Wybiegając być może w przyszłość...
„Człowiek z magicznym pudełkiem” (2017). Mam ten film na BD. Sympatycy twórczości niedawno zmarłego P. Szulkina znajdą w polskiej produkcji SF sporo odniesień do dawnych obrazów reżysera, jak np. „Wojna światów – następne stulecie” (1981). Historia jakby się powtarza…
„Człowiek z magicznym pudełkiem”, jak sądzę, został trochę niedoceniony. Jednak być może po latach będzie filmem kultowym.
Pewną zaskakującą oraz poruszającą scenę postrzegam jako hołd oddany wspaniałej Korze, wokalistce zespołu Maanam.
Właśnie trwają uroczystości pogrzebowe...
Kamil Sipowicz:
...bardzo prosiła żebyśmy nie płakali, żebyśmy się cieszyli, żebyśmy byli na kolorowo ubrani...
EDIT:
Jeśli faktycznie czas stanowi iluzję, to film świetnie wpisuje się w produkcje z lat 50 – tych.
Także w ten wątek.
Polecam „Człowieka...” sympatykom specyficznych polskich przedsięwzięć .
Warszawa, rok 2030. Wydawać by się mogło, że dla Adama (Piotr Polak) lepsze jutro było wczoraj. Dotknięty zanikiem pamięci bohater musi zacząć wszystko od nowa. Przeprowadza się i rozpoczyna pracę w potężnej korporacji. Poznaje w niej atrakcyjną Gorię (Olga Bołądź), którą jest totalnie oczarowany. Początkowo dziewczyna opiera się jego zalotom, uparcie twierdząc, że nie jest w jej typie. Gdy jednak romans nabiera rumieńców, chłopak dokonuje niebywałego odkrycia. W swoim nowym mieszkaniu znajduje stare radio, które nadaje audycje z lat 50. Okazuje się, że odbiornik emituje również fale umożliwiające teleportację. Podczas jednej z podróży Adam utyka w 1952 roku. Zaniepokojona nieobecnością ukochanego Goria podejmuje się fascynującej, ale i niebezpiecznej misji sprowadzenia go z powrotem.
http://poral.eu/czlowiek_z_magicznym_pudelkiem_blu-ray.php
„Człowiek z magicznym pudełkiem” (2017). Mam ten film na BD. Sympatycy twórczości niedawno zmarłego P. Szulkina znajdą w polskiej produkcji SF sporo odniesień do dawnych obrazów reżysera, jak np. „Wojna światów – następne stulecie” (1981). Historia jakby się powtarza…
„Człowiek z magicznym pudełkiem”, jak sądzę, został trochę niedoceniony. Jednak być może po latach będzie filmem kultowym.
Pewną zaskakującą oraz poruszającą scenę postrzegam jako hołd oddany wspaniałej Korze, wokalistce zespołu Maanam.
Właśnie trwają uroczystości pogrzebowe...
Kamil Sipowicz:
...bardzo prosiła żebyśmy nie płakali, żebyśmy się cieszyli, żebyśmy byli na kolorowo ubrani...
EDIT:
Jeśli faktycznie czas stanowi iluzję, to film świetnie wpisuje się w produkcje z lat 50 – tych.
Także w ten wątek.Polecam „Człowieka...” sympatykom specyficznych polskich przedsięwzięć .
Warszawa, rok 2030. Wydawać by się mogło, że dla Adama (Piotr Polak) lepsze jutro było wczoraj. Dotknięty zanikiem pamięci bohater musi zacząć wszystko od nowa. Przeprowadza się i rozpoczyna pracę w potężnej korporacji. Poznaje w niej atrakcyjną Gorię (Olga Bołądź), którą jest totalnie oczarowany. Początkowo dziewczyna opiera się jego zalotom, uparcie twierdząc, że nie jest w jej typie. Gdy jednak romans nabiera rumieńców, chłopak dokonuje niebywałego odkrycia. W swoim nowym mieszkaniu znajduje stare radio, które nadaje audycje z lat 50. Okazuje się, że odbiornik emituje również fale umożliwiające teleportację. Podczas jednej z podróży Adam utyka w 1952 roku. Zaniepokojona nieobecnością ukochanego Goria podejmuje się fascynującej, ale i niebezpiecznej misji sprowadzenia go z powrotem.
http://poral.eu/czlowiek_z_magicznym_pudelkiem_blu-ray.php
„Ja paryskimi perfumami się nie perfumuję... Ja jeden wiem co tej ziemi jest potrzebne”.
