(16-09-2021, 11:15)Nie_zbieram_ale_lubie napisał(a): Fajnie, że przyjmujesz racjonalny stosunek do problemu, którego najwyraźniej zabrakło w 2020.
No co Ty - cały czas wiadomo, że to jedna wielka ściema. Robisz dużo testów - masz dużo przypadków, nie robisz testów - koronki nie ma.
U nas przez większy czas testowano niemal wyłącznie mocno objawowych bo labolatoria nie wyrabiały z robotą, więc rzeczywista liczba ozdrowieńców jest tak lekko licząc z 4 - 5 razy wyższa od tej "oficjalnej".
(16-09-2021, 11:15)Nie_zbieram_ale_lubie napisał(a): Niestety statystyki hospitalizacji i zgonów, to sprawa polityczna i jak widać wyraźnie są one manipulawane. Pierwsze były, są i będą zawyżane, tak długo jak dla systemu opieki zdrowotnej istnieje zachęta finansowa do tego, aby raportować każdego zarażonego pacjęta, bez względu na realny powód hospitalizacji, bądź hospitalizować zarażonych bez względu na prawdziwą dolegliwość*. Te drugie, w zależności od narracji, aby wywać w opinii społecznej pożądany stosunek - paniki, poczucia konteroli, czy sukcesu.
A czy jest jakiś dodatkowy bonus za raportowanie niezaszczepionych pacjentów ? Tak tylko z ciekawości pytam...

(16-09-2021, 11:15)Nie_zbieram_ale_lubie napisał(a): Można rozpatrywać smiertelność ogółem i w niej szukać ziarna prawdy. Pytanie tylko, czy chodzi o to czy umrze 1-2% populacji więcej, czy o jakośc życia pozostałej części.
Tak tylko przypomnę, że w Polsce w 2020 roku było o ok. 20% więcej zgonów niż w roku poprzednim. W pierwszej połowie 2021 r. jest jeszcze ciekawiej - 30% więcej niż w 2020.
