(20-03-2015, 11:43)Szczepan600 napisał(a): Bart-> To widzę czytane jest ;-). Ja do Kłamcy Ćwieka podszedłem jakoś 3-4 lata temu... nie przebrnąłem przez pierwszy tom :-D. Zabiła mnie nijakość. Będąc w połowie książki miałem totalnie wywalone na bohaterów, intrygę itp. Jednakże życzę udanej lektury... może potem zgłoszę się po małe streszczenie ;-).
Właśnie strasznie opornie mi to idzie. Tym bardziej, że właśnie pochłonąłem Miłoszewskiego i przepaść w poziomie literackim autorów jest przeogromna... Na początku odrzucało mnie to strasznie. Teraz fabuła trochę się rozwinęła i im głębiej w las tym trochę lepiej.
(20-03-2015, 11:37)Marioo napisał(a): Ja też aktualnie przerabiam Marsjanina i nie mogę się doczekać na film. Właśnie takie klimaty lubię i chyba całe życie czekałem właśnie na taką książkę i film.
Popcornowe, przyjemne SCI-FI (bardziej SCI niż FI), które w można przedstawić jako CAST AWAY czy Robinson Crusoe na Marsie
Jak przebrnie się przez początkowe 50stron o sadzeniu ziemniaków (
) to jest już tylko lepiej. Wchodzi extra przygoda z dobrą dawką humoru. Dla mnie rewelacja.no i z niecierpliwością czekam na nową książkę Neila Gaimana - zbiór opowiadań „Trigger Warning”. MAG zapowiada premierę chyba na koniec kwietnia.
