Dzisiaj mija właśnie rok odkąd jestem na tym forum. Przez ten czas napisałem około 140 postów (wiem że mało, ale zwykle nie mam nic ciekawszego do napisania) i dostałem 6 repów
Z tej okazji update:
Dwa filmy Kurosawy z tej "przezroczystej serii" Mayfly'a. Zarówno "Rashomon" i "Rudobrody" mają jako dodatek przedmowę Andrzeja Wajdy na temat tych obrazów.
"Dzień świstaka" z Murray'em, pamiętny film z młodzieńczych lat i trochę głupio zrobili przyklejając naklejkę promocyjną do pudełka, a nie do foli
. Do tego jeszcze coś z kina Gilliama - "Fisher King". Muszę nadrobić sobie jego filmy, a już pierwszy obejrzany przeze mnie jego film stał się jednym z moich ulubionych 
Eastwood i Lynch - do uzbierania całego reżyserskiego dorobku tego pierwszego brakuje mi chyba drugie tyle co mam (choć większość to z kolekcji gazetowych), natomiast Lyncha mi strasznie brakuje w kolekcji, a najbardziej to mi chyba brakuje "Dzikości serca" oraz "Głowy do wycierania".
Klasyka świątecznego nie mogło zabraknąć. "Gremliny" jest powszechnie uważany za unikat na rynku, podczas gdy ja zamówiłem sobie ten film na spokojnie do pobliskiego Empika za 32 zł. Nie wystarczy mi nic innego napisać, jak to że jestem zachwycony tym filmem i genialną pracą lalkarzy. "Edward Nożycoręki" to też w miarę film na Boże Narodzenie
Coś z pod choinki
. Wstyd przyznać, ale mimo iż jestem dużym fanem kina sci-fi, to moja znajomość Star Treka zaczyna się i kończy na fragmencie jednego odcinka który leciał w TV, więc czas to zmienić! Braci Marx też nie znam, ale wielu innych komików (z Woody'm Allenem na czele) się o nich wypowiada jako o Bogach komedii. Skoro uwielbiam Chaplina to czuję, że się nie zawiodę. Dziękuję swoim znajomym za te prezenty!
I oczywiście na sam koniec coś co obiecywałem już wcześniej pokazać... snappery!
Kolekcje kolegów z forum matwiko oraz bartnikp zachęciły mnie do zbierania filmów w tych opakowaniach i tak bardzo mi się one spodobały, że w ciągu tych 2 miesięcy załapałem się na aż 8 snapperów. Bardzo ładne tekturowe wydania z ładną zawartością i filmami, które w amaray'ach są w prawdzie niedostępne. Te pudełka mają swoje wady jak np. to że się szybko obcierają, ale z chęcią będę kupował te wydania przez internet, jak nadarzy się okazja.
Poniżej dwa zdjęcia zawartości snapperów. "Amerykanina w Paryżu" i "Sok z żuka" dostałem od tego samego sprzedawcy z nieco uszkodzonymi tackami na płyty i gość załączył nawet po chusteczce, by się bardziej nie porysowały
Z tej okazji update:
Dwa filmy Kurosawy z tej "przezroczystej serii" Mayfly'a. Zarówno "Rashomon" i "Rudobrody" mają jako dodatek przedmowę Andrzeja Wajdy na temat tych obrazów.
"Dzień świstaka" z Murray'em, pamiętny film z młodzieńczych lat i trochę głupio zrobili przyklejając naklejkę promocyjną do pudełka, a nie do foli
. Do tego jeszcze coś z kina Gilliama - "Fisher King". Muszę nadrobić sobie jego filmy, a już pierwszy obejrzany przeze mnie jego film stał się jednym z moich ulubionych 
Eastwood i Lynch - do uzbierania całego reżyserskiego dorobku tego pierwszego brakuje mi chyba drugie tyle co mam (choć większość to z kolekcji gazetowych), natomiast Lyncha mi strasznie brakuje w kolekcji, a najbardziej to mi chyba brakuje "Dzikości serca" oraz "Głowy do wycierania".
Klasyka świątecznego nie mogło zabraknąć. "Gremliny" jest powszechnie uważany za unikat na rynku, podczas gdy ja zamówiłem sobie ten film na spokojnie do pobliskiego Empika za 32 zł. Nie wystarczy mi nic innego napisać, jak to że jestem zachwycony tym filmem i genialną pracą lalkarzy. "Edward Nożycoręki" to też w miarę film na Boże Narodzenie
Coś z pod choinki
. Wstyd przyznać, ale mimo iż jestem dużym fanem kina sci-fi, to moja znajomość Star Treka zaczyna się i kończy na fragmencie jednego odcinka który leciał w TV, więc czas to zmienić! Braci Marx też nie znam, ale wielu innych komików (z Woody'm Allenem na czele) się o nich wypowiada jako o Bogach komedii. Skoro uwielbiam Chaplina to czuję, że się nie zawiodę. Dziękuję swoim znajomym za te prezenty!I oczywiście na sam koniec coś co obiecywałem już wcześniej pokazać... snappery!
Kolekcje kolegów z forum matwiko oraz bartnikp zachęciły mnie do zbierania filmów w tych opakowaniach i tak bardzo mi się one spodobały, że w ciągu tych 2 miesięcy załapałem się na aż 8 snapperów. Bardzo ładne tekturowe wydania z ładną zawartością i filmami, które w amaray'ach są w prawdzie niedostępne. Te pudełka mają swoje wady jak np. to że się szybko obcierają, ale z chęcią będę kupował te wydania przez internet, jak nadarzy się okazja.
Poniżej dwa zdjęcia zawartości snapperów. "Amerykanina w Paryżu" i "Sok z żuka" dostałem od tego samego sprzedawcy z nieco uszkodzonymi tackami na płyty i gość załączył nawet po chusteczce, by się bardziej nie porysowały
