07-09-2022, 23:45
Misfit napisał:
Pozostają indywidualne preferencje - dla mnie to jest zbyt mała próbka aby wyrobić sobie zdanie na ten temat.
Nigdzie nie stwierdziłem, że mamy do czynienia z różnymi rekonstrukcjami. Często używałem trybu przypuszczającego i stosowałem znaki zapytania.
Co do zasady preferuję wydania, które po odpaleniu nie zmuszają do korygowania jakości obrazu (jasność, kontrast itp.). Stąd obecnie bardziej odpowiada mi DVD.
Zamilknę co do kwestii ogólnej szczegółowości DVD (nie tylko w cieniach). O ile nas znam, zapełnilibyśmy postami kolejne strony wątku. Zatem odpuszczam.
Co do kolorków. Pozostańmy przy subiektywnych ocenach. Nie mamy do czynienia z jakąś ekstremą, zatem po co „kruszyć kopie”.
W mojej ocenie dyskusja była ciekawa i merytoryczna. Fajnie, że dzięki niej zwróciliśmy uwagę zaglądających tu gości na kawał porządnego polskiego kina. Być może więcej młodych osób obejrzy jedną z największych krajowych produkcji.
O „Krzyżakach” Forda sporo czytałem, a film widziałem co najmniej kilkanaście razy w kinach. Także cyklicznie włączam projektor aby z dugą połową celebrować wyczyny Juranda oraz Zbyszka.
Ciekawostka - przyczynkiem do produkcji były ambicje tamtych władz: W kinematografii nie musimy być gorsi niż Amerykanie. No i udało się! Ale o tym w następnym poście w odpowiedzi za grzeczność Pana Anatola.
„Ja paryskimi perfumami się nie perfumuję... Ja jeden wiem co tej ziemi jest potrzebne”.
