23-11-2018, 17:42
Rozumienie słowa, ba, znaczenia pojęcia: ,,geekowski" zależy od nas samych, przy czym najczęściej używamy go w określeniu i przytaczaniu jakichś wątków popkulturowych. W kwestii interesowania się ściśle określoną tematyką ,,geekowski" może przyjąć osobnicze, intymne znaczenie. Przykładowo, czy jeśli ktoś bardzo, wręcz do przesycenia, interesuje się zbieraniem kubków na których nadrukowane są wizerunki postaci z komiksowego "Uniwersum Marvela", a dodatkowo zna tą tematykę, i mógłby rozmawiać o Marvelu i swojej kolekcji dniami i nocami, to czy nie jest geekiem? To samo tyczy się oglądania filmów sci-fi z przełomu lat 50-tych i 60-tych XX wieku, zwłaszcza filmów z podgatunku ,,Monster Movies". Jeśli jakiś jegomość mógłby obejrzeć każde takie dzieło, następnie o czymś takim rozmawiać, zanalizować to, porównać, przy czym oglądanie takich filmów nie jest dla tego kogoś uzupełnieniem czasu wolnego, tylko podróżą po kinie tego okresu, metafizycznym doznaniem dającym niesamowitą satysfakcję, to chyba jest geekiem, nerdem itp. Co nie? Przecież można być ,,nerdozaurem" filmów sci-fi / horror / fantasy, które tworzono ponad 50 lat temu, oraz być nerdem od komiksów, czy seriali kryminalnych w jednym. Wszystko to mieści się w obrębie popkultury, chyba że wprowadzimy wąskie podziały i kategoryzację ,,geekowstwa". W każdym razie jest to trochę dyskusyjna tematyka.
Oto co znalazłem; tego na pewno sobie nie odpuszczę! Must see it!:
Planeta Burz (1962)
https://www.filmweb.pl/film/Planeta+Burz-1962-102929
Oto co znalazłem; tego na pewno sobie nie odpuszczę! Must see it!:
Planeta Burz (1962)
https://www.filmweb.pl/film/Planeta+Burz-1962-102929
