(07-06-2021, 20:26)misfit napisał(a): A to wszystko na własne życzenie.
Może jakby narracja nie opierała się od samego początku o różne tricki zmuszające do szczepień, jak i na samych tylko szczepieniach (które co dały w przypadku Sars czy innych pandemii w ostatnich 20 latach? Ano gówno), a na przykład na leczeniu, którego dalej nie ma, mimo iż jest udowodnione i jak najbardziej możliwe, to ludzie inaczej by do tego podchodzili? Bo tu nie chodzi o płody czy czipy, ale cały cyrk jaki się wokół odbywa, o codzienne straszenie apokalipsą większą od rzeczywistości (ile osób będzie do końca życia chodzić w maseczkach, bo tak? jak bardzo zabite zostały relacje społeczne i zaufanie do lekarzy, którzy zamiast kierować się rozumem, wykonują rozkazy?), o rządowe "generowanie emocjonalnych zapotrzebowań", etc. - czyli o to wszystko czego nigdy dotychczas nie było na taką skalę w całej historii ludzkości (acz próbowano) - i to pomimo nikłej śmiertelności wirusa, który plasuje się w ogonie najgroźniejszych chorób świata. Więc tak, na własne życzenie, ale bynajmniej nie takie, jak myślisz.
