19-01-2024, 11:24
Kilka osób na tym forum psioczy na te hiszpańskie niby bootlegi nazywając je "pirackimi".
Nie wyobrażam sobie sytuacji, żeby hiszpańska filia Amazona sprzedawała pirackie wydania. To nie jest tak, że jakiś szemrany sklepik podpiął się pod Amazona i używa go jako platformy do sprzedaży - to Amazon sprzedaje i wysyła.
Nie znam niuansów hiszpańskiego prawa autorskiego, ale nie sądzę, że jakoś zasadniczo różni się od prawa autorskiego w "krajach cywilizowanych".
Także nie wierz, że to piraty. Kupiłeś je z legalnego źródła, więc są legalne.
Nie wyobrażam sobie sytuacji, żeby hiszpańska filia Amazona sprzedawała pirackie wydania. To nie jest tak, że jakiś szemrany sklepik podpiął się pod Amazona i używa go jako platformy do sprzedaży - to Amazon sprzedaje i wysyła.
Nie znam niuansów hiszpańskiego prawa autorskiego, ale nie sądzę, że jakoś zasadniczo różni się od prawa autorskiego w "krajach cywilizowanych".
Także nie wierz, że to piraty. Kupiłeś je z legalnego źródła, więc są legalne.


tłoczone