Ze świata adaptacji twórczości rozumiejącego rzeczywistość w specyficzny sposób, Edgara Allana Poe, polecam "Zagłada Domu Usherów" z 1960r. z fenomenalnym, pięknie grającym swe role, tak, że film wprost płynie wraz z głównym nurtem horroru, Vincentem Price, w charakterze jednej z głównych postaci.
Chcę, że by pewien film grozy z lat 60-tych mnie zadziwił; a chodzi o "Całun Mumii" z 1967 roku. Jest to brytyjski horror, z motywem przypadkowego ,,wybudzania" uśpionego zła, które nigdy wybudzone zostać nie powinno; do czego przyczynili się naukowcy niesłuchający ostrzeżeń miejscowego akolity.
Chcę, że by pewien film grozy z lat 60-tych mnie zadziwił; a chodzi o "Całun Mumii" z 1967 roku. Jest to brytyjski horror, z motywem przypadkowego ,,wybudzania" uśpionego zła, które nigdy wybudzone zostać nie powinno; do czego przyczynili się naukowcy niesłuchający ostrzeżeń miejscowego akolity.
