, co cytujesz, ale spoko, nikt nie jest doskonały
Jaka wojna? Jaki czas? Jakie co dzień?
Prawisz kazania o tym, na co to niby tracą czas inni, starając się przy tym rozpaczliwie każdym jednym zdaniem ładować na piedestał, byle tylko się wywyższyć, przy okazji przypisując własne kompleksy wszystkim dookoła, bo nienawiść i pogarda (zwłaszcza pogarda) przebija z każdego twojego słowa.
Nic tylko współczuć. Tak tobie jak i każdemu kto ma z tobą na co dzień do czynienia.
PS. I obawiam się, że mimo całej swojej zajebistości, nie rozumiesz tego, co cytujesz, ale spoko, nikt nie jest doskonały
